Hawajski kurczak huli-huli

Lody z matcha

Aloha! Dawno nie było na blogu nowych przepisów inspirowanych Hawajami, ale muszę przyznać, że ten urokliwy zakątek świata stanowi dla mnie cały czas bogate źródło kulinarnych (i nie tylko) inspiracji.
Na mojej liście przepisów do wypróbowania mam wciąż sporo hawajskich dań i deserów takich jak np.: hawajskie naleśniki, loco moco oraz ciasto ananasowe (Pineapple Upside-Down).

W miniony weekend przyszła wreszcie pora na kurczaka huli-huli (huli-huli chicken), zaś po raz kolejny inspiracji dostarczył mi przepis znajdujący się na stronie Centrum Kultury Polinezji, które zresztą odwiedziliśmy będąc na hawajskiej wyspie O’ahu.

Czytaj dalej

Hawaje (w) Oslo. Poké Bowl

Hawaje (w) Oslo. Poké Bowl

Poké to sałatka serwowana jako przekąska na Hawajach. Poké po hawajsku oznacza dzielić albo kroić, a kluczowym składnikiem tego dania są kawałki surowej ryby podawane z rozmaitymi dodatkami. Hawajski przysmak zyskuje coraz większą popularność i serwowany jest w wielu miejscach na świecie.
Od niedawna także w Oslo!

Poké może przywoływać skojarzenia z chirashi zushi („rozsypanym” sushi) albo południowoamerykańską sałatką ceviche. Osoby gustujące w tego typu daniach, to na pewno polubią również poké.

Czytaj dalej

Podróż sentymentalna

Łosoś ze szpinakiem i nachos

Dzisiaj mija sześć lat od pewnego wyjątkowego dnia oraz kolacji, która stała się dla nas inspiracją do stworzenia dania będącego wciąż jednym z naszych ulubionych posiłków.
Wspomniana kolacja miała miejsce w dniu naszego ślubu w szczególnym dla nas miejscu – na Hawajach, a konkretnie restauracji Hula Grill Waikiki.

Jak wskazuje nazwa lokalu, jest on położony w Honolulu czyli turystycznym centrum wyspy O’ahu, ale wcale nie jest to w tym przypadku żadną wadą. Przyjazny i dość skromny charakter tego miejsca wymykał się typowo turystycznej klasyfikacji, chociaż my mieliśmy wrażenie, że takie mieszane uczucia budzi cała wyspa.
Restauracja nie była dla nas anonimowa bowiem „testowaliśmy” ją kilka razy w porze śniadaniowej, gdzie spożywanie naleśników lub omletów, sączenie kawy i spoglądanie na ocean było czystą przyjemnością. Tak to wyglądało kilka lat temu i mam nadzieję, że nie zmieniło się za bardzo. Liczymy też na to, że dane nam będzie jeszcze tam kiedyś wrócić…
Czytaj dalej

Hawaje – Wyspa Hawai’i.
Narodziny stanu Aloha.

Hawaje

„Jedźcie na Big Island, będziecie świadkami narodzin ziemi.” – to zdanie przemówiło do nas, gdy zastanawialiśmy się, którą z wysp hawajskich powinniśmy dodatkowo odwiedzić. Wybór nie był prosty, gdyż każda z nich jest wyjątkowa. Zdecydowaliśmy jednak, że musimy zobaczyć jak powstał ten rajski zakątek, więc lecimy na Hawai’i, zwaną Big Island.

Z krateru Halema’uma’u wulkanu Kilauea od momentu rozpoczęcia ostatniej erupcji w 1983 cały czas wydobywa się lawa. Innym niezwykłym wulkanem jest Mauna Kea, który jest najwyższą górą świata jeśli zmierzyć ją od podstawy w oceanie. Na jego szczycie osiedliła się Poliahu – bogini śniegu.

Czytaj dalej

Hawaje. W stanie Aloha

Hawaje

Czy warto przemierzyć tysiące kilometrów, aby znaleźć się w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na świecie, które większości kojarzy się głównie z plażą Waikiki, tańcem Hula i surfingiem?

Co jeszcze można zobaczyć, czego posmakować i co poczuć w stanie Aloha? Na te pytania planowaliśmy sobie odpowiedzieć wybierając się w tą podróż.

