Hummus z batatów z kokosem i kurkumą

Hummus z batatów

Słodkie ziemniaki określane w Nowej Zelandii jako kūmara stanowiły jeden z podstawowych składników diety Maorysów, jak również innych mieszkańców Wysp Pacyfiku zanim w ten rejon świata zawitały statki i okręty kolonistów brytyjskich.
W kraju Kiwi występują one w wielu odmianach, a wszechstronność ich zastosowania jest ogromna, o czym mieliśmy się okazję przekonać kilka lat temu podczas naszej nowozelandzkiej podróży.

Próbowaliśmy wówczas między innymi chipsów i frytek z kūmary, jak również rozmaitych dipów i hummusów z ich dodatkiem. To właśnie wtedy tak bardzo polubiłam słodkie ziemniaki i po powrocie z podróży weszły one na stałe do naszej diety. Zdarzało nam się już wielokrotnie przygotowywać frytki i chipsy z batatów, jak również kremową zupę ze słodkimi ziemniakami i mlekiem kokosowym.
Jakiś czas temu przyszła pora na kolejną przekąskę inspirowaną naszą podróżą, a mianowicie hummus ze słodkich ziemniaków, który kojarzy nam się z pierwszym dniem spędzonym w Nowej Zelandii.

Czytaj dalej

Hawajski kurczak huli-huli

Lody z matcha

Aloha! Dawno nie było na blogu nowych przepisów inspirowanych Hawajami, ale muszę przyznać, że ten urokliwy zakątek świata stanowi dla mnie cały czas bogate źródło kulinarnych (i nie tylko) inspiracji.

Na mojej liście przepisów do wypróbowania mam wciąż sporo hawajskich dań i deserów takich jak np.: hawajskie naleśniki, loco moco oraz ciasto ananasowe (Pineapple Upside-Down).

W miniony weekend przyszła wreszcie pora na kurczaka huli-huli (huli-huli chicken), zaś po raz kolejny inspiracji dostarczył mi przepis znajdujący się na stronie Centrum Kultury Polinezji, które zresztą odwiedziliśmy będąc na hawajskiej wyspie O’ahu.

Czytaj dalej

Owoce Madery i mus z marakui

Portugalski krem z marakui

Ostatnie wizyty w kawiarni Pastel de Nata w Oslo, o której wspominałam nieco wcześniej, zainspirowały mnie do wypróbowania kolejnych portugalskich przepisów. Tym razem postanowiłam powspominać smaki Madery – wyspy wiecznej wiosny, królestwa kwiatów i owoców.

Jedną z największych atrakcji Funchal – stolicy wyspy jest targ miejski Mercado dos Lavradores położony w centrum Sona Velha (Starego Miasta). To jedno z najwspanialszych tego typu miejsc, na jakim kiedykolwiek byłam, zaś największe wrażenie zrobił na mnie wówczas ogromny wybór świeżych, egzotycznych owoców.

Do najsłynniejszych owoców Madery należy anona – nazywana budyniowym jabłkiem oraz marakuja. Na targu w Funchal można spróbować wielu egzotycznych odmian marakui (podobno na Maderze występuje ich aż 28!) o przeróżnych kształtach i kolorach, jak również owocowych krzyżówek takich jak: marakuja + ananas, marakuja + brzoskwinia, marakuja + pomarańcza itp.

Czytaj dalej

Smaki Oslo
Chillout Travel Centre

Chillout Travel Centre

Chillout Travel Centre spokojnie można nazwać rajem dla miłośników podróży. Znajdziemy tutaj wszystko to, czego potrzebujemy (i nie potrzebujemy ) przygotowując się do kolejnego wyjazdu.

Ja jednak wpadam tutaj najczęściej nie na zakupy, ale po nową dawkę inspiracji i obowiązkową kawę z chilli.

Chillout Travel Centre w dzielnicy Grünerløkka w Oslo to mianowicie miejsce o wielofunkcyjnym charakterze. Z pozoru nie jest niczym wyjątkowym, gdyż w Oslo znajduje się wiele lokali stanowiących na przykład połączenie kawiarni i sklepu z antykami. Chillout Travel Store to natomiast aż cztery w jednym – sklep turystyczny, biuro podróży, księgarnia i kawiarnia.

W Chillout możemy wyposażyć się w książki, mapy, gry, ubrania, rozmaity sprzęt turystyczny oraz wiele mniej przydatnych gadżetów. Jeśli jednak nie mamy w planie zakupów, to możemy po prostu miło spędzić tutaj czas przeglądając podróżniczą literaturę albo spotykając się ze znajomymi. Pozostaje wybrać z oferty Chillout coś do picia lub jedzenia i wygodnie się rozsiąść przy jednym ze stolików…

Czytaj dalej

Egzotyczny pudding z czarnego ryżu

Pudding z czarnego ryżu

Jednym z moich sposobów na radzenie sobie z zimą i małą ilością słońca jest przygotowywanie pysznych i zdrowych, egzotycznie pachnących potraw. Po składniki wybieram się zazwyczaj w weekend na jeden z targów w Oslo i wyszukuję coś nowego do spróbowania. Odkryciem ostatnich zakupów jest czarny ryż.

Czarny ryż (określany także jako „ryż fioletowy”) uznawany jest za najzdrowszą odmianę ryżu.

Swój ciemnofioletowy kolor, którego nabiera po ugotowaniu, zawdzięcza zawartości antocyjanów (przeciwutleniaczy) występujących również w dużej ilości w fioletowych owocach i warzywach. Antocyjany chronią między innymi przed wirusami i bakteriami, wpływają pozytywnie na układ krążenia i poprawę pamięci. Czarny ryż jest dodatkowo bogaty w błonnik, minerały i witaminy.

W starożytnych Chinach czarny ryż był przeznaczony tylko dla cesarza i dlatego nazywany bywa „ryżem zakazanym”. Obecnie uprawia się go głównie w Indonezji i Tajlandii i dostępny jest w sklepach na całym świecie.

Czytaj dalej

Krem pistacjowy. Crema di Pistacchio

Krem pistacjowy

Za każdym razem, kiedy odwiedzam jeden z moich ulubionych targów w Oslo, mój wzrok wędruje w kierunku pojemnika wypełnionego pistacjami. Często wracam wówczas do domu z siatką ulubionych orzeszków i planem przygotowania pistacjowego kremu.

Niestety pistacje zazwyczaj szybko znikają, gdyż jak się z Mężem weźmiemy za skubanie, to przyjemność trwa do ostatniego orzeszka To jedna z naszych ulubionych przekąsek, a pistacjowy smak zawsze przywołuje wspomnia naszych włoskich podróży.

Jak dotąd nie dotarliśmy (jeszcze) na Sycylię, a szkoda, bo podobno najsłynniejsze pistacje rosną właśnie na tej włoskiej wyspie. Nazywane są „zielonym złotem Sycylii” i uznawane za najlepsze na świecie. Centrum uprawy znajduje się na terytorium Bronte, gdzie drzewa pistacji rosną na trudno dostępnych terenach wśród wulkanicznych skał. Rośliny owocują tylko raz na dwa lata, a orzechy zbierane są ręcznie, co wyjaśniałoby dlaczego są one dość drogim i luksusowym towarem.

Czytaj dalej

Norweska kaszka rømmegrøt

Norweska kaszka rømmegrøt migdałowo-kokosowa

Rømmegrøt to tradycyjne norweskie danie przyrządzane z kwaśnej śmietany, mleka i mąki. Potrawę podaje się zazwyczaj z masłem, cukrem i cynamonem, a rolę dodatków pełni solona i suszona wędlina (spekeskinke / spekemat) oraz płaski chlebek (flatbrød). Do popicia serwuje się często kompot albo sok (najczęściej truskawkowy).
Być może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale uwierzcie mi, że warto spróbować!

Rømme po norwesku oznacza śmietanę, a grøt kaszkę, a więc nazwę dania można przetłumaczyć jako „kaszka śmietanowa”. Konsystencja potrawy przypomina pudding albo gęsty budyń.

Czytaj dalej

Smaki Oslo.
Portugalskie Pastel de Nata.

Pastel de Nata w Oslo

W poprzednim wpisie wspominałam, że uwielbiam norweskie kawiarnie i serwowane w nich tradycyjne skandynawskie wypieki. Bywa jednak, że podczas spacerów po Oslo nachodzi mnie ochota na małą odmianę – na przykład na portugalskie ciastka i kawę bica. Wówczas naturalnym wyborem jest wizyta w kawiarni Pastel de Nata.

Jak sugeruje nazwa lokalu, Pastel de Nata serwuje najbardziej słynne portugalskie słodkości, jak również inne wypieki takie jak Bolo de Banana, Bolo de Chocolate, Palmier, Pastel de feijão, Tarte de Amêndoa, Bolo de Marmelo, Bolo de Maçã lub też Tarte de Figo (mój faworyt!).

W menu znajdziemy również dania lunchowe – zupy, zapiekanki i sałatki. Ciastka nie są zbyt duże, więc podczas jednej wizyty można spokojnie spróbować kilku rodzajów.

Czytaj dalej

Smaki Oslo.
Kawa u najlepszego baristy.

Kawa

Norwegowie pochłaniają jej ogromne ilości kawy i od wielu lat znajdują się w czołówce narodów spożywających najwięcej czarnego trunku na świecie (w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Większość pije kawę czarną, jasno paloną, bez żadnych dodatków, kilka razy dziennie.

Norwegia jest zatem rajem dla kawoszy, a w Oslo bez większych problemów znajdziemy lokal, w którym napijemy się naprawdę świetnej kawy.

Warte polecenia są rodzime sieciówki takie jak na przykład Kaffebreneriet czy Stockfleths. Tych międzynarodowych typu Wayne’s Coffee czy Starbucks jest natomiast stusunkowo niewiele (na szczęście). Do najbardziej znanych palarni należą natomiast: Tim Wendelboe, Kaffa, Supreme Roastworks oraz Solberg & Hansen. Na stronie kaffe.no możecie znaleźć listę norweskich palarni oraz kawiarni występujących w całym kraju.

Czytaj dalej

Sylwestrowe trufle marcepanowe

Marcepanowe trufle

Słodycze i wypieki wykonane z marcepanu są zdecydowanie bardziej popularne w Norwegii niż w Polsce. Norwegowie zjadają monstrualne ilości marcepanowych figurek, batoników, ciast z marcepanem i innych słodkości.

Chwilę zajęło mi zrozumienie tego fenomenu, ale stopniowo przekonałam się do smaku tej słodkiej, migdałowej masy i obecnie lubię ją pod każdą postacią. Oczywiście uważam, że dużo lepszy i zdrowszy od tego dostępnego w sklepach jest „prawdziwy” marcepan wykonany w domu.

Czytaj dalej