Smaki Oslo.
Portugalskie Pastel de Nata.

Pastel de Nata w Oslo

W poprzednim wpisie wspominałam, że uwielbiam norweskie kawiarnie i serwowane w nich tradycyjne skandynawskie wypieki. Bywa jednak, że podczas spacerów po Oslo nachodzi mnie ochota na małą odmianę – na przykład na portugalskie ciastka i kawę bica. Wówczas naturalnym wyborem jest wizyta w kawiarni Pastel de Nata.

Jak sugeruje nazwa lokalu, Pastel de Nata serwuje najbardziej słynne portugalskie słodkości, jak również inne wypieki takie jak Bolo de Banana, Bolo de Chocolate, Palmier, Pastel de feijão, Tarte de Amêndoa, Bolo de Marmelo, Bolo de Maçã lub też Tarte de Figo (mój faworyt!).

Czytaj dalej

Smaki Oslo.
Kawa u najlepszego baristy.

Kawa

Norwegowie pochłaniają jej ogromne ilości kawy i od wielu lat znajdują się w czołówce narodów spożywających najwięcej czarnego trunku na świecie (w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Większość pije kawę czarną, jasno paloną, bez żadnych dodatków, kilka razy dziennie.
Norwegia jest zatem rajem dla kawoszy, a w Oslo bez większych problemów znajdziemy lokal, w którym napijemy się naprawdę świetnej kawy.

Czytaj dalej

Sylwestrowe trufle marcepanowe

Marcepanowe trufle

Słodycze i wypieki wykonane z marcepanu są zdecydowanie bardziej popularne w Norwegii niż w Polsce. Norwegowie zjadają monstrualne ilości marcepanowych figurek, batoników, ciast z marcepanem i innych słodkości.

Chwilę zajęło mi zrozumienie tego fenomenu, ale stopniowo przekonałam się do smaku tej słodkiej, migdałowej masy i obecnie lubię ją pod każdą postacią. Oczywiście uważam, że dużo lepszy i zdrowszy od tego dostępnego w sklepach jest „prawdziwy” marcepan wykonany w domu.

Czytaj dalej

Reykjavík. Zimowe światło północy.

Reykjavik

Poniosło nas znów na Północ – do Reykjavíku.
Druga wizyta w islandzkiej stolicy (zimowa dla odmiany) dostarczyła nam ponownie wielu nowych inspiracji.

Dopisało nam również szczęście, gdyż pomimo nienajlepszej prognozy i niewielkiej ilości czasu, udało nam się obejrzeć przedstawienie z zorzą polarną w roli głównej.

Czytaj dalej

ICELAND. Nasza fotoksiążka.

ICELAND. Fotoksiążka. Islandzkie wspomnienia na papierze.

Po spędzeniu dwóch tygodni na Islandii, wróciliśmy z pokaźną ilością zdjęć i nowymi pokładami kreatywności, które postanowiliśmy wreszcie wykorzystać na przygotowanie projektu fotoksiążki.

O przygotowaniu albumu będącego fotograficznym podsumowaniem jednej z naszych podróży rozmawialiśmy od dawna, ale odkładaliśmy ten plan z roku na rok…

Ponieważ zawodowo zajmuję się grafiką komputerową, miałam konkretną wizję jeśli chodzi o design (minimalistyczny), jak również zależało mi na dużej dowolności w zakresie formatu książki (kwadrat), rodzaju papieru (matowy) oraz jakości druku. Nie brałam pod uwagę innego rozwiązania niż zaprojektowanie książki od podstaw korzystając z ulubionego oprogramowania – bez wykorzystywania narzędzi typu „drag and drop” oraz gotowych szablonów.

Czytaj dalej

Skúffukaka. Islandzkie ciasto czekoladowe

Zimowa zupa

Po przepisie na sernik na zimno – skyrkaka oraz owsiane ciasto z dżemem – hjónabandssæla, przyszła pora na kolejny islandzki wypiek – ciasto skúffukaka.

Skúffukaka to tak naprawdę całkiem zwyczajne ciasto czekoladowe, ale jego cechą charakterystyczną jest dodatek espresso, polewa czekoladowa i posypka w postaci wiórków kokosowych. Niektóre przepisy zakładają dodatek popularnej na Islandii lukrecji.

Czytaj dalej

Hawaje (w) Oslo. Poké Bowl

Hawaje (w) Oslo. Poké Bowl

Poké to sałatka serwowana jako przekąska na Hawajach. Poké po hawajsku oznacza dzielić albo kroić, a kluczowym składnikiem tego dania są kawałki surowej ryby podawane z rozmaitymi dodatkami. Hawajski przysmak zyskuje coraz większą popularność i serwowany jest w wielu miejscach na świecie.
Od niedawna także w Oslo!

Poké może przywoływać skojarzenia z chirashi zushi („rozsypanym” sushi) albo południowoamerykańską sałatką ceviche. Osoby gustujące w tego typu daniach, to na pewno polubią również poké.

Czytaj dalej

Fiskesuppe.
Norweska zupa rybna

Fiskesuppe - norweska zupa rybna

Zupa rybna należy do moich ulubionych norweskich dań, a jednocześnie uważam, że jest najsmaczniejszą ze wszystkich zup. Nie potrzebowałam dużo czasu, żeby ją polubić, chociaż stało się to wcale nie tak dawno, gdyż pierwsza okazaja ku temu nadarzyła się podczas lunchu z moim przyszłym norweskim pracodawcą.
Spotkanie zakończyło się z resztą pomyślnie i dlatego też właśnie to danie zawsze przywołuje u mnie pozytywne wspomnienia związane z początkami norweskiej emigracji.

Najbardziej znaną norweską zupą rybną jest ta pochodząca z Bergen – Bergensk fiskesuppe, ale różne wersje tego dania są popularne w całej Norwegii. Niektóre przepisy wykorzystują tylko ryby o białym mięsie, zaś inne również łososia, jak również rozmaite owoce morza. Zupę serwuje się najczęściej ze świeżą bagietką i masłem.

Czytaj dalej

Rúgbrauð.
Islandzki chleb wulkaniczny

Rúgbrauð. Islandzki chleb wulkaniczny

Podczas wakacyjnego pobytu na Islandii pozwalaliśmy sobie wielokrotnie na różne odstępstwa od naszego standardowego sposobu odżywiania. Dotyczyło to przede wszystkim islandzkich wypieków, gdyż wielu z nich mieliśmy ogromną ochotę spróbować i w rezultacie prawie codziennie jedliśmy jakiś chleb albo słodkie bułki

Wszystkie okazały się świetne, ale zdecydowanym faworytem został rúgbrauð żytni chleb o charakterystycznym lekko słodkim posmaku oraz zbitej konsystencji.

Rúgbrauð zwany jest lava bread – chlebem wulkanicznym, gdyż tradycyjnie piecze się go zakopując w podziemnej, geotermalnej piekarni. Słowa piekarnia nie należy traktować dosłownie, gdyż tak naprawdę cały proces polega na wykopaniu dziury w ziemi, w pobliżu gorących źródeł, gdzie temperatura ziemi sięga 100 stopni. Do środka wkłada się garnek lub inne naczynie z castem chlebowym, zasypuje i zostawia na kilka (czasem kilkanaście) godzin. To właśnie dzięki powolnemu pieczeniu rúgbrauð ma tak intensywny kolor i smak.

Czytaj dalej