Smaki Oslo.
Portugalskie Pastel de Nata.

Pastel de Nata w Oslo

W poprzednim wpisie wspominałam, że uwielbiam norweskie kawiarnie i serwowane w nich tradycyjne skandynawskie wypieki. Bywa jednak, że podczas spacerów po Oslo nachodzi mnie ochota na małą odmianę – na przykład na portugalskie ciastka i kawę bica. Wówczas naturalnym wyborem jest wizyta w kawiarni Pastel de Nata.

Jak sugeruje nazwa lokalu, Pastel de Nata serwuje najbardziej słynne portugalskie słodkości, jak również inne wypieki takie jak Bolo de Banana, Bolo de Chocolate, Palmier, Pastel de feijão, Tarte de Amêndoa, Bolo de Marmelo, Bolo de Maçã lub też Tarte de Figo (mój faworyt!).

Czytaj dalej

Portugalskie tapas.
Pasta z sardynek

Pasta z sardynek

Minęło już trochę czasu od naszej krótkiej Lizbona i z tej perspektywy muszę stwierdzić, że jednym z częściej powracających kulinarnych wspomnień są – nazywając to ogólnie – sardynki.

Dlaczego sardynki? Chociażby dlatego, że podczas wieczornych tapas zasmakowaliśmy w przepysznych konserwach rybnych firmy Manná (jednej z najważniejszych portugalskich fabryk), zaś „paté de sardinha” czyli pasta z sardynek serwowana była w wielu restauracjach jako przystawka przed głównym daniem – najczęściej w towarzystwie oliwek i pieczywa.

I właśnie „paté de sardinha” okazuje się być łatwą w przygotowaniu przekąską do świeżego pieczywa, oliwek, ulubionego sera i oczywiście portugalskiego wina.

Czytaj dalej

Nasze Lisbon Story

Lizbona

Parę lat temu obejrzeliśmy słynny film Wima Wendersa „Lisbon Story”, dzieło zainspirowane atmosferą tytułowego miasta oraz – a może przede wszystkim – jego dźwiękami.
Od tamtej pory stolica Portugalii była „gdzieś” w naszych planach, ale jakoś skutecznie udawało nam się ją omijać aż do tej jesieni.

Teraz, bogatsza o to doświadczenie, mogę stwierdzić krótko, że warto było. I rzeczywiście, aby poczuć atmosferę Lizbony trzeba się zarówno w nią wsłuchać, wyłapać drobne i często trudne do uchwycenia dźwięki, które zebrane razem tworzą zaskakująco spójną i unikalną mozaikę. I jednocześnie świetnie uzupełniają ferię zapachów obecnych na każdym kroku.

Czytaj dalej

Bacalhau à Brás

Bacalhau à Brás

Podstawa wielu tradycyjnych portugalskich potraw jest bacalhau czyli solony i suszony dorsz. Właśnie dlatego często mówi się, że Portugalczycy posiadają inny przepis na bacalhau na każdy dzień roku, a niektórzy twierdzą nawet, że istnieje ponad 1000 sposobow na przyrzadzenie suszonego dorsza.

Podczas wizyty w Lizbonie kulinarnym piorytetem dla mnie było spróbowanie przynajmniej jednego dania z bacalhau. Wybór potrawy łatwy nie był, bowiem wystarczy wymienić chociażby takie smakowicie wyglądające warianty jak: Bacalhau com todos, Bacalhau à Gomes de Sá, Bacalhau com natas czy też jedno z najpopularniejszych portugalskich dań – Bacalhau à Brás.

Czytaj dalej

Smaki Lizbony

Smaki Lizbony

Często bywa tak, że z wizyt na południu Europy wracamy z nieco mieszanymi uczuciami (chociaż jak dotąd wyjątkiem są Włochy!). Dotyczy to zarówno „klimatu”, jak i doznań stricte kulinarnych.
W przypadku Lizbony nie było inaczej.

Trzeba jednakże przyznać, że spędzając tam zaledwie 3 dni możliwe jest jedynie pobieżne posmakowanie tego, co stolica Portugalii ma do zaoferowania. Myślę więc, że pomimo lekkiego rozczarowania, wiele portugalskich specjałów zasługuje na „drugą szansę” w przyszłości.
Tymczasem zamierzam podsumować to, czego udało nam się zasmakować podczas pierwszej wizyty w stolicy Portugalii.
Czytaj dalej

Lizbona – zapowiedź

Lizbona

Mam dobrą wiadomość dla wszystkich, ktorych zmęczyła dominująca ostatnio na blogu norweska tematyka i dla tych, którym brakowało naszych kulinarnych podróży
Z Oslo, gdzie od kilku dni mamy już szron i przymrozki, postanowiliśmy na kilka dni zmienić nieco otoczenie i udać się do słonecznej Lizbony.

Wiemy, że do Portugalii miłością nie zapałamy, gdyż to po prostu nie nasze klimaty, ale Lizbonę dawno już planowaliśmy odwiedzić choćby przez wysoko cenioną twórczość zespołu Moonspell oraz urzekający atmosferą film „Lisbon Story”. Dodatkowe argumenty są już raczej typowe czyli słońce, dobre wino i rozkosze kulinarne Jeśli będzie tak samo smacznie jak na Maderze to za portugalską kuchnią nie raz pewnie zatęsknię.

Czasu mamy niewiele, gdyż tylko trzy dni, w ciągu których poza zwiedzaniem i smakowaniem chcemy także odrobinę odpocząć, bo w tym roku, pełnym zmian i wrażeń, taki relaks zwyczajnie nam się należy. Wiele więc obiecać nie mogę, ale odrobina portugalskich wspomnień w najbliższym czasie z pewnością się pojawi.

Czytaj dalej

Madera. Kwiat Atlantyku

Madera

Madera to wyspa wiecznej wiosny i rajski ogród wypełniony mnóstwem kwiatów, który fascynuje unikalną roślinnością oraz ciepłym, łagodnym klimatem.

Jej skaliste czarne wybrzeże i atlantyckie fale, które z grzmotem rozbijają się o przybrzeżne skały nie zachęcają do kąpieli w oceanie. Natomiast osobom, które szukają obcowania z naturą w czasie górskich eskapad, Madera chętnie odsłania swoje piękno.

Rozpoczęła się piąta godzina lotu gdy z letargu wyrwało mnie nagłe uczucie duszności i można rzec gorąca. Nieco zdziwiona i zaciekawiona jednocześnie wyjrzałam przez szybę, choć z racji później godziny nie dało się dostrzec nic poza całkowitą ciemnością rozświetlaną przez światła pozycyjne samolotu. Tymczasem załoga przekazuje informację, że rozpoczyna podejście do lądowania, wszyscy mają wrócić na swoje miejsca i zapiąć pasy.

Czytaj dalej

Szaszłyki po madersku

Espetada Nie przepadałam szczególnie za mięsem i zdecydowanie większą sympatią darzę ryby i owoce morza. A mimo to jest kilka takich dań mięsnych, które traktuję wyjątkowo i swoim smakiem potrafią doścignąć nawet uwielbianego przeze mnie grillowanego łososia. Takim przysmakiem jest na przykład portugalska espetada.

Espetada to kawałki wołowiny, które naciera się czosnkiem oraz ziołami, a następnie nadziewa na aromatyczny gałązkę z drzewa laurowego lub dziko rosnącego wawrzynu. Tak przygotowane szaszłyki tradycyjnie piecze się nad rozżarzonym drewnem.Danie podaje się zawieszając gotowe szaszłyki na odpowiednim stojaku znajdującym się na stole. Konsumpcja polega na ściąganiu kawałka po kawałku na swój talerz.

Czytaj dalej