Miso-shiru czyli japońska zupka błyskawiczna

Zupa miso

Krajobrazy, tradycje czy zwyczaje Kraju Kwitnącej Wiśni wydawały mi się zawsze równie interesujące jak tutejsza kuchnia. Kusiły mnie rozmaite ryby, owoce morza, wodorosty oraz warzywa o nietypowym, oryginalnym smaku.

Poznawanie japońskich specjałów rozpoczęłam dość typowo – od sushi, które natychmiast polubiłam (zarówno jeść, jak i przyrządzać ;). Następnie przyszła pora na rozmaite noodle i szybkie w przygotowaniu dania – takie jak sałatki z makaronem soba, które lubię zabierać w swoim bento do pracy
Ostatnio natomiast zgłębiałam tajemnice japońskich zup

Na początek zdecydowałam się przyrządzić tradycyjną zupę miso, która często spożywana jest w Japonii jako dodatek do posiłków (również na śniadanie).
Moim zdaniem świetnie się sprawdza jako pierwsze danie przed sushi!

Zupa przyrządzana jest na bazie bulionu dashi oraz pasty miso (stąd jej nazwa).
Pasta miso uzyskiwana jest ze sfermentowanych ziaren soi. Występuje ona w różnych wariantach i kolorach w zależności od receptury. Z reguły im jaśniejszy kolor, tym pasta jest słodsza i mniej słona. Shiro miso, którego użyłam w swoim przepisie czyli inaczej „białe miso” posiada w rzeczywistości żółtą barwę i jest delikatne w smaku.

Według tradycji japońskiej dodatkowe składniki powinny odzwierciedlać aktualną porę roku. Często wykorzystuje się więc sezonowe warzywa i ryby, ale także tofu, grzyby shiitake lub wodorosty wakame.

Dzięki wszystkim wspomnianym składnikom miso jest bardzo wartościowym posiłkiem. Jest ona źródłem wielu składników odżywczych i witamin, wspiera odporność i poprawia metabolizm. Kolejny japoński sposób na długowieczność!

Należy jednakże pamiętać, że miso nie należy doprowadzić do wrzenia, ponieważ traci ona wówczas swoje zdrowotne walory.

Odmian tej zupy jest mnóstwo.
Ja przygotowałam wersję z tofu i porem wzorując się na przepisie ze strony www.ajinomoto.com
Jeśli macie ochotę na wersję bardziej pożywną to polecam dodanie japońskiego makaronu – na przykład udon albo ramen.

Przepis na japońską zupę miso

Składniki:
/na dwie porcje/

  • 100 g tofu (zazwyczaj 1/2 kostki)
  • 1/4 pora
  • 3 łyżki pasty miso
  • 2 szklanki wody
  • 3 łyżeczki dashi w proszku – instant (4g)

Ewentualnie – do przybrania:

  • garść drobno posiekanego szczypiorku
  • garść ziaren sezamu

Sposób przygotowania:

  1. W garnku zagotuj wodę.
  2. Do wrzątku dodaj dashi w proszku.
  3. Dodaj pastę miso i dokładnie wymieszaj, aby się rozpuściła.
  4. Dodaj por pokrojony w cienkie plasterki.
  5. Podgrzej (ale nie gotuj!) zupę i zdejmij z ognia.
  6. Pokrój tofu w dość duża kostkę, włóż do miseczek i napełnij je zupą.
  7. Opcjonalnie posyp zupę posiekanym szczypiorkiem i ziarnami sezamu.
いただきます – wym.: Itadakimasu – znaczy: Smacznego!

Japońska zupa miso

Japońska zupa miso

Japońska zupa miso

Japońska zupa miso

Japońska zupa miso

Japońska zupa miso

Japońska zupa miso

25 Comments

  1. Pola
    22 maja 2013

    Uwielbiam Miso taka mała zazwyczaj miseczka daje mi dużo kulinarnego szczęścia

    Odpowiedz
  2. Kasia
    22 maja 2013

    Mmm pysznosci, chyba poszukam pasty miso i sobie ugotuje ;))

    Odpowiedz
  3. paula
    22 maja 2013

    uwielbiam miso:) idealna na zimne dni, jak dla mnie obowiązkowo z kluskami

    Odpowiedz
  4. Marta
    22 maja 2013

    Muszę się Wam przyznać, że na początku smak tej zupki mi nie podszedł, ale po jakimś czasie ją polubiłam.
    Mam jeszcze sporo bulionu i pasty, więc za jakiś czas pokombinuję również z innymi składnikami i rodzajami makaronu

    Odpowiedz
  5. Aga
    22 maja 2013

    Myślę i myślę, czy ja kiedykolwiek jadłam tą zupkę
    Tak czy owak muszę zakupić składniki i spróbować ją upichcić:)
    Mam nadzieję, że wyjdzie tak fajnie jak ciasteczka cynamonowe:D

    pozdrawiam!

