Kagoshima. Życie na wulkanie

Kagoshima

Mieszkańcy miejscowości Kagoshima na południowym krańcu japońskiej wyspy Kiusiu nie mają łatwego życia. Znajdujący się w pobliżu wulkan Sakurajima położony na wyspie o tej samej nazwie regularnie uprzykrza im życie. Sakurajima o wysokości 1117 metrów jest uważany za najbardziej aktywny wulkan w Japonii i jeden z najbardziej aktywnych na świecie. Kiedy wulkan się przebudza nad miastem unosi się chmura gęstego dymu, a ulice zasypywane są pyłem wulkanicznym.
Jakby tego było mało Kagoshima jest najbardziej deszczową prefekturą w kraju, więc odwiedzając to miejsce rozsądnie jest być świadomym, że nasz plan zwiedzania może zostać pokrzyżowany z powodów zupełnie od nas niezależnych…

Od krótkiego pobytu w Kagoshimie rozpoczęliśmy naszą podróż po wyspie Kiusiu – najdalej wysuniętej na południe z czterech głównych wysp Japonii. Po wylądowaniu w Fukuoce, największym mieście na Kiusiu pełniącym rolę stolicy wyspy złapaliśmy shinkansena o wdzięcznej nazwie Sakura kursującego na trasie Fukuoka – Kagoshima. W pociągu zgodnie z japońskim zwyczajem posililiśmy się zakupionym na stacji kolejowej podróżnym zestawem lunchowym – ekibento / ekiben i po upływie niecałych dwóch godzin dotarliśmy na stację Kagoshima-Chuo.

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Natychmiast po opuszczeniu budynku dworca poczuliśmy dużą wilgotność powietrza, jak również porywisty wiatr, który sprawiał, że w oczach, między zębami i jeszcze pewnie kilku innych miejscach mieliśmy piasek, a może raczej pył wulkaniczny z Sakurajimy pomimo tego, że wulkan tego dnia nie wykazywał żadnych widocznych znaków aktywności. Dla mieszkańców Kagoshimy nie jest to zapewne niczym szokującym, o czym świadczyć mogą chociażby sceny z rozgrywającego się w Kagoshimie japońskiego filmu „I wish”, którego bohaterowie praktycznie każdego poranka zupełnie niewzruszeni otrzepują z siebie i swoich przemiotów pył wulkaniczny.
Pogoda tuż po przylocie nie była najgorsza, ale nadchodzące dwa dni zapowiadały się niestety dużo gorzej. Fakt ten zmotywował nas do tego, żeby jeszcze przed zakwaterowaniem wyruszyć na szybkie zwiedzanie miasta. Umieściliśmy walizkę w schowku na stacji kolejowej i złapaliśmy autobus zatrzymujący się przy kilku najważniejszych atrakcjach.

Pierwszym przystankiem był park Shiroyama, gdzie pospacerowaliśmy wśród tropikalnej roślinności, a z punktu widokowego podziwialiśmy panoramę Kagoshimy z wulkanem Sakurajima w tle. Park Shiroyama znany jest z historycznych wydarzeń związanymi z rebelią samurajów zwaną pod nazwą Bunt Satsumy. W bitwie pod Shiroyamą w 1877 r. doszło do ostatecznego starcia między armią cesarską a rebeliantami (samurajami). Bitwie przewodniczył urodzony w Kagoshimie Takamori Saigō – jeden z najbardziej znanych samurajów Japonii. Na podstawie tych wydarzeń nakręcono w 2003 r. film pt. „Ostatni samuraj”. Mówi się, że miejscowy bohater Takamori Saigō spędził swoje ostatnie lata w jaskini Saigo, znajdującej się w parku.

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Kolejnym miejscem na naszej trasie zwiedzania był ogród Sengan-en, który powstał w 1658 r. jako część XVII-wiecznej posiadłości klanu Shimazu – jednej z najpotężniejszych japońskich rodzin wojowników, która rządziła prowincją Satsuma (dawna Kagoshima) przez 700 lat i w latach swojej świetności kontrolowała całą wyspę Kiusiu. Na terenie parku zwiedzić można dom rodziny Shimazu oraz Muzeum Shoko Shuseikan, zapoznać się z historią klanu i dowiedzieć się, jak nawiązane przez nich kontakty międzynarodowe doprowadziły do rozwoju współczesnej Japonii.
Japoński ogród Sengan-en znany również jako Isoteien jest uważany za najpiękniejszy w całej Japonii. Spacerując po parku podziwialiśmy bogatą roślinność i ciekawie zaaranżowaną przestrzeń z licznymi kamiennymi kapliczkami, mostami, latarniami, stawami, strumieniami oraz małym bambusowym gajem. Z punktu widokowego mogliśmy zobaczyć zatokę Kinko i wulkan Sakurajima z nieco innej perspektywy niż z parku Shiroyama.

Punktem obowiązkowym na naszej trasie spaceru był niewielki szintoistyczny chram Nekogami Jinja, który stanowi jedno z wielu miejsc z Japonii poświęconych kotom – w tym przypadku konkretnie dwójce dość szczególnych czworonogów… Około 1592 r. Yoshihiro (17-ty Władca Shimadzu) popłynął z Kiusiu do Korei w ramach przedsięwzięcia wojskowego. Wraz ze swoją świtą zabrał w podróż siedem kotów, które pełniły rolę owłosionych, miauczących… zegarów. Yoshihiro potrafił ponoć precyzyjnie określać czas podczas swojej ekspedycji obserwując źrenice kocich oczu, które zmieniały się wraz z położeniem słońca. Nie wszyscy koci kompani przeżyli jednakże tą długą podróż i ostatecznie tylko dwa koty przypłynęły z powrotem do Kagoshimy. W podziękowaniu za służbę, władca Shimadzu, wybudował w 1602 roku kapliczkę, która docelowo znalazła swoje miejsce w ogrodzie Sengan’en.
Z okazji Dnia Czasu, Toki-no-kinenbi, przypadającego na 10 czerwca, lokalni zegarmistrzowie składają hołd kotom z Kagoshimy, a miłośnikcy kotów odwiedzają chram Nekogami Jinja, aby upamiętnić swoich włochatych przyjaciół – nie tylko tych, którzy już odeszli, zaginęli albo cierpią na choroby, ale także tych, którzy żyją i mają się dobrze. Tuż obok chramu znajduje się sklep sprzedający rozmaite pamiątki z kocimi wizerunkami oraz drewniane tabliczki ema, na których można wypisać życzenia dla swoich miauczących przyjaciół.

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Na kolejny dzień pobytu w Kagoshimie zaplanowany mieliśmy rejs na wyspę Sakurajima, jednakże ulewny deszcz skutecznie odwiódł nas od tego pomysłu. Zwiedzanie wyspy zdecydowaliśmy się nieco odłożyć w czasie i na początek dnia zrealizowaliśmy plan awaryjny polegający na wizycie w największym akwarium na Kiusiu, Kagoshima City Aquarium – Io World. Spędziliśmy tam czas na podziwianiu około 500 gatunków stworzeń morskich wliczając w to główną gwiazdę tego miejsca – rekina wielorybiego będącego największą rybą na świecie.
Jako, że akwarium położone jest nieopodal terminalu promowego, skąd pływają łodzie na wyspę Sakurajima, zdecydowaliśmy się spontanicznie na rejs pomimo miezmiennie kiepskiej pogody. Podróż zajmuje zaledwie 15 minut, nie kosztuje dużo, a prom kursuje przez całą dobę, więc uznaliśmy, że niewiele mamy do stracenia i w najgorszym przypadku po prostu przepłyniemy się tam i z powrotem.

Po dopłynięciu do portu na Sakurajimie pogoda na moment się poprawiła, więc na początek poszliśmy odwiedzić położoną nieopodal terminalu promowego świątynię Tsukiyami. Następnie złapaliśmy autobus zatrzymujący się przy kilku najważniejszych atrakcjach i punktach widokowych na wyspie, ale z uwagi na wciąż niepewną aurę skupiliśmy się tylko na dwóch miejscach. Podczas pierwszego postoju odwiedziliśmy Visitor Center, gdzie znajduje się niewielkie i darmowe, za to bardzo ciekawe muzeum, w którym można zapoznać się z procesem powstania wyspy Sakurajima, jak również wielu ciekawostek dotyczących aktywności wulkanicznej na świecie.
Drugą przerwę zrobiliśmy przy punkcie obserwacyjnym Yunohira Observation point zlokalizowanym na górze o wysokości 373 m. znajdującej się najbliżej krateru Sakurajima. Jest to ponoć dobre miejsce do obserwowania erupcji wulkanu i malowniczego widoku na miasto Kagoshima oraz zatokę Kinko. My widzieliśmy głównie mgłę i jedynie niewyraźny zarys góry.

Na wyspie Sakurajima żyje około 4500 osób. Ponoć wiele domów na wyspie posiada schrony, a przy ulicach znajdują się specjalne śmietniki na pył wulkaniczny. Poza wulkanem samym w sobie wyspa słynie z upraw gigantycznych białych rzodkwi (daikon) oraz wyjątkowo pysznych, najmniejszych w Japonii mandarynek Komikan, co jest zasługą żyznej, wulkanicznej gleby. Pogoda nie sprzyjała niestety dokładniejszej eksploracji wyspy oraz poszukiwaniom lokalnych smaków.

