Nowozelandzkie Afghan biscuits mocno czekoladowe i chrupiące

Nowozelandzkie ciasteczka AfghanMocno czekoladowe i chrupiące Afghan biscuit to kolejne tuż pod Gingernuts oraz ANZAC cookies ulubione ciastka wśród mieszkańców Nowej Zelandii.

Ciasteczka te pomimo nazwy nie mają nic wspólnego z Afganistanem lub jakikolwiek krajem w jego pobliżu ;) Narodziły się one w Nowej Zelandii wiele lat temu. Próbowałam dowiedzieć się, dlaczego nazywa się je afgańskimi, ale nie znalazłam przekonującej teorii.

Afghan biscuit składają się z mąki, masła, płatków kukurydzianych, cukru i kakao w proszku. Pokryte są polewą czekoladową i czasem ozdobione połówką orzecha włoskiego.

Jedna z teorii na temat pochodzenia nazwy wskazuje, że wypieki te przypominają wyglądem skaliste, górskie krajobrazy Afganistanu, zaś inna nawiązuje do wyglądu mieszkańców kraju –ciastka reprezentują kolor ich skóry, polewa – barwę włosów, zaś orzech – turban…

Ciasteczka Afghan stanowiły jeden ze składników naszych skromnych porannych posiłków podczas pobytu w Nowej Zelandii, a dodatek stanowiły zazwyczaj owoce (kiwi, truskawki) i oczywiście kawa.

Czytaj dalej

Ciasteczka ANZAC i spotkanie z kuchnią Nowej Zelandii

Ciasteczka Anzac i kuchnia Nowej Zelandii

Gdybyście chcieli wybrać się w kulinarną podróż na koniec świata… wystarczy otworzyć książkę Ilony Zdziech „Kuchnia Nowej Zelandii”.
Jest to pierwsza publikacja w języku polskim poświęcona nowozelandzkim przepisom
oraz produktom.

Bardzo się ucieszyłam, gdy książka pojawiła się na rynku, szczególnie, że w niedalekiej przyszłości mam zamiar odwiedzić Aotearoa czy też „Krainę Długiego Białego Obłoku” (ang. „land of the long white cloud”),
jak nazywają Nową Zelandię Maorysi.

W zeszłym miesiącu uczestniczyłam w spotkaniu z autorką wspomnianej książki zorganizowanym
w warszawskim Klubie Podróżnik.

Ilona Zdziech, która jest zawodowym kucharzem i pasjonatką kuchni południowego Pacyfiku, opowiadała
o szczegółach powstania książki, nad którą pracowała przez pięć lat, o poszukiwaniu inspiracji, osobach spotkanych podczas podróży, gościnności i otwartości „Kiwusów” oraz oczywiście o najbardziej znanych nowozelandzkich daniach i produktach.

Czytaj dalej

Toskańskie ciasteczka Biscotti i wino santo

Toskańskie ciasteczka Biscotti

Biscotti znane także jako biscotti di Prato oraz cantuccini (en: coffee bread) to włoskie ciasteczka pochodzące z miasteczka Prato położonego niedaleko Florencji.

Nazwa ciasteczek pochodzi od średniowiecznego łacińskiego słowa „biscoctus” oznaczającego „podwójnie pieczone”. Najpierw pieczone są mianowicie całe „bochenki” ciasta, które następnie krojone są na kromeczki i ponownie podpiekane aż staną się suche i chrupiące.

Z uwagi na to, że ciasteczka te są dość twarde, często spożywa się je maczając w filiżance herbaty, kawy albo gorącej czekolady… We Włoszech są zwykle podawane po kolacji jako deser razem z toskańskim winem deserowym o nazwie Vin Santo (dosłownie ‘Święte wino’), ale inne, słodkie wino również do nich pasuje. Obecnie Vin Santo produkuje się niemal w całych Włoszech, jednak najbardziej popularne jest to z Toskanii.

Czytaj dalej