Nowy Jork kulinarnie.
Najlepszy „pizza slice”, słynne chińskie kluski i sernik idealny.

Nowojorskie smaki

Nowy Jork oferuje bogactwo smaków, zapachów i doznań kulinarnych, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że okazał się on dla nas rajem pod tym względem.
Podczas tygodniowej wizyty wiele razy Nowy Jork nas rozczarował (ale o tym już więcej napiszę w relacji)…

Na szczęście nie było aż tak źle, gdyż trafiliśmy również na takie smaki, które nas zachwyciły oraz znaleźliśmy kilka miejsc, do których z przyjemnością byśmy wrócili na kolejny pyszny posiłek.

Największym rozczarowaniem okazała się, a jakże by inaczej, kawa.
Lokale amerykańskiej sieci kawiarni Starbucks, jak łatwo się domyśleć, są w NYC obecne dosłownie co kilka(naście) kroków, przez co inne (pewnie lepsze), mniejsze kawiarnie giną gdzieś zupełnie pomimo tego, że pewnie jest ich całkiem sporo. Kawa ze Sturbucksa jest dla mnie nie dość że droga, to jeszcze zupełnie bez smaku – jednym słowem „lurowata” Niestety NYC to nie Włochy, gdzie pyszne espresso dostępne jest na każdym kroku i nawet nie jest to Oslo, w którym wstępując na kawę do lokalnej sieciówki możemy być pewni że dostaniemy napój najwyższej jakości. Oj tak, dobrej kawy bardzo nam brakowało…

Nie rozsmakowaliśmy się również w popularnych hot-dogach oraz hamburgerach.
Hot-dog z polecanego przez wiele osób lokalu Gray’s Papaya był w porządku, ale jeśli już mam płacić kilka dolców za parówkę w bułce to wolę norweską wersję „pølse” i wcale nie dlatego, że norweska – po prostu smakuje mi bardziej

Hamburger z frytkami w sieci (również przez wielu polecanej) Five Guys w porównaniu z innymi znanymi nam sieciówkami serwującymi jedzenie typu fast-food zasługuje z pewnością na wyróżnienie (szczególnie frytki ze świeżych ziemniaków ze skórką) i myślę, że warto się tam wybrać, aczkolwiek burgerów serowanych w Five Guys nie da się porównać do tych serwowanych w Nowej Zelandii – być może za wysoko postawiliśmy poprzeczkę?

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

Tyle jeśli chodzi o nowojorską kulinarną krytykę, a teraz pora na miejsca, które z czystym sumieniem mogę Wam polecić jeśli kiedyś będziecie z wizytą w NYC

1. „Pizza slice” w 2 Bros. Pizza

Idealny sposób na zabicie głodu podczas zwiedzania Nowego Jorku to wstąpienie na szybki „pizza slice” – najlepiej za słynnego jednego dolara.
Zestaw dwóch kawałków pizzy z napojem gazowanym kosztuje często zaledwie 2,75 USD, a taką porcją można się już naprawdę najeść.
Naszym zdaniem jest to jedna z bardziej opłacalnych inwestycji i o dziwo całkiem sycący i naprawdę smaczny posiłek – szczególnie dobry, jeśli jest się takim maniakiem pizzowym jak my

Warto wspomnieć, że wielokrotnie jedliśmy pizzę we Włoszech i nowojorski „pizza slice” naprawdę trzyma poziom. Upodobaliśmy sobie szczególnie wersję Pepperoni (droższa o 50 centów), ale zwykły „slice” z serem też jest przepyszny.

Przetestowaliśmy spontanicznie kilka różnych lokali, wszystkie uważam za godne polecenia, ale naszym faworytem do samego końca pozostało 2 Bros. Pizza. Sprawdziliśmy rożne lokale tej sieci i okazały się bezkonkurencyjne.
Na wyróżnienie zasługuje pyszne, lekko kruche ciasto oraz sam klimat pizzerii – z pozoru niekoniecznie czysto, klientela różna, a głównie hiszpańsko-języczno obsługa podśpiewuje sobie do lecącej z głośników muzyki, ale to dodatkowe czynniki wyróżniające ten lokal w porównaniu z innymi, które testowaliśmy…

Strona www 2 Bros. Pizza
2 Bros. Pizza na Tripadvisor

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

2. Chińskie kluski w Xi’an Famous Foods

Lokal Xi’an Famous Foods nie bez powodu posiada w nazwie przymiotnik „słynny”…

Do wzrostu popularności tego miejsca przyczynił się Anthony Bourdain – amerykański kucharz, autor bestsellerów, znany z Travel Channel z programów podróżniczych i próbowania egzotycznych potraw.
Anthony odwiedził Xi’an Famous Foods po raz pierwszy w 2008 roku podczas kręcenia jednego z odcinków na temat dzielnic Nowego Jorku i zachwycił się jedzeniem serwowanym w tym mało jeszcze wówczas znanym rodzinnym lokalu.

