Azjatycka zupa curry laksa z krewetkami

Azjatycka zupa laksaCzasami pomysły na nowe dania rodzą się zupełnie spontanicznie. Tak właśnie było w przypadku tej egzotycznej zupy.

Przeglądając sierpniowy numer Magazynu Poznaj Świat trafiłam na ciekawy artykuł Magdy Biskup, w którym opisuje swoje ulubione miejsce w MalezjiGeorgetown na wyspie Penang.

Autorka przybliża atrakcje miasta, a w między czasie wymienia kilka specjałów kulinarnych, których warto spróbować. Niezwykle zachęcająca wydała mi się wzmianka o „najlepszej z azjatyckich zup – curry laksa” wzbogacona o fotografię tejże.

„Mleko kokosowe nadaje zupie cudowną, kremową konsystencję, co w połączeniu z ostrą czerwoną pastą, makaronem i smażonym tofu tworzy miks, któremu trudno się oprzeć” - pisze Magda.

Jednocześnie gazeta otwarta akurat na stronie ze wspomnianym artykułem wpadła w ręce mojego małżonka. Smakowite zdjecie zupy laksa również wzbudziło jego zainteresowanie czego efektem była sugestia, abym spróbowała taką zupę przyrządzić. Wcześniej nie brałam tego pod uwagę, gdyż nie należę do miłośniczek zup, a poza tym obawiałam się, że takie egzotyczne danie będzie wymagało dużo czasu i zachodu chociażby z poszukiwaniem składników. Tak, czasami sama daję się złapać na stereotypowym myśleniu ;)

Szukając przepisu w Internecie szybko odkryłam, że do wykonania laksy wcale nie potrzebuję tak wielu nowych produktów poza tymi, które już mam w lodówce (np. papryczki chili, czosnek i limonkę mam prawie zawsze ;). Wybraliśmy się z mężem (w końcu to jego pomysł ;) na spacer do sklepu i po zakupie kilku niezbędnych składników przystąpiłam do przygotowania zupy, co ku mojemu zaskoczeniu wcale nie zajęło wiele czasu. Efekt natomiast okazał się w pełni satysfakcjonujący – również dla mnie początkowo dość sceptycznie nastawionej :)
Zupa ma intensywny, piękny zapach i wyrazisty, oryginalny smak. Ilość składników sprawia, że doskonale sprawdza się jako danie główne i na długo zaspokaja apetyt.

Laksa jest popularna w Azji południowo-wschodniej – szczególnie Malezji i Singapurze, gdzie stanowi narodowe danie. Trudno określić jej pochodzenie ponieważ stanowi ona mieszankę smaków z różnych krajów Azji.
Istnieje wiele wariantów tego dania, ale najważniejszy jest podział na dwa podstawowe typy: curry laksa (z mlekiem kokosowym i curry) oraz asam laksa (kwaśna, na bazie ryb).

W przypadku curry laksa podstawowym elementem jest zawsze bulion, przyprawy oraz pikantna pasta. Stałym składnikiem jest cienki makaron ryżowy, a poza nim najczęściej dodaje się krewetki lub kawałki kurczaka, jak również tofu.

Odpowienio nieskomplikowany (jak dla mnie ;) przepis na curry laksę z krewetkami i tofu znalazłam na stronie „Kuchnia Ireny i Andrzeja”: grumko.blox.pl.
Oryginalny przepis: http://grumko.blox.pl/2011/09/1948-Kokosowa-zupa-curry-z-makaronem-i-krewetkami.html

Bazowałam na wpisie autorów, ale zmodyfikowałam ilość poszczególnych składników według swoich preferencji, dodałam czosnek i sok z limonki. Zachęcam, aby podczas gotowania zupy dostosować ilości przypraw i dodatków do własnych upodobań – na przykład doprawiając ją bardziej jeśli wyda się za mało pikantna :)

Składniki: (na cztery porcje)

  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 papryczki chili
  • 2 łyżki curry
  • 1 łyżka kolendry
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 litr bulionu z kurczaka
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • 40 dag krewetek
  • 20 dag tofu
  • 70g makaronu ryżowego w nitkach
  • 1/2 limonki

Sposób przygotowania:

  1. Cebulę, czosnek i chili drobno kroimy i dusimy na oliwie z oliwek przez ok. 5 minut.
  2. Dodajemy 1 litr bulionu z kurczaka, mleczko kolosowe, sok z połowy limonki i przyprawy (curry, kolendrę, cukier, sól).
    Gotujemy przez 15 minut.
  3. W między czasie przygotowujemy makaron zgodnie z opisem na opakowaniu (mój wystarczyło zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut).
  4. Dodajemy do bulionu krewetki i pokrojone w kostkę tofu.
    Gotujemy kolejne 15 minut na niewielkim ogniu.

Do miseczek nakładamy makaron i wlewamy zupę. Danie możemy ozdobić liśćmi kolendry, posiekaną dymką lub posypać chili.

Więcej o laksa:
http://www.sheknows.com/food-and-recipes/articles/808477/laksa-recipes-asian-style-spicy-soup
http://goseasia.about.com/od/malaysianculturepeople/a/laksa_noodles.htm
http://infopedia.nl.sg/articles/SIP_884_2004-12-27.html

Azjatycka zupa curry laksa z krewetkami

Azjatycka zupa curry laksa z krewetkami

Azjatycka zupa curry laksa z krewetkami

Zobacz także:

Marta

4 Comments

  1. Z azjatycka kuchnia mam troche problem, z jednej strony jest tak aromatyczna i roznorodna jesli chodzi o smaki, ze mozna sie nia naprawde zachwycac. Jedyne, co mi to zachwycanie sie utrudnia to pikantnosc. Potrawy sa najczesciej tak ostre, ze smaku nie czuje w ogole. Po jakims czasie w Azji troche sie przyzwyczajalam, ale tak do konca to sie nie da przyzwyczaic…

    • Z tą pikantnością to tak jak ze smakami – kwestia gustu :) Ja raczej należę do osób lubiących mocno przyprawione dania, chociaż być może zweryfikuję kiedyś ten pogląd po spróbowaniu niektórych azjatyckich potraw w wersji „oryginalnej” ;)

  2. Wygląda smakowicie! Uwielbiam curry, choć preferowałabym chyba wersję z kurczakiem ;) Po dodatkach typu makaron, tofu, kurczak/krewetki wnioskuję, że zupa może spokojnie stanowić samodzielne danie. Będzie wystarczająco sycąca? I mam jeszcze pytanie odnośnie proporcji – ile talerzy wyjdzie z tego przepisu? Szukam inspiracji na jutrzejszy obiad (bo dzisiaj, co za zbieg okoliczności, robię sushi!) dla 3 osób. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź ;)

    • Cieszę się, że przepis przypadł Tobie do gustu :)
      Zgadza się, zupa jest na tyle sycąca, że spokojnie może pełnić rolę dania głównego.
      Z podanej ilości składników wychodzą około cztery porcje. My z mężem mieliśmy obiad na dwa dni chociaż przyznam, że korciło nas żeby pozbyć się całości jednego dnia… ;)
      Życzę smacznego i mam nadzieję, że zupa będzie smakowała!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem + 4 =