Okonomiyaki. Japoński naleśnik

Okonomiyaki. Japoński naleśnik

Okonomiyaki to potrawa kuchni japońskiej określana często mianem japońskiej pizzy, aczkolwiek moim zdaniem bardziej przypomina wytrwanego naleśnika lub placka. Podstawą dania jest ciasto naleśnikowe oraz kapusta, zaś pozostałe składniki mogą się od siebie różnić w zależności od wariantu. Ta dowolność znajduje odzwierciedlenie w nazwie dania: „okonomi” oznacza „to, co lubisz / chcesz”, zaś „yaki” – grillowany / smażony.

Czytaj dalej

Reykjavík. Zimowe wspomnienia

Reykjavík

Rok 2017 postanowiliśmy zwieńczyć podobnie jak poprzedni – przedłużonym weekendem w Reykjaviku. Tym razem mieliśmy jeszcze większe szczęście do pogody niż rok temu, gdyż piękniejszej zimowej aury do włóczenia się po islandzkiej stolicy nie mogliśmy sobie wymarzyć. Nieco mniej szczęścia mieliśmy jeśli chodzi o aktywność zorzy polarnej nad Islandią, ale pomimo nienajlepszej prognozy, zorza wpadła się z nami przywitać i dała całkiem ładny występ na północnym niebie.

Czytaj dalej

Marynowany camembert po czesku

Marynowany camambert

Jak być może pamiętacie, po wspomnianej w poprzednim wpisie wizycie w stolicy Danii, wpadliśmy jeszcze na kilka dni do Pragi – tak dla kontrastu ;). Dało nam to doskonałą okazję do spróbowania kilku tradycyjnych czeskich dań takich jak m.in. utopenci, smažený sýr, guláš, knedlíky… Wszystko było smaczne, aczkolwiek z tego typu kuchnią na dłuższą metę byśmy się raczej nie polubili. Spośród różnych lokalnych specjałów, jeden z nich – nakládaný hermelín, przypadł nam jednak szczególnie do gustu. Tuż po powrocie z podróży rozpoczęliśmy eksperymenty z domową wersją tej popularnej przekąski.

Czytaj dalej

Kopenhaga. 7 rekomendacji kulinarnych.

Kopenhaga kulinarnie

Podczas kilku dni spędzonych w duńskiej stolicy przekonalismy się o tym, że Kopenhaga pod wieloma względami niemal idealnie wpasowuje się w nasze preferencje kulinarne. Jako zwolennicy hal targowych, przytulnych kawiarni oraz ulicznej kuchni, nie mogliśmy narzekać ani na wybór, ani jakość serwowanego jedzenia.

Z „przykrością” przyznajemy, że oferta street food w Kopenhadze przebija tą w Oslo – przede wszystkim dzięki hali Papirøen. Dawna fabryka papieru położona na „Wyspie Papierowej” skupiająca w olbrzymim hangarze rozmaite food trucki, stoiska z jedzeniem i bary stanowi dobry przykład tego, że posiłek „w biegu” może być zarówno smaczny, jak i zdrowy.

Czytaj dalej

Malmö. Z wizytą u Sagi Norén

Malmö, Szwecja

Siedząc wygodnie w pociągu i obserwując wzburzone fale Morza Północnego, bardzo żałuję, że podróż z duńskiego lotniska Kastrup do szwedzkiego Malmö trwa zaledwie 20 minut. Przejazd mostem Øresund jest dla mnie atrakcją samą w sobie, a październikowa aura przywołuje obrazy z serialu „Bron/Broen”.
Z drugiej jednak strony nie mogę się już doczekać szwedzkiej fiki, orzeźwiającego spaceru po plaży z widokiem na Turning Torso i powłóczenia się po Gamla Staden. Taki mniej więcej jest nasz plan na najbliższych kilka godzin pobytu w Malmö – trzecim największym mieście w Szwecji (po Sztokholmie i Göteborgu) zanim ponownie wskoczymy do pociągu i mostem nad Sundem, wrócimy z powrotem do Danii.

Czytaj dalej

Tropikalne Poké Bowl z czarnym ryżem

Poké Bowl
Poké zwane również „surfer sushi”, to przekąska pochodząca z Hawajów, która stała się modna na całym świecie i podbiła podniebienia wielu smakoszy. Bardzo cieszy nas, że zarówno w Oslo, jak i w naszej rodzinnej Warszawie znajdują się miejsca, gdzie od czasu do czasu możemy wpaść na pyszne i zdrowe poké bowl oraz inne hawajskie dania. Niemniej jednak poké bowl najczęściej jadamy w domu, co pozwala nam eksperymentować ze składnikami i doborem ulubionych dodatków.

Czytaj dalej

Kjötsúpa. Islandzka zupa mięsna

Kjötsúpa. Islandzka zupa mięsna

Zgodnie ze staronordyckim kalendarzem, który dzieli rok na dwie pory, dzisiaj (21 października) jest pierwszy dzień zimy (is. fyrsti vetrardagur). Na Islandii został on okrzyknięty Świętem Zupy i z tej okazji od kilku lat na ulicach Reykjavíku można spróbować za darmo tradycyjnej zupy mięsnejKjötsúpa. O tym, jak pyszna i rozgrzewająca jest „zimowa zupa” z jagnięciny przekonaliśmy się poczas naszej ostatniej, grudniowej wizyty w islandzkiej stolicy.

Z okazji pierwszego dnia zimy ugotowaliśmy dzisiaj pierwszy raz islandzką Kjötsúpa. Tradycji stało się zadość i po skonsumowaniu prawie całego garnka zupy na obiad, stwierdziliśmy z zadowoleniem, że nasza domowa wersja smakuje równie dobrze, jak ta, której próbowaliśmy na Islandii.

Czytaj dalej

Smaki Oslo. Kawa nitro, piwo i winyle

Hendrix Ibsen, Oslo

Możecie wierzyć lub nie, ale Oslo jest jednym z lepszych miejsc na świecie dla miłośników kawy. Pisałam już wcześniej o kawiarni Tima Wendelboe, najlepszego norweskiego baristy, jak również wymieniałam kilka innych miejsc słynących z najlepszej kawy w norweskiej stolicy. Nie ukrywam jednak, że na mojej liście miejsc do odwiedzenia znajduje się wciąż sporo zapowiadających się ciekawie lokali.

Korzystając z okazji, jaką był obchodzony w październiku Międzynarodowy Dzień Kawy, wybraliśmy się na miasto celem sprawdzenia kolejnej kawiarni oraz zrobienia małych kawowych zakupów. Wróciliśmy do domu z zapasami ziaren kawy z kilku różnych palarni oraz bogatsi o nowe doświadczenia smakowe, gdyż po raz pierwszy spróbowaliśmy kawy nitro. Zainspirowana naszą wycieczką prezentuję Wam dzisiaj kolejne miejsce w Oslo, które powinno się spodobać miłośnikom czarnego trunku, jak również piwa oraz muzyki.

Czytaj dalej

Gaustatoppen 1883.
1/6 Norwegii w ciągu jednego dnia.

Gaustatoppen
Gaustatoppen (1883 m n.p.m.) to najwyższa góra norweskiego regionu Telemark. Wielu uważa, że widok ze szczytu jest najwspanialszy w całym kraju, bowiem przy dobrej pogodzie i dobrej widoczności widać aż 1/6 kontynentalnej Norwegii, co odpowiada 60 000 km².

Szlak prowadzący na Gaustatoppen (zwany także po prostu Gausta) to jeden z popularniejszych celów wycieczek górskich w Norwegii, odwiedzany przez ponad 40 000 osób rocznie. Plan „zdobycia” Gausta mieliśmy w planach od dość dawna, zaś w minioną niedzielę, korzystając z wyjątkowo pięknej pogody, postanowiliśmy wreszcie ten cel zrealizować.

Czytaj dalej

Skagenröra. Szwedzka sałatka krewetkowa

Sałatka krewetkowa

Możliwość zakupu świeżych ryb i owoców morza na nabrzeżu prosto od rybaków to prawdziwy luksus i ogromna zaleta mieszkania nad wodą. Norweskie krewetki mają krótką drogę do przebycia ze słonej, zimnej głębi prosto na talerz. Ten fakt sprawia, że smakują wybornie i potrzebują jedynie minimalnej ilości dodatków. Wystarczy koperek, majonez, cytryna, dobre masło i świeże pieczywo. Odkąd zaprzyjaźniłam się na dobre z jedzeniem krewetek na sposób norweski, inne przepisy i sposoby przyrządzenia tych skorupiaków w zasadzie dla mnie nie istnieją chociaż wiem, że to może trochę niesprawiedliwe podejście.

Ostatnio zdecydowałam się jednakże na małe urozmaicenie i wykonanie szwedzkiej sałatki krewetkowej. Kiedy przeczytałam o niej po raz pierwszy od razu pomyślałam, że to tak, jakby zmieszać składniki typowego norweskiego przyjęcia krewetkowego.

Czytaj dalej