Pomimo tego, że jako mieszkaniec NYC, Bourdain był dobrze zaznajomiony z kuchnią chińską, to jednak posiłek w Xi’an Famous Foods zaskoczył og pozytywnie nowym spektrum smaków.
Po niespodziewanej wizycie amerykańskiego kucharza, Jason Wang stopniowo przemienił rozpoczęty przez swojego ojca lokal w słynne mini-imperium, a sieć Xi’an Famous Foods obecnie posiada już 10 placówek. Potrawy serowane w lokalu pochodzą z Xi’an, stolicy prowincji Shaanxi w północno-wschodnich Chinach, skąd Wang wyemigrował w wieku ośmiu lat.
Więcej na temat historii tego miejsca możecie przeczytać w tym artykule.

My udaliśmy się do lokalu Xi’an Famous Foods znajdującego się w Chinatown, gdyż połączyliśmy wizytę w lokalu ze spacerem po chińskiej dzielnicy.
Byliśmy pod wrażeniem zastanego wyboru, jak i samego jedzenia.
Kilkanaście opcji dostępnych w menu powinno zaspokoić wymagania każdego. Jagnięcina, wołowina, wieprzowina, tofu, warzywa z różnego rodzaju makaronami… Zakres cen od około 3 do 8 USD, więc całkiem przystępnie, a porcje są naprawdę duże.

Wybraliśmy pierożki (dumplings) szpinakowe oraz z mięsem z jagnięciny. Oba rodzaje chińskich pierogów podane były ze smacznym sosem i kawałkami warzyw.
Posiłek był w rzeczywistości nie tak pikantny i mocno przyprawiony, jak oczekiwałam i pomimo tego, że nie byłam zachwycona – winna była kolendra, której nie znoszę ;), to jednak bardzo chętnie spróbowałabym każdego dania serwowanego w Xi’an Famous Foods.

Strona www Xi’an Famous Foods
Xi’an Famous Foods na Tripadvisor

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

3. Nowojorski sernik w Eileen’s Special Cheesecake

Wszyscy słyszeli o „nowojorskim serniku”
Ja również wybierając się do Nowego Jorku miałam w planie poszukać miejsca, gdzie można skosztować pysznego „cheesecake”.
Długo szukać nie musieliśmy. Wystarczyła wizyta w tylko jednej kawiarni, aby znaleźć sernik idealny – właśnie taki jaki lubię najbardziej, podobny do sernika, który regularnie piecze moja siostra, po prostu najlepszy!

Początkowo planowaliśmy wybrać się na sernik do słynnego lokalu Junior’s, ale ostatecznie zachęceni opiniami w Internecie wybraliśmy skromniejsze, mniej znane miejsce – niewielką kawiarnię o nazwie Eileen’s Special Cheesecake.

Ten niepozorny mały lokalik znajduje się w części NYC określanej jako Nolita (North of Little Italy) na ulicy Cleveland Place.
Eileen’s Special Cheesecake można określić jako „sernikowy raj”. Miłośnicy tego wypieku znajdą u Elieen całe spektrum smaków – bazujące na owocach np. truskawkowy, wiśniowy, ananasowy, mango, kokosowy, jak również inne takie jak: amaretto, karmel, kokos, czekolada, dynia oraz nieco bardziej oryginalne jak „red velvet” czy „salted caramel”.

Sernik to jedno z moich ulubionych ciast, więc zjadłam ich trochę w swoim życiu Cóż, istnieją różne typy i różne gusta. Jedni lubią serniki ciężkie i gęste, wypełnione rodzynkami, a dla mnie ideałem jest właśnie taki jak u Eileen – aksamitny, delikatny, rozpływający się w ustach, jedwabiście kremowy…
Czy chciałbym tam wrócić? Tak, i to przynajmniej kilka razy, gdyż chętnie spróbowałabym wszystkich oferowanych przez Eileen smaków.

Strona www Eileen’s Special Cheesecake
Eileen’s Special Cheesecake na Tripadvisor

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

Nowy Jork kulinarnie

13 Comments

  1. Ewa
    19 lutego 2015

    Ojojoj… jak ja żałuję, że nie spisywalam sobie miejsc, gdzie dobrze zjadłam w NY. Na pewno była to jakaś chińska knajpka typu „eat as much as you can” gdzieś w China Town, z najlepszym chińskim jedzeniem, jakie w życiu jadłam (w Chinach jeszcze nie byłam), nie żadne smażone kluski czy ryż z kuciakiem tylko poezja smaku. Wytaczałam się stamtąd, pełna jak nie wiem co Była też dominikańska knajpka, do której zabrał mnie znajomy Dominikańczyk. Gdzieś na Manhattanie. Całkiem nieźle jadło się w sieciówce Applebee’s. Gdzieś w New Jersey znajomy zabrał mnie do azjatyckiej knajpki, palce lizać. do tego jakaś burgerownia tez gdzieś na Manhattanie. Wspomnienia kulinarne wspaniałe, a ani jednego adresu

    Odpowiedz
    1. Marta
      19 lutego 2015

      Super, że miałaś znajomych, którzy pokazali Tobie tyle ciekawych miejsc, gdzie można smacznie zjeść. Dzięki temu zebrałaś pewnie więcej pozytywnych wspomnień kulinarnych z NYC niż my Chętnie sprawdzę kiedyś tą sieciówkę Applebee’s jak będzie okazja…

      Odpowiedz
  2. Jacek
    20 lutego 2015

    Mniam mniam
    Serniki dobre mają w Cheesecake factory. Zwłaszcza bananowy. To sieć więc nie tylko NYC wchodzi w grę.

    Odpowiedz
    1. Marta
      20 lutego 2015

      Przypomniałeś mi, że ktoś już nam polecał tą sieć jak byliśmy na Hawajach… Jak kiedyś zawitamy znów do USA to chętnie przetestuję Cheesecake factory

      Odpowiedz
  3. Mig
    20 lutego 2015

    Chińskie kluski i sernik najbardziej do mnie przemówiły, właściwie to jeszcze przemawiają i musiałam naprędce marchewkę zjeść bo choć śniadanie było, apetycznie to przedstawiłaś, że zjeść coś mus.

    Odpowiedz
    1. Marta
      20 lutego 2015

      Dobrze, że to była akurat marchewka

      Odpowiedz
      1. Mig
        20 lutego 2015

        Jestem łakoma na takie przysmaki, więc, wierz mi, ratunkiem są marchewki, inaczej zamiast podróży, byłyby wizyty u dietetyków. No ale bez przesady, porcyjka niewielka jak najbardziej mile wchłaniana.Mniam.

        Odpowiedz
  4. Agnieszka F.
    20 lutego 2015

    Ja też hot-dogami byłam rozczarowana – bułka z parówką? Jakoś nawet byłam zaskoczona.
    Bo burgery nam akurat smakowały (ale to może dlatego, ze kuzyni zabierali nas do sprawdzonych restauracji?
    Starbucks też rozczarował, pilismy w innych miejscach, najbardziej w Sweet Water Coffe House, ale to po prostu kawiarnia, kameralna, nie sieciówka…
    Ciekawa jestem jak ogólne wrazenia po NYC

    Odpowiedz
  5. TimidSmile
    20 lutego 2015

    A mnie absolutnie rozczulił fakt, że będąc za wielką woda nadal z sentymentem myślałaś o norweskiej pølse Urocze! NYC to na razie moja sfera marzeń, ale lista wskazanych przez Ciebie miejsc jest bardzo interesująca i warta sprawdzenia. Ponadto, opinie wiarygodne

    Odpowiedz
  6. Beata
    20 lutego 2015

    Dobrze, że pizza była prawie włoska:) Kawa wiadomo, najlepsza we Włoszech. Już słyszę moją Córkę jak mówi: ” a co według Ciebie nie jest najlepsze we Włoszech”?;) Na mnie oczywiście największe wrażenie robi ostatnie zdjęcie:)

    Odpowiedz
  7. Marcin
    20 lutego 2015

    Bardzo dziwne, w Nowym Jorku jest wiele fantastycznych kawiarni, z superaromatycznym, gęstym espresso. Sieciowych i nie-sieciowych. Na ogół droższych od Starbucksa.

    Odpowiedz
    1. Marta
      20 lutego 2015

      Myślę, że w tak dużym mieście jakim jest NYC musi być także siłą rzeczy sporo dobrych kawiarni – tak jak z resztą wspomniałam we wpisie

      Odpowiedz
  8. Paulina
    27 maja 2015

    Uwielbiam pierogi ze szpinakiem, a te wyglądają bardzo ale to bardzo apetycznie aczkolwiek też nie przepadam za kolendrą więc wierzę że mogła trochę popsuć smak.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *