Japońska zapowiedź

Japonia

Już za kilka godzin wsiądziemy do samolotu, aby po niespełna 20 godzinach (z przesiadką w Dubaju) wylądować w Japonii.

Pod wieloma względami będzie to podróż odmienna od dotychczasowych. W końcu Japonia to kraj wyjątkowo barwny oraz oryginalny…

Na miejscu spędzimy zaledwie tydzień, więc nastawiamy się głównie na poznawanie Tokio, chociaż mamy też kilka pomysłów na wypady poza stolicę. Reszta owiana jest tajemnicą
Wspomnienia, zdjęcia i przepisy z Kraju Kwitnącej Wiśni już wkrótce!

21 Comments

  1. Maciek
    25 maja 2013

    Milego pobytu, smacznego sushi, cieplej sake i super doznan poznawczych. Pamietaj o karuzeli sushi super zabawa :)))
    Czekam na Twoje opowiesci po powrocie

    Odpowiedz
    1. Marta
      25 maja 2013

      Arigatō!
      Będę pamiętać! Do zobaczenia w robocie po powrocie

      Odpowiedz
  2. Follow The Taste
    25 maja 2013

    Super zazdroszczę! Udanego wyjazdu i czekam na relację

    Odpowiedz
    1. Marta
      25 maja 2013

      Dzięki!

      Odpowiedz
  3. Anita
    25 maja 2013

    zazdroszczę – tak pozytywnie:)

    Odpowiedz
  4. Pola
    25 maja 2013

    Cudownej podróży! Czekamy na relacje niecierpliwie

    Odpowiedz
  5. Kasia
    25 maja 2013

    Dobrej zabawy i dlugej relacji dla nas

    Odpowiedz
  6. AnnaA-G
    25 maja 2013

    Miłego pobytu:) pozdrawiam

    Odpowiedz
  7. peregrino
    25 maja 2013

    Życzę Wam bardzo inspirującej podróży do tej unikalnej kultury i przyrody. Będę wyglądał Twoich zawsze inspirujących zdjęć i zajmujących notatek z podróży. Tym bardziej, że w mojej pierwszej podróży do Japoni nie dałem rady Tokio :^) Ale obiecałem mojej najmłodszej córce podróż do Japoni za jakiś czas i tym razem Tokio będzie w planach na pewno. ..

    .. ciekawie jest dosyć z Japonią i Azją ..pamiętam prezentację u nowego klienta w Singapurze parę lat temu .. padło pytanie, czy mamy już innych klientów w Azji .. odpowiedziałem ‚tak w Japoni’ .. a no to klient odpowiedział .. ‚tak ale pytałem o Azję’ :^)) .. to trochę tak jak Brytyjczycy i Europa .. kiedy mówią, że lecą na weekend ‚do Europy’ :^) .. po prostu wyspiarska geografia tak sprawia

    … ach a kiedy 3 tygodnie temu odlatywałem z Okęcia do Chicago .. ucieszyłem się widząc, że i Emirates i Qatar Airways latają z Okęcia .. dzięki nim ‚bliżej’ do fascynującej Azji .. no a dla płci brzydkiej Emirates to jest uczta dla oczu .. obok Thai Airways, Singapore Airlines, i ANA to najpiękniejsza obsługa lotu na świecie :^)

    serdeczne pozdrowienia :^)

    Odpowiedz
    1. Marta
      26 maja 2013

      Odnośnie tej uczty dla oczu… i podpieram się w tutaj opinią męża to widzieliśmy nie raz na Okęciu obsadę Qatar Airways i fakt, wrażenie było. Natomiast Emirates… no nie wiem, może na jakieś bardziej prestiżowe trasy trafia się „ciekawsza” obsada, ale na WAW – DBX oraz DBX – NRT była taka sobie. Tzn. niczym wyjątkowym się nie wyróżniała jeżeli chodzi o urodę, bo jakość serwisu to już co innego.

      Odpowiedz
      1. peregrino
        27 maja 2013

        Witajcie w Japoni :^) .. najlepsze życzenia szybkiego zrzucenia jet-lagu bo cały nowy świat przed Wami
        .. a to ciekawie z Emirates … kiedyś miałem projekt w Londynie i zatrzymywałem się często w Marriott Heathrow gdzie zatrzymują się załogi Emirates i każde przybycie ich załogi to było piękne wydarzenie :)) … czyli wygląda na to, że Thai, Singapore, i ANA są jednak bezkonurencyjne .. zielona herbatka w ANA w locie z LA do Tokio była podawana z takim pięknem i gracją, że dotarłem do Narita jak zbiornik zielonej herbatki :^) … ciekawe też co napisałaś poniżej o lotnisku w Dubaju .. nigdy tam nie byłem w Dubaju i prawde mówiąc nie bardzo mnie tam ciągnie ale wydaje się, że jednak Chiangi w Singapurze jest w swojej własnej lidze .. .
        serdeczne pozdrowienia z drugiej strony Pacyfiku :^)

        Odpowiedz
  8. Aga
    25 maja 2013

    Rewelacyjnego pobytu życzę i mnóstwa zjedzonego sushi:)
    Z niecierpliwością czekam na relację:)

    …i zazdroszczę lotu przez Dubaj:)

    Odpowiedz
    1. Marta
      26 maja 2013

      Jeżeli chodzi o sushi to taki jest plan
      Natomiast Dubaj…. panorama oglądana z okien samolotu robiła wrażenie, ale sam port lotniczy już tak sobie. Widać niemal wszędzie, że zaprojektowany i wykonany „na bogato” ale jednocześnie zatłoczony, w niektórych miejscach niezbyt czysty, ogólnie dość zniechęcający moloch. Co do samego miasta się nie wypowiem, gdyż nie skorzystaliśmy z opcji stopovera 24h i nasz pobyt tam ograniczył się tylko do terminalu.

      Odpowiedz
      1. Aga
        2 czerwca 2013

        A to bardzo ciekawe z tym dubajskim lotniskiem
        Sporo się o nim naczytałam, ale widocznie mają świetnych specjalistów od PR

        Odpowiedz
  9. Natalia
    27 maja 2013

    Życzę udanego wypoczynku i czekam na relację – szczególnie tę kulinarną

    Odpowiedz
  10. Magda
    27 maja 2013

    Jeeeeej! Podróż, na której relacje najbardziej oczekuję Jak Dubaj? Tzn. przeczytałam odpowiedź we wcześniejszym komentarzu, ale czy było widać Burj Khalifa????
    Udanej wyprawy!

    Odpowiedz
    1. Marta
      29 maja 2013

      Widzieliśmy Burj Khalifa w tle panoramy miasta gdy samolot podchodził już do lądowania, choć trzeba było trochę czasu aby w gąszczu świateł odnaleźć akurat ten budynek A poza tym tak jak wspomniałam we wcześniejszym komentarzu, wrażenia takie sobie (ale dotyczy to tylko portu lotniczego, bo tylko tam byliśmy podczas przesiadki).

      Odpowiedz
  11. Ruda
    28 maja 2013

    Jak zawsze kibicuję i życze smacznego – smakujcie wszystkiego, co nowe, nieznane, ciekawe……
    Sama jestem przed wielką podróżą, bowiem, wyjeżdżam tym razem na ………………………….rok !!!!!
    Na razie smakuje stan emocjonalny przed….delektuje się tym oczekiwaniem,planami, logistyka przygotowań, by potem wejść w akcję.
    Czekam na Twoje,Marto spostrzeżenia, jak i na swoje własne….

    Odpowiedz
    1. Marta
      29 maja 2013

      Dzięki! Minęły dopiero 2 dni, a zasmakowaliśmy już bardzo wielu ciekawych dań. Czasem zamawialiśmy coś „w ciemno”, ale jak dotąd wszystko okazywało się pyszne!
      Podróż na rok? Super! Ciekawa jestem, jaki szlak planujesz obrać i jednocześnie bardzo zazdroszczę!

      Odpowiedz
  12. Ruda
    30 maja 2013

    http://okiemwiewiorki.blogspot.com/p/nastroje.html

    Rok zycia na Bali , ale bez planu
    Sama jestem ciekawa co los przyniesie…….

    Odpowiedz
    1. Marta
      1 czerwca 2013

      Czasem brak planów jest najlepszy… powodzenia!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *