Fiskesuppe.
Norweska zupa rybna

Fiskesuppe - norweska zupa rybna

Zupa rybna należy do moich ulubionych norweskich dań, a jednocześnie uważam, że jest najsmaczniejszą ze wszystkich zup. Nie potrzebowałam dużo czasu, żeby ją polubić, chociaż stało się to wcale nie tak dawno, gdyż pierwsza okazaja ku temu nadarzyła się podczas lunchu z moim przyszłym norweskim pracodawcą.
Spotkanie zakończyło się z resztą pomyślnie i dlatego też właśnie to danie zawsze przywołuje u mnie pozytywne wspomnienia związane z początkami norweskiej emigracji.

Najbardziej znaną norweską zupą rybną jest ta pochodząca z Bergen – Bergensk fiskesuppe, ale różne wersje tego dania są popularne w całej Norwegii. Niektóre przepisy wykorzystują tylko ryby o białym mięsie, zaś inne również łososia, jak również rozmaite owoce morza. Zupę serwuje się najczęściej ze świeżą bagietką i masłem.

Czytaj dalej

Sposób na krewetkę
Norweski rekelunsj

Sposób na krewetkę Norweski rekelunsj, krewetki norweskiePrzygodę z jedzeniem krewetek na sposób norweski rozpoczęłam w pracy…
Pewnego letniego dnia każdy z pracowników otrzymał e-maila z informacją o wspólnym sprzątaniu biura (tzw. sommerrengjøring) oraz krewetkowym lunchu, który miał nastąpić później.

Grupowe porządki, określane w Norwegii najczęściej jako „dugnad”, to tradycja polegająca na tym, że dana społeczność spotyka się, aby wspólnie sprzątać, co przy okazji stanowi sposób na integrację uczestników.

O wyznaczonej godzinie każdy dział firmy otrzymał zestaw niezbędnych akcesoriów i wszyscy posłusznie przystąpiliśmy do porządkowania przestrzeni wokół siebie.
Cały pracowniczy „dugnad” trwał może z godzinę, a najlepsze – czyli zapowiadany lunch – miało dopiero nadejść.

Na wspólnym stole pojawiło się kilka dużych misek ze świeżymi, różowiutkimi krewetkami. Do tego zapewnione zostały niezbędne dodatki – pieczywo, masło, cytryna, majonez i przyprawy.
Czytaj dalej

Azjatycka zupa curry laksa z krewetkami

Azjatycka zupa laksa

Czasami pomysły na nowe dania rodzą się zupełnie spontanicznie. Tak właśnie było w przypadku tej egzotycznej zupy.

Przeglądając sierpniowy numer Magazynu Poznaj Świat trafiłam na ciekawy artykuł Magdy Biskup, w którym opisuje swoje ulubione miejsce w MalezjiGeorgetown na wyspie Penang.

Autorka przybliża atrakcje miasta, a w między czasie wymienia kilka specjałów kulinarnych, których warto spróbować. Niezwykle zachęcająca wydała mi się wzmianka o „najlepszej z azjatyckich zup – curry laksa” wzbogacona o fotografię tejże.

„Mleko kokosowe nadaje zupie cudowną, kremową konsystencję, co w połączeniu z ostrą czerwoną pastą, makaronem i smażonym tofu tworzy miks, któremu trudno się oprzeć” – pisze Magda.

Czytaj dalej

Krewetki z Giovanni’s Shrimp Truck

Krewetki z Giovanni’s Shrimp Truck Owoce morza nie każdy lubi, nie każdy miał okazję ich spróbować czy też w końcu niektórzy dostają nerwowych drgawek na myśl o spróbowaniu małży, ośmiornicy czy nawet krewetek. Nie ukrywam, iż ja również odnosiłam się do takich oryginałów z rezerwą i tolerowałam je głównie jako dodatek do pizzy albo sałatki. Do czasu.
Walory krewetek doceniłam trochę przypadkowo (po prostu była to jedyna dostępna opcja), gdy spróbowałam świeżych, dużych i naprawdę dobrze przyrządzonych skorupiaków.

To dowód na to, że podróże często zmieniają nasze poglądy i gusta – również kulinarne

Ten krewetkowy przełom miał miejsce podczas pobytu na Hawajach. Podczas zwiedzania wyspy O’ahu zatrzymaliśmy się w polecanym krewetkowym barze Giovanni’s Shrimp Truck. Na pierwszy rzut oka miejsce nie wyglądało zbyt zachęcająco. Przybytek ten był mianowicie… dość leciwą ciężarówką dookoła której stało kilka stolików i krzesełek.

Czytaj dalej

Norweska przekąska z Fisketorget w Bergen

Norweska przekąska z Fisketorget w BergenSkandynawska kuchnia nieodzownie kojarzona jest ze wspaniałymi rybami i owocami morza wyławianymi z głębin morskich. Symbolem kuchni norweskiej jest łosoś, którego w Norwegii serwuje się na wiele sposobów – na surowo, gotowanego, marynowanego, z różnymi dodatkami.

Ponieważ uwielbiam ryby, każda wizyta w Skandynawii, a zwłaszcza Norwegii jest dla mnie świetną okazją (a może bardziej wymówką do spróbowania specjałów będących wizytówką tego regionu.

W ubiegłym roku pojechałam do Bergen, drugiego co do wielkości miasta Norwegii, gdzie jednym z „obowiązkowych” punktów pobytu był tamtejszy targ rybny, zwany Fisketorget. Zlokalizowany w portowej części miasta, nad wodami zatoki Vågen, jest dobrym miejscem dla smakoszy ryb i owoców morza, którzy mają tam okazję do odkrywania nowych smaków – ryb przyrządzonych na różne sposoby, krewetek, krabów i innych owoców morza, ale również mięsa renifera czy łosia.
Czytaj dalej