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Po powrocie do centrum Kagoshimy poszliśmy schować się przed deszczem pod arkadami handlowymi Tenmonkan i skorzystać z możliwości skosztowania kilku miejscowych specjałów kulinarnych.
Pierwszym celem był sklep Agetateya specjalizujący się w satuma-age – ciastkach z pasty rybnej (surimi) smażonych na głębokim tłuszczu znanych lokalnie pod nazwą tsuke-age. Jest to przysmak, z którego słynie preferktura Kagoshima. W całym mieście nie brakuje miejsc, gdzie można zjeść świeżo przygotowane satsuma-age lub też kupić jako prezent w pięknie zapakowanym pudełku. Agetateya to jak pisze Michael Booth (autor książki p.t. The Meaning of Rice: And Other Tales from the Belly of Japan) najbardziej znany sklep w Kagoshimie sprzedający satsuma-age. Lokal wygląda niepozornie, ale wybór różnych wariantów ciastek rybnych jest ogromny. Podobnie jak autor wspomnianej książki my również mieliśmy ochotę spróbować przynajmniej kilku rodzajów, więc zdecydowaliśmy się na zakup jednego z większych zestawów, na który składały się satsuma-age o różnych kształtach (owalne, podłużne, prostokątne) i niemal każdy posiadał inne dodatki takie jak np. edamame, szczypiorek, ziemniaki, grzyby shiitake, a nawet ser. Wszystkie rodzaje ciastek Agetateya okazały się oczywiście przepyszne – zarówno z dodatkiem odrobiny sosu sojowego, wasabi, pasty z japońskich cytrusów yuzu, jak i ulubionym olejem sezamowym z chilli (La-Yu, jap. Rayu). Do tego typu posiłku idealnie pasowała lokalna satsuma shochu – japońska wódka o zawartości max. 45% alkoholu, której centrum produkcji znajduje się na wyspie Kiusiu. Najlepiej wybrać tą charakterystyczną dla Kagoshimy czyli imo shochu – destylowaną ze słodkich ziemniaków. Shochu zmieszanie z gorącą wodą (jest to najpopularniejszy sposób picia tego alkoholu) doskonale uwydatnia smak satsuma-age.

W ramach deseru zdecydowaliśmy się na inną specjalność prefektury Kagoshima – ciastka ze słodkich ziemniaków. Od dawnej nazwy prefektury (Satsuma) pochodzi nazwa japońskiego gatunku słodkiego ziemniaka, czyli satsuma imo. Uważa się, że słodkie ziemniaki trafiły po raz pierwszy do Japonii na Wyspy Ryukyu (obecnie Okinawa) za pośrednictwem Chińczyków i stamtąd ponoć dotarły na wyspę Kiusiu, a następnie do całej Japonii. W prefekturze Kagoshima znajduje się centrum upraw (80%) słodkich ziemniaków, zaś powodem takiego stanu rzeczy jest żyzna wulkaniczna gleba, która w połączeniu z tropikalnym klimatem, stanowi idealne warunki do uprawy satsuma imo. Produkty ze słodkich ziemniaków są w Kagoshimie dostępne wszędzie – w sklepach, domach towarowych, na stacji kolejowej. Jednym z popularniejszych sklepów jest Festivalo, o którym wspominałam więcej we wpisie poświęconym ciastkom ze słodkich ziemniaków.

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Z uwagi na ograniczoną ilość czasu w Kagoshimie niewiele więcej udało nam się spróbować. Inne lokalne specjały takie jak chociażby kurobuta – kotlet z mięsa pochodzącego od czarnych świń (kuro znaczy czarny), torisashi – sashimi z kurczaka lub też lodowy deser shirokuma pozostały na naszej liście w poczet przyszłych wizyt.

Na wieczorną przechadzkę wybraliśmy się zobaczyć najważniejsze sanktuarium w mieście Kagoshima – świątynię Terukuni położoną przy charakterystycznej, gigantycznej bramie torii, którą wcześniej widzieliśmy z punktu widokowego w parku Shiroyama. Białe, betonowe torii znajdujące się przed wejściem do świątyni jest symbolem wielkich osiągnięć władcy feudalnego Shimazu Nariakiry, ku czci którego powstało to miejsce. Charakterystyczną cechą świątyni jest także znajdujące się tuż za bramą ogromne drzewo topiary (uformowanym przez człowieka, hodowane w celach ozdobnych) przypominające ptaka z rozpostartymi skrzydłami. Świątynia Terukuni założona została w 1864 roku, ale dwukrotnie była odbudowywana – najpierw po pożarze spowodowanym wspomnianym wcześniej buntem Satsumy w 1877 r., a następnie po zniszczeniach będących rezultatem II wojny światowej.

Kagoshima, Japonia
Kagoshima, Japonia

Podczas naszej wizyty w Kagoshimie niemal non-stop padał deszcz, a duża wilgotność powietrza i wysoka temperatura dały nam nieźle we znaki. Nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ale plan minimum udało nam się zrealizować i pomimo małej ilości czasu bardzo polubiliśmy to miasto. Z przyjemnością kiedyś tam wrócimy chociażby po to, żeby zwiedzić dokładniej wyspę Sakurajima, wybrać się na przylądek Nagasakibana – najbardziej wysunięty na południe punkt półwyspu Satsuma, wejść na pobliską górę Kaimondake określaną jako „Satsuma Fuji” lub też odwiedzić tropikalne lasy cedrowe na wyspie Yakushima, które posłużyły jako inspiracja podczas tworzenia jednego z filmów anime Studia Ghibli p.t. „Księżniczka Mononoke”.

1 Comment

  1. Patrycja
    21 stycznia 2020

    Piękne miejsce , cudowne zdjęcia można sobie wyobrazić że tam jesteśmy..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *