Kioto i Kansai. Japońska kuchnia

Kioto

W Kioto oraz okolicznych miejscach co chwilę coś nas kusiło – zapachem i wyglądem, a nowe doznania kulinarne były dosłownie na wyciągnięcie ręki – chociaż nie zawsze podane na tacy Jako fani japońskich smaków, próbowaliśmy po drodze wszystkiego czego tylko się dało, ale pomimo tego i tak wróciliśmy głodni. Oczywiście nie dosłownie (bynajmniej), ale z poczuciem, że dziesięć dni to za mało, żeby nasycić się japońskimi smakami. Z tego też powodu oraz wielu innych marzymy już o kolejnej wizycie w Japonii.

Czytaj dalej

Tokio. Gajdzini na innej planecie

Tokio

Kilka lat temu wybraliśmy się w podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni. Do dyspozycji mieliśmy tydzień i czas ten zdecydowaliśmy się spędzić przede wszystkim w Tokio urozmaicając sobie pobyt jednodniowymi wycieczkami poza japońską stolicę – do miejscowości Nikkō oraz Kamakura.
Tokio dostarczyło nam całej masy wrażeń. Wróciliśmy zafascynowani, z uczuciem niedosytu i nadzieją jak najszybszego powrotu do Japonii. Plan ten postanowiliśmy wcielić w życie w 2018 roku, więc już niedługo wyruszamy eksplorować tym razem region Kansai (przede wszystkim Kioto i okolice). Planowanie podróży, dyskusje i wspominki związane z pierwszą wizytą w Japonii sprzed kilku lat okazały się dobrą okazją do tego, żeby dokończyć i zamieścić na blogu zaległą relację z Tokio.

Czytaj dalej

Najzdrowsza norweska owsianka

Najzdrowsza owsianka norweska

Płatki owsiane są nie tylko zdrowe, ale także coraz bardziej trendy. Owsiankę możemy coraz częściej zjeść nie tylko w domu, ale także w kawiarniach i restauracjach. Idealnym przykładem jest znajdujący się w Kopenhadze owsiankowy bar Grød, który odwiedziliśmy podczas ostatniej wizyty w duńskiej stolicy (patrz wpis: Kopenhaga kulinarnie). Klasyczna wersja serwowana przez Grød to owsianka z jabłkiem, prażonymi migdałami i sosem karmelowym, ale warto również spróbować wersji „All in” wzbogaconej dodatkowo o kawałki banana, wiórki kokosowe, czekoladę, masło orzechowe i suszone maliny. Bardzo polecamy!

Czytaj dalej

Bolo do caco. Chleb z wyspy Madera z masłem czosnkowo-pietruszkowym

Bolo do caco

Często wracam pamięcią do smaków, które poznałam na Maderze i marzy mi się ponowne odwiedzenie tej portugalskiej wyspy przede wszystkim ze względu na piękną przyrodę, idealny klimat i niezapomniane wrażenia kulinarne. Pisałam już wcześniej o owocach i deserze z marakui, o szaszłykach mięsnych espetada, jak również miejscowych alkoholach i słynnym drinku Nikita. Pieczywo Bolo do caco to kolejny lokalny specjał, którego nie można przegapić podczas podróży na Maderę.

Czytaj dalej

Lukrecja & Czekolada: A Love Story

Lukrecja & Czekolada: A Love Story

W ostatnim wpisie na temat lukrecji przyznałam się Wam do mojego małego uzależnienia – połączenia smaków, za którym wprost przepadam: lukrecja & czekolada. Będąc w podróży na Północy mam w zwyczaju testować nieznane mi wcześniej lukrecjowe łakocie, jednakże na co dzień rzadko decyduję się na zakup gotowych wyrobów cukierniczych. Zamiast sklepowych słodyczy przygotowuję domowe desery z dodatkiem magicznego składnika – sproszkowanej lukrecji

Czytaj dalej

Nordic Talking 2018.
Spotkanie miłośników Północy

Nordic Talking 2018. 
Spotkanie miłośników Północy

Za nami pierwsze spotkanie z cyklu „Nordic Talking. Spotkanie miłośników Północy”, które odbyło się w minioną sobotę (14 kwietnia) w gdańskiej Sztuce Wyboru. Ponad 40 pasjonatów prowadzących blogi, fanpage’e na Facebooku, konta na Instagramie i Twitterze, jak również autorów książek przyjechało z różnych zakątków Polski i Europy, aby podzielić się swoją pasją i miłością do krajów nordyckich.

