Podsumowanie roku 2015

Ten rok był tak intensywny i interesujący, że czasem trudno mi było przypomnieć sobie, co działo się w zeszłym tygodniu, a co dopiero kilka miesięcy temu… Mimo wszystko postanowiłam zarówno dla siebie, jak i czytelników bloga podsumować w skrócie to, co działo się w 2015 roku. Przede wszystkim był to dla nas pierwszy pełen rok…

Trondheim. Serce Norwegii

Trondheim jest trzecim co do wielkości miastem w Norwegii (po Oslo i Bergen) oraz stolicą regionu Trøndelag, który łączy Północną część kraju (Nordnorge) z resztą. Do roku 1217 roku Trondheim pełniło rolę norweskiej stolicy i było siedzibą norweskich królów, zaś później funkcję tą przejęło Bergen. Trondheim zwane było pierwotnie Nidaros, zaś założone zostało w 997…

Kardamonowe ciasto z owocami

Za tym ciastem nie stoi żadna podróżnicza historia, ale mały osobisty sukces, który postanowiliśmy w miniony weekend jakoś uczcić. Tutaj pora na małą samochwałkę… Po wielu miesiącach przygotowań podjęliśmy w kwietniu dość spontaniczną próbę zdania egzaminu państwowego z języka norweskiego na poziomie zaawansowanym (tzw. Bergenstesten – Test i norsk høyere nivå). Staraliśmy się, przygotowywaliśmy, ale…

Flåmsdalen. Spacer z Flåm do Myrdal… i z powrotem.

Kilka lat temu podczas jednego z letnich wypadów do Norwegii obraliśmy najbardziej klasyczną i najpopularniejszą trasę wzdłuż Sognefjordu – najdłuższego i najgłębszego fiordu Norwegii. Zatrzymywaliśmy się na kolejnych kempingach odwiedzając mniej i bardziej turystyczne miejscowości urządzając sobie po drodze trekkingi po wybranych szlakach. Wycieczkę rozpoczęliśmy w Bergen, z którego udaliśmy się do Voss gdzie trwał…

Płaskowyż Hardangervidda
i norweskie powroty

Na przestrzeni kilku ostatnich lat odwiedzaliśmy Norwegię dość często, za każdym razem odkrywając coś nowego, jakieś nowe miejsce, szlak, zwyczaj… Przeprowadzka do Oslo z kolei pozwoliła rozpocząć poznawanie norweskiej codzienności, ale też sprawiła, że wiele obserwacji czy wrażeń odbieram właśnie przez pryzmat tego miasta. Dobrze więc czasem zrobić sobie krótką przerwę i odwiedzić nieco inne…

Podsumowanie roku 2013

„Uważaj na nogi, bo nie wiadomo dokąd Cię poniosą…” J.R.R. Tolkien Rok 2013 okazał się dla mnie potwierdzeniem tezy, że smakowanie świata (jak każda inna pasja) uzależnia oraz tego, że marzenia warto spełniać spontanicznie jeśli pojawia się ku temu dobra okazja. Zresztą pod wieloma względami było to wyjątkowe 12 miesięcy, bowiem udało mi się odwiedzieć…

Tatar z łososia ze spotkania „Smaki Norwegii”

10 września miałam przyjemność wziąć udział w spotkaniu pt. „Smaki Norwegii” zorganizowanym przez Innovation Norway w progach warszawskiego SmArt Studio. Na wstępie Konrad Konieczny – redaktor portalu Norwegofil.pl – przestawił prezentację dotyczącą norweskich kulinariów. Charakterstyczne dla kuchni norweskiej są proste dania, a duży nacisk kładzie się na serwowanie świeżych, najwyższej jakości, lokalnych i sezonowych produktów.

Norweskie gofry z malinami i borówkami

Po powrocie z tegorocznej wizyty w Bergen, postanowiłam, że pora przygotować norweskie gofry zwane vafler. Są one bardzo popularną przekąską na różnych spotkaniach, piknikach, świętach, a poza tym kojarzą mi się z Norwegią, a konkretnie z jedną z wędrówek po szlakach górskich otaczających „miasto deszczu”. Przy popularnej trasie prowadzącej ze wzgórza Fløyen w kierunku Rundemanen…

Budapeszt.
W stolicy Bratanków.

Powiedzenie „Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki” ilustruje podobno przyjazne stosunki, jakie od wieków łączą mieszkańców obu krajów. Spacerując po ulicach Budapesztu pragnęłam się przekonać o prawdziwości pozytywnego nastawieniem do siebie obydwu narodów, jak również porównywałam znane mi warszawskie realia do tych panujących w stolicy Węgier. Okazało się, że są to…

Szwedzka „fika” i cynamonowe bułeczki

Gdy po raz pierwszy odwiedziłam Norwegię i Szwecję zakochałam się w skandynawskich miastach, krajobrazach, kulturze, jak również lokalnych przysmakach takich jak te cynamonowe bułeczki. To była miłość od pierwszego wejrzenia, a właściwie… posmakowania. Po raz pierwszy spróbowałam ich w Norwegii (nazywają się tam skillingsboller), ale tak naprawdę powstały one w Szwecji, gdzie znane są jako…