Skjennungstua. Fotoreportaż i wystawa

Skjennungstua

Na pomysł przygotowania fotoreportażu o ulubionej norweskiej chatce Skjennungstua położonej w Nordmarce (leśno-górskie tereny otaczające Oslo) być może nie wpadłabym nigdy gdyby nie zadanie, jakie otrzymałam na warsztatach w szkole fotografii (Bilder Nordic School of Photography), do której uczęszczam od stycznia b.r. (i niebawem kończę ).

Skjennungstua to nasze ulubione miejsce w całej Oslomarce. Wpadamy tam regularnie od kilku lat, o czym z resztą wspominałam wielokrotnie – na przykład we wpisie „Smaki Oslomarki”. Cynamonowe bułeczki (kanelboller) i kanapki z omletem i wędzonym łososiem nigdzie nie smakują nam tak bardzo jak właśnie tam, a dodatkowo atmosfera w chatce, jak i widoki po drodze są zawsze wyjątkowe.

Czytaj dalej

Jesienny owoc Japonii. Smoothie z kaki

Smoothie z owocem kaki
Jesień to druga po wiośnie najpiękniejsza pora roku w Japonii. Wiosna słynie z tradycji hanami czyli podziwiania kwitnących drzew wiśni, zaś jej jesiennym odpowiednikiem jest momijigari – odwiedzanie miejsc, gdzie liście japońskich klonów (momiji) nabierają pięknych, pomarańczowo-czerwonych barw.
Mniej więcej w tym samym czasie na łodygach innych drzew zaczynają pojawiać się okrągłe niczym choinkowe bombki owoce o dość zbliżonym kolorze, a dzieje się tak za sprawą kaki będących narodowym owocem Japonii.

Czytaj dalej

Kioto. Tradycja i nowoczesność

Kioto

Współczesna Japonia bywa określana krajem kontrastów, gdzie nowe egzystuje obok starego, przeszłość istnieje we współczesności, futyryzm i nowoczesne technologie współgrają z dawnymi tradycjami. Niektórzy używają też metafory pomostu między Wschodem i Zachodem wskazując na to, w jaki sposób elementy zagranicznej kultury przeniknęły do istniejącej i zostały zmodyfikowane w taki sposób, aby tworzyły całość bez utracenia esensji japońskiej unikalności.
Wybierając się z drugą wizytą do Japonii mieliśmy nadzieję doświadczyć tej różnorodności i wielopoziomowości aspektów współczesnej kultury japońskiej i pozwolić się zainspirować jeszcze bardziej niż podczas wizyty w Tokio kilka lat temu.

Czytaj dalej

Łosoś furikake

Łosoś furikake

Japońska posypka furikake od dobrych kilku miesięcy na stałe zadomowiła się w naszej kuchni. Regularnie wykonujemy domową mieszankę według ulubionego przepisu, a dodatkowo z ostatniej podróży do Kioto przywieźliśmy kilka opakowań różnych rodzajów furikake w ramach kulinarnej pamiątki.
Furikake wykorzystujemy najczęściej do przyprawiania ciepłego ryżu, hawajskiego poke i przekąski spam musubi, kanapek ryżowych onigiri, ale sprawdziliśmy, że doskonale pasuje również do grillowanych warzyw, dań mięsnych, makaronu soba, a nawet jajecznicy Każdy, nawet mało wytworny posiłek, doprawiony chrupiącym i aromatycznym furikake zapewnia nowe, ciekawe doznania smakowe.

Czytaj dalej

Giovanni’s Shrimp Truck.
Krewetki po hawajsku

Krewetki z Giovanni’s Shrimp Truck

Hawaje słyną z wielu pysznych potraw takich jak chociażby niezwykle popularne w ostatnich latach poké, przekąska spam musubi lub też sałatka lomi-lomi salmon. Dodatkowo każda z wysp ma do zaoferowania coś szczególnego. Na Big Island warto na przykład zwiedzić jedną z plantacji kawy kona i owoców makadamia, zaś na Oahu plantację firmy Dole – światowego potentata w dziedzinie uprawy ananasów. Będąc na północnym wybrzeżu wyspy nie można natomiast pominąć hawajskich krewetek z jednego z licznych food trucków. W Internecie toczy się wiele debat na temat tego, który z krewetkowych barów jest najlepszy, ale nie zmienia to faktu, że jednym z najsłynniejszych jest Giovanni’s Shrimp Truck.