Czytaj dalej

Lukrecja. Czarne złoto Północy

Lukrecja

Odwiedzając dział ze słodyczami w jednym ze sklepów na Północy Europy można łatwo zaobserować obecność czarnych, słodko-słonych lukrecjowych produktów w wielu wariantach i kombinacjach smakowych. Czekolady, cukierki, żelki, gumy do żucia, lody, herbaty, polewy i posypki, a nawet snus (popularna w Skandynawii używka na bazie tytoniu)… Wybór jest ogromny, więc łatwo się domyślić, że lukrecja określana często „czarnym złotem Północy” musi posiadać wielu miłośników. Oczywiście nie oznacza to, że specjał ten cieszy się popularnością wyłącznie w krajach nordyckich, bowiem podobne preferencje smakowe mają na przykład mieszkańcy Włoch, Francji, Holandii i Niemiec.

Czytaj dalej

Vaffeldagen. Najlepsze gofry w Oslo.

Najlepsze gofry w OsloObchodzony 25 marca Międzynarodowy Dzień Gofra jest w Norwegii dniem szczególnym, bowiem gofry zwane tutaj vafler są cieszą się wśród norweskiego społeczeństwa niezwykle dużą popularnością.
Vafler serwowane są zarówno w wielu górskich chatkach (np. na terenie Oslomarki), jak również spożywane są podczas rozmaitych świąt i imprez. Z okazji Vaffeldagen sklepy oferują gofrownice (vaffeljern) w promocyjnych cenach (obowiązkowe wyposażenie każdego norweskiego domu, a czasem nawet biura ;), a kawiarnie zapraszają do wspólnego świętowania.
W celu spróbowania najlepszych gofrów w Oslo polecamy wybrać się do Haralds Vaffel, niewielkiego lokalu znajdującego się w centrum, na ulicy Torggata 7.

Czytaj dalej

Poké Bowl w kolorach tęczy

Poké Bowl w kolorach tęczy

Każdy powód jest dobry, żeby zjeść w weekend poké bowl. Od dobrych kilku lat jest to jedno z naszych ulubionych dań i chyba nigdy nam się nie znudzi – szczególnie, że za każdym razem eksperymentujemy z innymi dodatkami. Podstawę naszego poké bowl stanowi zawsze norweski surowy łosoś, gdyż jest najłatwiej dostępny i jednocześnie pyszny. Skład marynaty modyfikujemy jednakże w zależności od warzyw i owoców pełniących rolę dodatków. Najpopularniejszy biały ryż zastępujemy najczęściej ryżem czarnym, a czasami również komosą ryżową.

W zeszły weekend przyszła pora na kolejną kombinację smakową, a dodatkowej motywacji do przygotowania poké dostarczyło mi jedno z zadań, które otrzymałam w szkole fotografii.
Temat główny: Kolor

Czytaj dalej

Migdałowe ciastka z matcha

Migdałowe ciastka z matcha

W Japonii sproszkowaną zieloną herbatę dodaje się zarówno do tradycyjnych japońskich słodyczy określanych jako wagashi, jak również do innych wyrobów cukierniczych i rozmaitych produktów zapożyczonych z innych krajów. Wybór jest ogromny, więc będąc w Kraju Kwitnącej Wiśni łatwo rozsmakować się w herbacianych wyrobach oraz zachwycić się ich różnorodnością. Osoby nieprzepadające za smakiem zielonej herbaty, mają tym samym spore szanse na jej polubienie, co z kolei może skutkować tym, że zostaną jej zagorzałymi miłośnikami. Tak właśnie wydarzyło się w moim przypadku podczas piewszej wizyty w Japonii kilka lat temu.

Czytaj dalej