    Odpowiedz
    1. Marta
      22 maja 2013

      Polecam! Jakby co dawaj znać, co wyszło
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
      1. Aga
        22 maja 2013

        Tak jest, meldunek będzie, ale chyba dopiero po powrocie z Chin:)

        Odpowiedz
        1. Marta
          22 maja 2013

          Pamiętam, że chyba wspominałaś coś na „tofu” o swojej podróży… Wybierasz się do Chin jakoś niedługo?
          Jak wrócisz to daj znać, jak było i czego ciekawego zasmakowałaś

          Odpowiedz
          1. Aga
            22 maja 2013

            Tak, tak – zgadza się:) zbierałam informacje i trafiłam na Tofu:)

            Wyjazd już niedługo, zostały 2 tygodnie i troszkę więc powoli się ogarniam:) Mam nadzieję, że popróbuję wszystkiego co się da…jeśli tylko wcześniej nie dostanę rozstroju żołądka:P

          2. Marta
            23 maja 2013

            Życzę Ci w takim razie udanej podróży i obyś przywiozła z niej jak najwięcej miłych wspomnień (również tych smakowych)!

  6. Magda
    22 maja 2013

    Kiedyś i ja muszę spróbować tej zupy. Kilka razy już o niej myślałam, ale pierwsza próba wciąż przede mną

    Odpowiedz
    1. Marta
      22 maja 2013

      Ja też długo zwlekałam z przygotowaniem tej zupki…
      Pamiętam, że po raz pierwszy wpadłam na ten pomysł przed naszym spotkaniem, gdy robiłyśmy razem sushi, jednak wówczas zdecydowałam się na inną azjatycką zupę (już wcześniej przetestowaną

      Jeśli będziesz chciała wykonać samodzielnie miso to chętnie użyczę Tobie odpowiedniej ilości pasty i bulionu – mam spory zapas

      Odpowiedz
      1. Magda
        22 maja 2013

        Bardzo chętnie skorzystam Możemy też umówić się na wspólne jej ugotowanie.

        Odpowiedz
        1. Marta
          22 maja 2013

          Chętnie! Możemy też coś japońskiego (tym razem innego niż sushi przygotować na „drugie danie”. Liczę na to, że wrócę z Tokio z kilkoma dodatkowymi pomysłami, więc wówczas się umówimy

          Odpowiedz
          1. Magda
            22 maja 2013

            Chętnie. Ja póki co mam włoski pomysł, ale może być wykorzystany później (jeśli w ogóle Ci się spodoba).

          2. Marta
            22 maja 2013

            Włoskie pomysły zawsze mi się podobają! Napisz przy okazji cóż to takiego

  7. dariozka
    22 maja 2013

    Mmmm uwielbiam miso soup, jadam identyczną do Twojej

    Odpowiedz
  8. codojedzenia
    22 maja 2013

    Bardzo lubię miso i mieszam nawet do zupy marchewkowej. śliczne zdjęcia i bardzo apetyczne. Ciekawostki warte przeczytania!

    Odpowiedz
  9. peregrino
    23 maja 2013

    przepiękne zdjecia i jakie fajnie miso :^) .. podziwiam Twoje różne talenty .. ciekawostką jest, że w Japoni doświadczyłem, że do mi miso nie podawano łyżek .. ale jak spojrzeli na mnie zakłopotanego to znalazła się i łyżka :^) …
    tak fajna jak tutaj na tych obrazkach

    http://www.asianfoodgrocer.com/category/soup-spoons

    Odpowiedz
    1. Marta
      23 maja 2013

      Ja sobie obiecałam, że przed wyjazdem będę doskonalić się w sztuce jedzenia pałeczkami, ale jakoś tej perfekcji póki co nie osiągnęłam Może mimo wszystko nie skompromituję się jakoś bardzo na miejscu…
      A te łyżeczki są super i widziałam na wielu zdjęciach, że są podawane do japońskich zupek.

      Odpowiedz
      1. peregrino
        23 maja 2013

        będzie na pewno dobrze :^) .. ciesze się, że tam już wkrótce będziesz … tak Japończycy po prostu pałeczkami zjadają to co ‚pływa sobie’ w miso a potem przechylają czarkę i po prosty wypijają .. miso jest często podawane a skromnego rozmiaru czarkach .. i tak jak napisałaś już na śniadanko :^)

        ale brak łyżki to często nie tylko przy miso .. tu na przykład jest wyśmienite noodles z rybką, które pałaszowałem na Koyasan :^)

        https://picasaweb.google.com/109085762997209457441/JapanKoyasan#5848581501913854402

        a kapitalne są te ‚plastikowe’ wystawy .. danie wygląda dokładnie tak jak na ‚modelu’ :^))

        https://picasaweb.google.com/109085762997209457441/JapanKoyasan#5848581312943185778

        pozdrawiam serdecznie :^)

        Odpowiedz
        1. Marta
          23 maja 2013

          Ja też się cieszę i mam nadzieję, że uda mi się doświadczyć i popróbować jak najwięcej tych wszystkich pyszności

          Rybka ze zdjęcia wygląda super. Przy okazji zapoznałam się też z innymi Twoimi zdjęciami z Koyasan. To naprawdę przepiękne miejsce!
          Chciałabym kiedyś się tam wybrać, przenocować w świątyni i doświadczyć tradycyjnego stylu życia buddyjskich mnichów…

          Idea tych sklepowych wystaw to bardzo użyteczna podpowiedź szczególnie dla przyjezdnych, którzy mogą „na oko” ocenić, co wybrać z menu

          Odpowiedz
  10. martawkuchni.blog.pl
    23 maja 2013

    świetne połączenie smaków:) wygląda rewelacyjnie:)

    Odpowiedz
  11. Natalia
    24 maja 2013

    Bardzo fajna zupka, co prawda nie przepadam za tofu, ale lubię jej odmiany bez tego składnika

    Odpowiedz
  12. Magda
    24 maja 2013

    Napiszę, napiszę

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *