
W ostatnim wpisie na temat lukrecji przyznałam się Wam do mojego małego uzależnienia – połączenia smaków, za którym wprost przepadam: lukrecja & czekolada. Będąc w podróży na Północy mam w zwyczaju testować nieznane mi wcześniej lukrecjowe łakocie, jednakże na co dzień rzadko decyduję się na zakup gotowych wyrobów cukierniczych. Zamiast sklepowych słodyczy przygotowuję domowe desery z dodatkiem magicznego składnika – sproszkowanej lukrecji
Lakritspulver / Lakritspulver / Lakridspulver bez problemu znajdziecie w sklepach w Skandynawii. W Oslo dostępny jest zarówno ten szwedzkiej firmy Haupt Lakrits, jak i duńskiej Lakrids by Johan Bülow. Testowałam już ciasta, smoothie, puddingi, a nawet kawę i kakao z dodatkiem tego typu produktów, ale najczęściej dodaję lakrispulver do czekoladowych trufli w stylu raw. Deser ten jest bezglutenowy i bez dodatku cukru, a więc stanowi idealny, zdrowszy i mniej kaloryczny zamiennik dla ulubionych słodyczy
Czekoladowo-lukrecjowe kulki z orzechów i datktyli
- ok 200g zmielonych drobno migdałów lub orzechów nerkowca
- 12 miękkich daktyli bez pestek
- 2 łyżeczki sproszkowanego korzenia lukrecji (np. firmy Lakrids by Johan Bülow)
- 3 łyżki kakao
- 1 łyżka oleju kokosowego
- szczypta sproszkowanej wanilii
Zblenduj orzechy drobno, dodaj dakyle, kakao, olej kokosowy, lukrecję, sól i wanilię i zmiksuj całość do uzyskania gładkiej masy.
Wstaw masę na 30 min. do lodówki.
Z kawałków ciasta formuj niewielkie kulki, a następnie obtaczaj każdą w kakao albo sproszkowanej lukrecji.
Przechowuj w szczelnie zamykanym pojemniku w lodówce (nawet do kilku tygodni).