Czytaj dalej

Karē raisu. Japońskie curry z ryżem

Japońskie curry z ryżem

Prawdopodobnie wiele osób nie ma pojęcia o tym, jak bardzo Japończycy kochają curry, dopóki nie wybierze się do Japonii. My byliśmy tym faktem nieco zaskoczeni, ale jednocześnie bardzo ucieszyło nas, że mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni posiadają swoją wersję tej popularnej potrawy.
Dostosowane do japońskich gustów karē raisu (curry z ryżem) należy do ulubionych dań Japończyków (i naszych również i stanowi popularną potrawę przyrządzaną w domu – ponoć średnio raz w tygodniu. Curry z ryżem cieszy się tak dużą popularnością, że podobnie jak sushi i ramen bywa nazywane daniem narodowym.

Czytaj dalej

Inari sushi. Przysmak japońskich lisów

Inari sushi

Inari sushi nie jest zbyt popularne poza Japonią. Inne odmiany takie jak maki, nigiri, sashimi lub też chirashi-zushi („sushi rozsypane”) są z reguły bardziej powszechne i rozpoznawalne. Tymczasem w Kraju Kwitnącej Wiśni ten typ sushi serwowany jest zarówno w barach sushi, jak również stanowi często jeden ze składników bentō – zestawów lunchowych w pudełkach.

Inari sushi zwane przez Japończyków Inari-zushi, Oinari-san oraz Kitsune-zushi („kitsune” znaczy „lis”) to w największym uproszczeniu aburaage (abura-age) – usmażone na głębokim tłuszczu cienkie plasterki tofu (ser sojowy) w formie sakiewek / torebek, nadziane ryżem do sushi.

Czytaj dalej

Negima yakitori. Japońskie szaszłyki z kurczaka

Japońskie szaszłyki yakitori

Yakitori – japońskie szaszłyki drobiowe były jedną z naszych ulubionych przekąsek podczas ostatniej wizyty w Kioto. Kiedy tylko nadarzała się okazja, próbowaliśmy różnych wariantów smakowych sprzedawanych na ulicznych straganach z jedzeniem (yatai).
Japońskie szaszłyki bywają również dostępne w całodobowych sklepach kombini, w ofercie lokali zwanych yakitori-ya – specjalizujących się w tej potrawie oraz nieformalnych barach typu izakaya, gdzie stanowią tsumamimono – popularną przekąskę podawaną do napojów alkoholowych.

Czytaj dalej

Matcha latte

Matcha

Jadąc pierwszy raz do Japonii kilka lat temu wiedziałam jedynie tyle, że jest coś takiego jak matcha czyli japońska zielona herbata w proszku uważana za najzdrowszą na świecie. Fakt, że zielona herbata jest wszechobecna w Kraju Kwitnącej Wiśni sprawił, że zasmakowałam w jej rozmaitych wariantach, a po powrocie zaczęłam ją pić na ciepło i zimno, jak również używać jej jako dodatku do deserów. Kiedy jednakże z perspektywy czasu wspominam te pierwsze eksperymenty, nie mogę nadziwić się swojej ignorancji. Trochę czasu musiało upłynąć zanim poszerzyłam swoją wiedzę na temat rodzajów matcha, sposobów przechowywania, właściwego parzenia i picia, jak również historii, właściwości i zastosowań. Bardzo inspirująca pod tym względem okazała się druga wizyta w Japonii podczas której rozsmakowałam się w zielonej herbacie jeszcze bardziej.

Czytaj dalej

Porto. Przerwa od upałów

Porto

Tegoroczne ferie letnie planowaliśmy początkowo tradycyjnie spędzić gdzieś na Północy Europy – na Islandii, Wyspach Owczych albo po prostu zostać w Norwegii. Kilku pomysłów nie udało nam się niestety wdrożyć w życie, więc ostatecznie postanowiliśmy zaskoczyć samych siebie i wybrać się dla odmiany na Południe – do portugalskiego Porto.

Od pierwszych chwil w Porto nie mogliśmy się powstrzymać od podświadomych porównań do Lizbony, w której spędziliśmy przedłużony, jesienny weekend kilka lat temu…. Pod wieloma względami oba miasta mają oczywiście wiele wspólnego – wąskie, brukowane uliczki, zaniedbane i nierzadko opuszczone kamienice pokryte płytkami azulejos, ogólny nieład, pranie zwisające z okien, bezdomne koty… Być były to tylko pozory, ale w Porto mieliśmy jednak wrażenie nieco większego porządku i bezpieczeństwa, zaś największym zaletą okazało się położenie miasta – nad rzeką Douro, blisko jej ujścia do Oceanu Atlantyckiego.

Czytaj dalej