Budzimy się o 2:30 w nocy. Mimo, że październikowa, chłodna noc nie zachęca do wyjścia, musimy opuścić nasze mieszkanie punktualnie. Czas zlatuje niespodziewanie i kilka minut po godzinie 5:00 niczym „zombie” nawiedzamy warszawskie lotnisko.

Przed nami 24 godziny i ponad 13,5 tysiąca kilometrów prowadzących na środek Pacyfiku.
Tam właśnie znajdują się Hawaje, „okruchy lądu, rzucone w bezmiar Pacyfiku” – jak je określił Mark Twain – archipelag wysp będących najbardziej wyizolowanym skrawkiem lądu na świecie. Na miejsce naszego pobytu wybraliśmy O’ahu. Jest ona trzecią co do wielkości wyspą Archipelagu Hawajskiego, jedną z najbardziej zaludnionych i najczęściej odwiedzaną.

Czytaj dalej

Kokosowe wspomnienia i hawajski deser haupia

Hawajski, kokosowy deser haupia

Mieszkańcy wysp Pacyfiku nazywają palmę kokosową „drzewem życia”, a kokos „lekarstwem na wszelkie choroby”.
Ten wyjątkowy owoc jest również jednym z moich ulubionych (lubię wszystko co ma zapach i smak kokosa), więc uznałam, że nadeszła pora na garść kokosowych faktów oraz wspomnień, jak również przepis na jeden z hawajskich deserów.

Kokosy są owocami rosnącymi na palmach kokosowych, które występują naturalnie w południowej Azji, w Malezji oraz Polinezji. W Stanach Zjednoczonych spotkać je można na Florydzie i Hawajach.

Orzechy kokosa posiadają podróżniczą naturę. Mogą one sobie swobodnie i długo dryfować po wodach oceanu, pokonując bardzo duże odległości. Kiedy zostaną wyrzucone na brzeg zaczynają kiełkować, a ich naturalnym środowiskiem rozwoju są piaszczyste, tropikalne plaże.
Czytaj dalej

Łososiowy masaż z Hawajów czyli Lomi-lomi salmon

Lomi lomi salmon

Z czym większości osób kojarzy się określenie lomi lomi?
Słowo to w języku hawajskim oznacza masaż, zaś najczęściej używane jest obecnie do określenia zabiegu, którego ojczyzną są Hawaje.

Jednakże określenie lomi lomi ma również związek z pewnym wyjątkowym hawajskim daniem. Lomi lomi salmon (znany także jako Lomi salmon) to sałatka przyrządzana z surowego solonego łososia, pomidorów, słodkiej cebuli i opcjonalnie odrobiny papryczki chili.

Nazwa potrawy nawiązuje do metody jej przygotowania, gdyż składniki po pokrojeniu w kostkę są mieszane ręcznie w sposób przypominający wykonywanie masażu.

Lomi lomi salmon jest tradycyjną przystawką serwowaną na hawajskiej uczcie Lu’au, ale również na codziennych imprezach i spotkaniach.
Hawajska uczta obfituje w wiele innych tradycyjnych dań takich jak: Poi, Kalua Pig, Laulau, Saimin, Huli huli chicken.

Czytaj dalej

Krewetki z Giovanni’s Shrimp Truck

Krewetki z Giovanni’s Shrimp Truck Owoce morza nie każdy lubi, nie każdy miał okazję ich spróbować czy też w końcu niektórzy dostają nerwowych drgawek na myśl o spróbowaniu małży, ośmiornicy czy nawet krewetek. Nie ukrywam, iż ja również odnosiłam się do takich oryginałów z rezerwą i tolerowałam je głównie jako dodatek do pizzy albo sałatki. Do czasu.
Walory krewetek doceniłam trochę przypadkowo (po prostu była to jedyna dostępna opcja), gdy spróbowałam świeżych, dużych i naprawdę dobrze przyrządzonych skorupiaków.

To dowód na to, że podróże często zmieniają nasze poglądy i gusta – również kulinarne

Ten krewetkowy przełom miał miejsce podczas pobytu na Hawajach. Podczas zwiedzania wyspy O’ahu zatrzymaliśmy się w polecanym krewetkowym barze Giovanni’s Shrimp Truck. Na pierwszy rzut oka miejsce nie wyglądało zbyt zachęcająco. Przybytek ten był mianowicie… dość leciwą ciężarówką dookoła której stało kilka stolików i krzesełek.

Czytaj dalej