Piękna norweska jesień w Nordmarce

Piękna norweska jesieńn

Pierwsza jesień spędzona w Norwegii była z początku łaskawa, dość ciepła i zaskakująco słoneczna. Październik jednakże przyniósł już deszcz, chmury, po prostu prawdziwą jesienną pogodę…

Zamiast promieni słońca i śpiewu ptaków o poranku budzi nas mżawka (albo ulewa) i głos wiatru, a piękne wschody słońca ustąpiły miejsca ciemnoszarym porankom.
Coraz częściej zamiast wycieczek mam ochotę na książkę, koc i fliżankę, a nawet wiaderko kawy albo grzane wino. Zaczynam też coraz bardziej rozumieć znaczenie norweskiego „kose seg”, czego na polski właściwie przetłumaczyć się nie da, przynajmniej nie w sposób dosłowny.
Dobrze, że lato było długie i bardzo ciepłe, bo obecnie żaden tran (mimo, że spożywany codziennie nie zastąpi energii, którą dawały promienie słońca.

Czytaj dalej

Oppkuven. Na szczycie Nordmarka

Oppkuven. Wycieczka na szczyt Nordmarki.Podczas lipcowej wizyty w Polsce zatęskniłam za Oslo, a szczególnie za wycieczkami po okolicznych szlakach.
Od razu po powrocie do Norwegii udaliśmy się więc do ulubionej Nordmarki, ale tym razem nie chcieliśmy obierać żadnej ze znanych nam już tras. Postanowiliśmy spróbować czegoś nowego i sprawdzić szlak prowadzący na jedno z najwyższych wzniesień w okolicach Oslo.

Na terenie Nordmarki znajduje się 17 wzgórz mających powyżej 500 metrów wysokości, a jednym z najwyższych jest Oppkuven (704 m n.p.m), który leży w rejonie zwanym Krokskogen.
Istnieje kilka tras prowadzących na szczyt, my natomiast wybraliśmy drogę sugerowaną przez nasz ulubiony serwis ut.no.
Czytaj dalej

Ut på tur, aldri sur!
Nordmarka. Zielone płuca Oslo

Nordmarka. Zielone płuca OsloNorweskie przysłowie „Ut på tur, aldri sur!” oznacza w luźnym tłumaczeniu tyle, że spędzając czas na zewnątrz, na wycieczce, spacerze czy szlaku nigdy nie zgorzkniejemy (dokładnie – nie skwaśniejemy ;).
Norwegowie bardzo biorą sobie to powiedzenie do serca i prawie każdą wolną chwilę (szczególnie weekendy) spędzają aktywnie, w kontakcie z naturą.

Odkąd przeprowadziłam się do Oslo z radością biorę przykład z norweskiego stylu życia i nie wyobrażam sobie inaczej spędzonego weekendu (coraz częściej także popołudnia, gdyż letnie dni są wyjątkowo długie) niż na wycieczce po okolicznych szlakach.
W poszukiwaniu lasów, jezior i wzgórz nie muszę jechać daleko, gdyż miejsca tego typu są łatwo dostępne, a to właśnie sprawia, że tak bardzo lubię to miasto.

Każda okazja jest dobra, żeby pojść na wycieczkę, a pogoda w zasadzie nie gra roli zgodnie z kolejnym powiedzeniem: „Det finnes ikke dårlig vær – bare dårlige klær.” – „Nie ma złej pogody – są tylko złe ubrania”
Warto pamiętać o lekkim prowiancie, jak również o mapce okolicy, w którą się wybieramy i można ruszać na szlak!

W okolicy Oslo znajduje się cała masa pięknych terenów, ale dla mnie numerem jeden jest Nordmarka.

Czytaj dalej

Kwiecień w Oslo
czyli Inferno Festiwal, Påske i Nordmarka

Kwiecień w Oslo czyli Inferno Festiwal, Påske i NordmarkaKwiecień na emigracji w Norwegii był miesiącem intensywnym i niełatwym, ale jednocześnie pozytywnym – w dużej mierze dzięki życzliwości i wsparciu wielu osób.
Prawdziwie wiosenna pogoda dostarczyła dodatkowych pokładów energii niezbędnej do przetrwania tego pełnego wrażeń i wyzwań okresu.

Najważniejszą zmianą jest zamknięcie etapu życia na walizkach i przeprowadzenie się do mieszkania wynajętego już klasyczną drogą i na dłuższy okres.
Lokum jest skromne i niewielkie, ale z ładnym widokiem, zielenią za oknem, słońcem i śpiewem ptaków o poranku, więc czynnik „koselig” czyli przytulności jest zapewniony. Do nowego miejsca przyzwyczailiśmy się raczej szybko, bowiem pierwsze dwa tygodnie spędziliśmy… kilkadziesiąt metrów obok. Podobała nam się wówczas ta okolica i szczęśliwym zbiegiem okoliczności udało się właśnie tutaj wynająć mieszkanie na stałe.

Wcześniejsze jedno lub dwutygodniowe okresy spędzone w różnych dzielnicach Oslo były ciekawym doświadczeniem, pozwalającym na spojrzenie na miasto z szerszej perspektywy. Jednakże przedłużający się taki trochę stan nieustalony stawał się dość męczący, zatem cieszymy się, że ten etap mamy już za sobą.

Czytaj dalej