Owoce Madery i mus z marakui

Portugalski krem z marakui

Ostatnie wizyty w kawiarni Pastel de Nata w Oslo, o której wspominałam nieco wcześniej, zainspirowały mnie do wypróbowania kolejnych portugalskich przepisów. Tym razem postanowiłam powspominać smaki Madery – wyspy wiecznej wiosny, królestwa kwiatów i owoców.

Jedną z największych atrakcji Funchal – stolicy wyspy jest targ miejski Mercado dos Lavradores położony w centrum Sona Velha (Starego Miasta). To jedno z najwspanialszych tego typu miejsc, na jakim kiedykolwiek byłam, zaś największe wrażenie zrobił na mnie wówczas ogromny wybór świeżych, egzotycznych owoców.

Czytaj dalej

Egzotyczny pudding z czarnego ryżu

Pudding z czarnego ryżu

Jednym z moich sposobów na radzenie sobie z zimą i małą ilością słońca jest przygotowywanie pysznych i zdrowych, egzotycznie pachnących potraw. Po składniki wybieram się zazwyczaj w weekend na jeden z targów w Oslo i wyszukuję coś nowego do spróbowania. Odkryciem ostatnich zakupów jest czarny ryż.

Czarny ryż (określany także jako „ryż fioletowy”) uznawany jest za najzdrowszą odmianę ryżu.
Swój ciemnofioletowy kolor, którego nabiera po ugotowaniu, zawdzięcza zawartości antocyjanów (przeciwutleniaczy) występujących również w dużej ilości w fioletowych owocach i warzywach. Antocyjany chronią między innymi przed wirusami i bakteriami, wpływają pozytywnie na układ krążenia i poprawę pamięci. Czarny ryż jest dodatkowo bogaty w błonnik, minerały i witaminy.

Czytaj dalej

Krem pistacjowy. Crema di Pistacchio

Krem pistacjowy

Za każdym razem, kiedy odwiedzam jeden z moich ulubionych targów w Oslo, mój wzrok wędruje w kierunku pojemnika wypełnionego pistacjami. Często wracam wówczas do domu z siatką ulubionych orzeszków i planem przygotowania pistacjowego kremu.

Niestety pistacje zazwyczaj szybko znikają, gdyż jak się z Mężem weźmiemy za skubanie, to przyjemność trwa do ostatniego orzeszka To jedna z naszych ulubionych przekąsek, a pistacjowy smak zawsze przywołuje wspomnia naszych włoskich podróży.

Czytaj dalej

Norweska kaszka rømmegrøt

Norweska kaszka rømmegrøt migdałowo-kokosowa

Rømmegrøt to tradycyjne norweskie danie przyrządzane z kwaśnej śmietany, mleka i mąki. Potrawę podaje się zazwyczaj z masłem, cukrem i cynamonem, a rolę dodatków pełni solona i suszona wędlina (spekeskinke / spekemat) oraz płaski chlebek (flatbrød). Do popicia serwuje się często kompot albo sok (najczęściej truskawkowy).
Być może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale uwierzcie mi, że warto spróbować!

Rømme po norwesku oznacza śmietanę, a grøt kaszkę, a więc nazwę dania można przetłumaczyć jako „kaszka śmietanowa”. Konsystencja potrawy przypomina pudding albo gęsty budyń.

Czytaj dalej

Smaki Oslo.
Portugalskie Pastel de Nata.

Pastel de Nata w Oslo

W poprzednim wpisie wspominałam, że uwielbiam norweskie kawiarnie i serwowane w nich tradycyjne skandynawskie wypieki. Bywa jednak, że podczas spacerów po Oslo nachodzi mnie ochota na małą odmianę – na przykład na portugalskie ciastka i kawę bica. Wówczas naturalnym wyborem jest wizyta w kawiarni Pastel de Nata.

Jak sugeruje nazwa lokalu, Pastel de Nata serwuje najbardziej słynne portugalskie słodkości, jak również inne wypieki takie jak Bolo de Banana, Bolo de Chocolate, Palmier, Pastel de feijão, Tarte de Amêndoa, Bolo de Marmelo, Bolo de Maçã lub też Tarte de Figo (mój faworyt!).

Czytaj dalej

Smaki Oslo.
Kawa u najlepszego baristy.

Kawa

Norwegowie pochłaniają jej ogromne ilości kawy i od wielu lat znajdują się w czołówce narodów spożywających najwięcej czarnego trunku na świecie (w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Większość pije kawę czarną, jasno paloną, bez żadnych dodatków, kilka razy dziennie.
Norwegia jest zatem rajem dla kawoszy, a w Oslo bez większych problemów znajdziemy lokal, w którym napijemy się naprawdę świetnej kawy.

Czytaj dalej

Sylwestrowe trufle marcepanowe

Marcepanowe trufle

Słodycze i wypieki wykonane z marcepanu są zdecydowanie bardziej popularne w Norwegii niż w Polsce. Norwegowie zjadają monstrualne ilości marcepanowych figurek, batoników, ciast z marcepanem i innych słodkości.

Chwilę zajęło mi zrozumienie tego fenomenu, ale stopniowo przekonałam się do smaku tej słodkiej, migdałowej masy i obecnie lubię ją pod każdą postacią. Oczywiście uważam, że dużo lepszy i zdrowszy od tego dostępnego w sklepach jest „prawdziwy” marcepan wykonany w domu.

Czytaj dalej

Reykjavík. Zimowe światło północy.

Reykjavik

Poniosło nas znów na Północ – do Reykjavíku.
Druga wizyta w islandzkiej stolicy (zimowa dla odmiany) dostarczyła nam ponownie wielu nowych inspiracji.

Dopisało nam również szczęście, gdyż pomimo nienajlepszej prognozy i niewielkiej ilości czasu, udało nam się obejrzeć przedstawienie z zorzą polarną w roli głównej.

Czytaj dalej

ICELAND. Nasza fotoksiążka.

ICELAND. Fotoksiążka. Islandzkie wspomnienia na papierze.

Po spędzeniu dwóch tygodni na Islandii, wróciliśmy z pokaźną ilością zdjęć i nowymi pokładami kreatywności, które postanowiliśmy wreszcie wykorzystać na przygotowanie projektu fotoksiążki.

O przygotowaniu albumu będącego fotograficznym podsumowaniem jednej z naszych podróży rozmawialiśmy od dawna, ale odkładaliśmy ten plan z roku na rok…

Ponieważ zawodowo zajmuję się grafiką komputerową, miałam konkretną wizję jeśli chodzi o design (minimalistyczny), jak również zależało mi na dużej dowolności w zakresie formatu książki (kwadrat), rodzaju papieru (matowy) oraz jakości druku. Nie brałam pod uwagę innego rozwiązania niż zaprojektowanie książki od podstaw korzystając z ulubionego oprogramowania – bez wykorzystywania narzędzi typu „drag and drop” oraz gotowych szablonów.

Czytaj dalej