Ganmodoki. Placki z tofu

Ganmodoki. Placki z tofu

Podróżowanie po Japonii zdecydowanie poszerza horyzonty kulinarne i sprawa, że sięgamy po nowe, nieznane nam wcześniej produkty, a czasem bywa też tak, że nasze nastawienie do danej potrawy albo składnika ulega zmianie. Dobry przykład stanowi w moim przypadku tofu, do którego przekonałam się po tym, jak poznałam na dobre mnogość zastosowań tego sojowego produktu. Inari sushi – smażone sakiewki tofu (aburaage) wypełnione ryżem do sushi stanowi obecnie jedną z moich ulubionych przekąsek podobnie jak smażone tofu (atsuage), które uwielbiam polane sosem ponzu albo pokrojone w kostkę i dodane do zupy miso lub makaronu soba.
Podczas ostatniego pobytu w Tokio zasmakowaliśmy w jeszcze innej, nieznanej nam wcześniej przekąsce przygotowywanej na bazie tofu. Ganmodoki to smażone na głębokim tłuszczu kulki / placki z tofu z różnymi dodatkami.

To nowe doświadczenie kulinarne zawdzięczamy lekturze fantastycznej książki pt. „Alt dette er Tokyo. Japan sett fra gateplan” (w moim kreatywnym tłumaczeniu „Tym wszystkim jest Tokio. Japonia widziana z poziomu ulicy”), której autorką jest Norweżka Ina Strøm. Publikacja opowiada o dwunastu dzielnicach Tokio i porusza zagadnienia związane z japońską kulturą, historią, sposobem myślenia, jak również kuchnią.

Zachęceni wspomnianą lekturą wybraliśmy się na zwiedzanie dzielnicy Ningyocho. W okresie Edo było to miejsce rozrywek, gdzie znajdowały się liczne teatry Kabuki i odbywały się przedstawienia kukiełkowe. Wielu lalkarzy i rzemieślników posiadało tutaj swoją działalność i stąd też nazwa dzielnicy, która oznacza dosłownie „Miasto lalek” („Doll Town”). Na pierwszy rzut oka Ningyocho wygląda jak zwykła dzielnica biznesowa, ale jeśli pospaceruje się tam nieco dłużej, można znaleźć wiele zabytkowych domów, tradycyjnych sklepów oraz uroczych kapliczek i świątyń. Na głównej ulicy Ningyocho-dori znajdują się również dwie, stare wieże zegarowe, które o określonych porach dnia ożywają małym pokazem kukiełkowym, zaś na ulicy handlowej Amazake-Yokocho znaleźć można sklepy i restauracje znane z długiej historii i wyjątkowej oferty.

Naszym głównym celem wizyty w Ningyocho było odnalezienie dwóch sklepów polecanych przez autorkę wspomnianej książki. Pierwszy lokal Shinodazushi Sohonten specjalizuje się na przygotowywaniu inari sushi i chociaż miejsce wygląda na nowe, jest ono ponoć najstarszym sklepem na ulicy, gdyż sushi na wynos sprzedaje jest tam od 1877 roku. Poza inari sushi w ofercie są także inne interesujące rodzaje sushi takie jak np. zawinięte w cienki omlet chakin-zushi.

Po przeciwnej stronie ulicy znajduje się drugi sklep – Tofu no Futaba, który oferuje rozmaite produkty z tofu oraz mleka sojowego – kremowe lody, pączki i wspomniane na początku smażone kulki z tofu – ganmodoki. Sklep rozpoczął działalność już w 1907 r., zaś w dzielnicy Ningyocho znajduje się od 1949 roku. Można tam również zakupić amazaké – tradycyjny, słodki, niskoalkoholowy napój ze sfermentowanego ryżu, od którego pochodzi nazwa ulicy Amazake Yokocho.

Będąc w okolicy warto skosztować także ciastkek ningyo-yaki – podobnych w smaku do ciastek taiyaki (w kształcie ryby z nadzieniem z ciepłej pasty anko – z fasoli azuki), ale w tym przypadku w kształcie lalek, a więc nawiązujących do historii dzielnicy.

Po zaopatrzeniu się w inari sushi oraz ganmodoki, udaliśmy się z zakupami do znajdującego się nieopodal parku Ueno, gdzie zorganizowaliśmy mały piknik. Inari sushi próbowaliśmy już wcześniej wielokrotnie, ale to ze sklepu Shinodazushi Sohonten okazało się naprawdę wyjątkowe. Ganmodoki natomiast było dla nas czymś kompletnie nowym i smak tej przekąski bardzo pozytywnie nas zaskoczył.

Szukając przepisu na ganmodoki warto wiedzieć, że w regionie Kansai nazywa się je hiryōzu, hiryuzu lub hirōsu. Bardzo ważny jest również zakup odpowiedniego rodzaju tofu zwanego regularnym lub twardym (firm tofu) o jędrnej, lekko gumowatej konsystencj, które lepiej nadaje się do smażenia i pieczenia niż tofu miękkie / jedwabiste (silk tofu). Na temat różnych rodzajów tofu można poczytać np. na stronie seriouseats.com.

Przygotowując ganmodoki rozgniecione tofu miesza się najczęściej z pokrojonymi drobno warzywami i wodorostami. Moim zdaniem doskonale sprawdza się marchewka, korzeń lotosu, edamame (młode ziarna soi), wodorosty hijiki, grzyby shiitake, świeży imbir. W celu uzyskania odpowiedniej, zwartej konsystencji dodaje się często starty korzeń yamu (pochrzynu), ale w przypakdu problemów z jego dostępnością można dodać odrobinę skrobii ziemniaczanej. Z powstałej masy formuje się niewielkie kulki / placki, które tradycyjnie smaży się na głębokim tłuszczu, ale w wersji bardziej fit możemy upiec je w piekarniku. Takie rozwiązanie jest mniej pracochłonne i z mojego doświadczenia wynika, że sprawdza się doskonale.
Ganmodoki stanowią składnik bento, bywają podawane w zupach takich jak np. popularny zimą oden, ale są również pyszną przekąską samą w sobie. Można serować je na ciepło lub zimno, najlepiej z sosem sojowym z dodatkiem startego, świeżego imbiru, sosem ponzu lub teriyaki.

Dzielnica Ningyocho, Tokio
Ganmodoki. Placki z tofu

Sklep Shinodazushi Sohonten i najlepsze inari sushi
Ganmodoki. Placki z tofu
Ganmodoki. Placki z tofu

Tofu no Futaba i ganmodoki
Ganmodoki. Placki z tofu
Ganmodoki. Placki z tofu

Przepis na ganmodoki – placki z tofu

/ok. 12 niewielkich placków/

  • Ok. 260g twardego (firm) tofu
  • 1 łyżka suszonych wodorostów hijiki
  • 1 średniej wielkości marchewka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/4 szklanki mrożonych edamame (wyłuskanych, ugotowanych młodych ziaren soi)
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • kilka łyżek skrobii ziemniaczanej
  • olej lub oliwa do smażenia
  1. Przepłucz hijiki, umieść wodorosty w misce z ciepłą wodą, mocz przez 15 minut, a następnie odcedź i osusz.
  2. Marchwekę umyj, obierz i zetrzyj na tarce o dużych oczkach.
  3. Mrożone edamame zalej gorącą wodą, odczekaj kilka minut, odcedź i zblenduj na drobne kawałki.
  4. Rozgnieć tofu, dodaj hijiki, marchewkę, edamame, przeciśnięty przez praskę czosnek, sos sojowy i olej sezamowy. Wymieszaj całość dokładnie dodając w trakcie po jednej łyżce skrobii ziemniaczanej do momentu uzyskania zwartej konsystencji.
  5. Nasmaruj ręce oliwą lub olejem i z powstałej masy formuj niewielkie placki.
  6. Rozgrzej patelnię z oliwą lub olejem i smaż placki po obydwu stronach na złoty kolor.
    Placki możesz również upiec w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C. Umieść placki na blasze wyłożonej arkuszem do pieczenia. Każdy placek posmaruj odrobiną oliwy lub oleju i piecz ok. 30 min. – do uzyskania złotego koloru (bardzo polecam ten wariant).

Ganmodoki. Placki z tofu
Ganmodoki. Placki z tofu
Ganmodoki. Placki z tofu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *