Fuerteventura. Kawałek Sahary na oceanie

FuerteventuraNa pierwszy rzut oka, jeszcze z okien samolotu Fuerteventura wydała mi się monotonna, płaska, jałowa.
Jednakowe brązowe pagórki, szaro-bure kolory i brak zieleni sprawiają, że człowiek zaczyna powątpiewać w cel dotarcia tutaj.
Wyspa jednakże zyskuje przy bliższym poznaniu.

W ciągu tych zaledwie kilku dni Fuerteventura odkryła przed nami wiele nowych widoków oraz smaków.

Nie sposób zapomnieć koziego sera, rumu na miodzie z bitą śmietaną i cynamonem, lodów o smaku gofio albo słodkiej kawy leche leche. Poza lokalnymi smakołykami niebywałą zaletą tej lokalizacji była dla mnie możliwość delektowania się pustką, wszechobecną przestrzenią i ciszą.

Czytaj dalej

Barcelona.
Rambla, Gaudi, Churros

BarcelonaBarcelona nigdy szczególnie nie wzbudzała mojego zainteresowania, ale jest to jedno z tych miejsc, o których słyszałam dużo od innych i które wreszcie postanowiłam odwiedzić żeby wyrobić sobie własne zdanie.
Gdy nadarzyła się odpowiednia okazja, zorganizowałam więc weekendowy wypad do tego słynnego hiszpańskiego miasta. Poza tym wyjazd w cieplejsze rejony Europy to zawsze okazja do skorzystania z lepszej pogody w trakcie w czasie naszej srogiej zimy

Jak przystało na popularną wśród podróżnych metropolię wybór różnego rodzaju kwater w Barcelonie jest ogromny. Mimo tego (a może właśnie dlatego) nie jest łatwo zdecydować na najbardziej dogodne rozwiązanie. Szukając lokum polecam zapoznać się z szeroką ofertą noclegową serwisu wimdu.pl. Ceny pięknie urządzonych apartamentów i mieszkań, które można zarezerwować za pośrednictwem Wimdu są niejednokrotnie bardziej korzystne od tych dostępnych w hotelach.

***

„Lądowanie przeprowadzone bez przeszkód. (…) Zachmurzenie małe; lekki wiatr z kierunku południowego; temperatura 15 stopni Celsjusza; wilgotność względna 56%; stan morza: spokojne.”

Lądując na barcelońskim lotnisku El Prat przywołuję w myślach fragmenty książki „Brak wiadomości od Gurba” autorstwa hiszpańskiego pisarza Eduarda Mendozy. Kapitan statku kosmicznego oraz jego podwładny (tytułowy Gurb) lądują na naszej planecie nieopodal Barcelony, a ich misją jest bliższe poznanie ziemskiej kultury. Wspomniana lektura pełna przezabawnych spostrzeżeń głównego bohatera – kosmity – na temat wspomnianej metropolii i zwyczajów mieszkańców miała spory wpływ na podjęcie mojej decyzji o odwiedzeniu tego miasta.

Podobnie jak bohater książki Mendozy opuszczam statek (czyt. samolot), materializuję się w centrum miasta (korzystając z transportu miejskiego), wtapiam się w tłum i próbuję przystosować się do panujących warunków.

Pogoda jest dokładnie taka jak w dniu lądowania Gurba. Bezchmurne niebo i około 15 stopni Celsjusza w porównaniu z typową, grudniową polską aurą stanowi miłą odmianę. Z pewnością ułatwi to zwiedzanie miasta, ale powstaje pytanie, czy w ciągu weekendowego pobytu uda mi się poczuć atmosferę Barcelony i zrozumieć, co kosmitów takich jak Gurb, ale również wielu znanych mi Ziemian skłania do przybycia tutaj.

Czytaj dalej

Hiszpańska zapowiedź

BarcelonaNajbliższy weekend dostarczy mi nowych podróżniczych i kulinarnych wrażeń, gdyż nadarzyła się okazja, aby kilka dni spędzić w cieplejszym regionie Europy, a konkretnie Barcelonie.

Będę więc polować na różne katalońskie przysmaki, a swoimi wrażeniami podzielę się oczywiście z Wami na blogu.

Już w grudniu możecie spodziewać się relacji z wyjazdu oraz nowej porcji hiszpańskich przepisów!

Macie jakieś ulubione hiszpańskie dania albo produkty (nie tylko pochodzące z Katalonii) albo czegoś szczególnego chcielibyście spróbować?
Może jest to tortilla española, paella, pa amb tomàquet, chorizo, wino cava albo deser crema catalana?

Kawa z mlekiem i mlekiem
na pożegnanie zimy

Hiszpańska kawa Leche leche Pewnej zimy udałam się na tygodniowy urlop na jedną z Wysp Kanaryjskich – Fuerteventurę. Ciepły, relaksujący klimat, wszechobecna przestrzeń i cisza pozwoliły na odpoczynek, a cały wypad okazał się ciekawszy niż się spodziewałam, także pod względem kulinarnym
Miło wspominam wiele przysmaków kuchni Guanczów – kozi ser Queso, ziemniaki gotowane w łupinkach tzw. papas arrugadas z pikantnym sosem mojo, marmoladę z kaktusa, lody z dodatkiem mąki goffio.

Kuchnia kanaryjska to także pyszne wina (np. pochodzące z regionu La Geria na wyspie Lanzarote) oraz rum na miodzie (rom miel) podawany z bita śmietaną i szczyptą cynamonu.

W deszczowy i senny początek wiosny wracam pamięcią do ciepłych, hiszpańskich klimatów i mam ochotę na pobudzający i rozgrzewający napój, który dodaje energii i zapewnia chwilę wytchnienia – kawę cortado leche y leche.
Czytaj dalej