Tropikalne Poké Bowl z czarnym ryżem

Poké Bowl
Poké zwane również „surfer sushi”, to przekąska pochodząca z Hawajów, która stała się modna na całym świecie i podbiła podniebienia wielu smakoszy. Bardzo cieszy nas, że zarówno w Oslo, jak i w naszej rodzinnej Warszawie znajdują się miejsca, gdzie od czasu do czasu możemy wpaść na pyszne i zdrowe poké bowl oraz inne hawajskie dania. Niemniej jednak poké bowl najczęściej jadamy w domu, co pozwala nam eksperymentować ze składnikami i doborem ulubionych dodatków.

W poprzednim wpisie poświęconym poké prezentowałam Wam wersję przypominającą chirashi zushi („rozsypane sushi”). Tym razem pora na wariant nieco mniej typowy i bardziej „tropikalny” – z ananasem, marynowaną cebulą i sałatką z wodorostów wakame. Taka kombinacja jest rezultatem inspiracji, jakiej dostarczył mi jeden z posiłków od Pacific Poke Bowl w Oslo. Czarny ryż to natomiast mój spontaniczny pomysł – po prostu postanowiłam zastąpić biały ryż bardziej zdrowym rodzajem. Okazało się, że zarówno taki wariant, jak i wersja pół na pół (czarny ryż zmieszany z białym) komponuje się wyśmienicie z surowym łososiem i ananasem.

Próbowaliście już poké?
Znacie inne miejsca (poza Warszawą, Oslo i oczywiście Hawajami), gdzie można spróbować tego dania?

Przepis na tropikalne, hawajskie Poké Bowl z czarnym ryżem

Składniki:
(na 2 porcje)

  • 400g świeżego surowego łososia (korzystam z norweskiego Salma) lub tuńczyka
  • 200g czarnego ryżu
  • świeży ananas pokrojony w kostkę
  • marynowana czerwona cebula (przepis poniżej)
  • sałatka z glonów morskich wakame

marynata:

  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka suszonych płatków chilli
  • 1 łyżeczka ziaren sezamu
  • 2 łyżki majonezu

do ozdobienia:

  • biały i czarny sezam
  • płatki chilli
  1. Pokrój łososia w grubą kostkę. Połącz w misce wszystkie składniki marynaty, dodaj kawałki ryby, wymieszaj delikatnie całość i wstaw do lodówki na minimum pół godziny (do zamarynowania).
  2. Ugotuj czarny ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Jeśli chcesz przygotować czarny ryż „na sypko” zacznij od przepłukania ziaren kilkukrotnie zimną wodą – w celu pozbycia się skrobii, która skleja ryż. Następnie wsyp ryż do wrzątku (1 szklanka ryżu na 2 szklanki wody), posól, dodaj odrobinę oleju sezamowego i gotuj na małym ogniu i pod przykryciem do momentu, aż ryż wchłonie wodę (ok. 30 minut). Następnie odstaw garnek na bok i pozostaw pod przykryciem jeszcze przez kilka minut. Ugotowany ryż przepłucz ponownie wodą, odcedź i odstaw do przestudzenia (do temperatury pokojowej).
  3. Podziel ryż na miski, wyłóż na wierzch zamarynowane kawałki ryby, pokrojonego w kostkę ananasa, sałatkę z alg oraz marynowaną cebulę. Posyp całość ziarnami sezamu i płatkami chilli.

Marynowana czerwona cebula

  • 1 czerwona cebula
  • 4 łyżki octu winnego z czerwonego wina (ew. octu ryżowego lub octu jabłkowego)
  • 4 łyżki cukru
  • 8 łyżek wody
  • sok z 1 cytryny
  • kilka ziarenek pieprzu i 2 liście laurowe, ew. kawałek korzenia imbiru i świeżego chilli
  1. Cebulę obierz, pokrój w cienkie plasterki, przekłóż na sitko, zalej chwilę wrzątkiem, przecedź i umieść w słoiku. Dodaj pieprz, liście laurowe i ewetualnie kilka plasterków świeżego chilli i/lub imbiru.
  2. W rondelku zagotuj sok z cytryny z ocetem winnym, wodą i cukrem – kilka minut do rozpuszczenia cukru. Przestudź zalewę i przelej do słoika z cebulą. Po ostygnięciu zamknij szczelnie słoik i wstaw do lodówki na minimum kilka godzin. Marynowaną cebulę można przechowywać w lodówce przez kilka tygodni.

Poke Bowl
Poke Bowl
Poke Bowl
Poke Bowl
Poke Bowl

4 Comments

  1. Kasia
    8 listopada 2017

    Cudowny blog i piękne zdjecia! Super pomysł, sama zawsze przywożę ze sobą jakieś smaki z każdej podróży w która jadę

    U mnie post o mojej spontanicznej przygodzie z Au Pair w Londynie, zapraszam
    http://kasiadrusewicz.blogspot.com

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  2. Agnieszka F.
    9 listopada 2017

    Ciekawie wyglądająca sałatka, jesli mogę ją tak nazwać
    Pozdrawiam!!

    Odpowiedz
  3. marcelina
    9 grudnia 2017

    Bardzo oryginalna misa Aż ciekawi mi takie połączenie z ananasem i marynowaną cebulą, muszę się wprosić na jedną porcję!

    Odpowiedz
    1. Marta
      11 grudnia 2017

      Wpadaj śmiało!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *