Vaffeldagen. Najlepsze gofry w Oslo.

Najlepsze gofry w OsloObchodzony 25 marca Międzynarodowy Dzień Gofra jest w Norwegii dniem szczególnym, bowiem gofry zwane tutaj vafler są cieszą się wśród norweskiego społeczeństwa niezwykle dużą popularnością.
Vafler serwowane są zarówno w wielu górskich chatkach (np. na terenie Oslomarki), jak również spożywane są podczas rozmaitych świąt i imprez. Z okazji Vaffeldagen sklepy oferują gofrownice (vaffeljern) w promocyjnych cenach (obowiązkowe wyposażenie każdego norweskiego domu, a czasem nawet biura ;), a kawiarnie zapraszają do wspólnego świętowania.
W celu spróbowania najlepszych gofrów w Oslo polecamy wybrać się do Haralds Vaffel, niewielkiego lokalu znajdującego się w centrum, na ulicy Torggata 7.

Czytaj dalej

Poké Bowl w kolorach tęczy

Poké Bowl w kolorach tęczy

Każdy powód jest dobry, żeby zjeść w weekend poké bowl. Od dobrych kilku lat jest to jedno z naszych ulubionych dań i chyba nigdy nam się nie znudzi – szczególnie, że za każdym razem eksperymentujemy z innymi dodatkami. Podstawę naszego poké bowl stanowi zawsze norweski surowy łosoś, gdyż jest najłatwiej dostępny i jednocześnie pyszny. Skład marynaty modyfikujemy jednakże w zależności od warzyw i owoców pełniących rolę dodatków. Najpopularniejszy biały ryż zastępujemy najczęściej ryżem czarnym, a czasami również komosą ryżową.

W zeszły weekend przyszła pora na kolejną kombinację smakową, a dodatkowej motywacji do przygotowania poké dostarczyło mi jedno z zadań, które otrzymałam w szkole fotografii.
Temat główny: Kolor

Czytaj dalej

Migdałowe ciastka z matcha

Migdałowe ciastka z matcha

W Japonii sproszkowaną zieloną herbatę dodaje się zarówno do tradycyjnych japońskich słodyczy określanych jako wagashi, jak również do innych wyrobów cukierniczych i rozmaitych produktów zapożyczonych z innych krajów. Wybór jest ogromny, więc będąc w Kraju Kwitnącej Wiśni łatwo rozsmakować się w herbacianych wyrobach oraz zachwycić się ich różnorodnością. Osoby nieprzepadające za smakiem zielonej herbaty, mają tym samym spore szanse na jej polubienie, co z kolei może skutkować tym, że zostaną jej zagorzałymi miłośnikami. Tak właśnie wydarzyło się w moim przypadku podczas piewszej wizyty w Japonii kilka lat temu.

Czytaj dalej

Spam Musubi

Spam Musubi

Aloha! Czy słyszeliście o hawajskiej wersji japońskiej ryżowej kanapki onigiri?
Na Hawajach ogromną popularnością cieszy się przekąska zwana spam musubi, która jak wskazuje nazwa, przypomina wyglądem omusubi (znane także jako onigiri oraz nigirimeshi) tyle, że w roli głównej poza ryżem występuje podsmażona mielonka mięsna SPAM. Połączenie może się wydawać nieco kontrowersyjne, ale zapewniam Was, że może pozytywnie zaskoczyć, jeśli tylko skusicie się na taki eksperyment.

Czytaj dalej

Furikake. Ryż o smaku umami.

Furikake

Furikake to sucha lub półsucha japońska przyprawa wykorzystywana przede wszystkim jako dodatek do gotowanego ryżu. Funkcjonuje w kuchni japońskiej niczym sól i pieprz i używa jej się na przykład podczas przygotowywania ryżowych kanapek i kulek – onigiri (omusubi) i onigirazu. Furikake może pełnić rolę posypki do omleta okonomiyaki, smażonego makaronu yakisoba, a także grillowanych warzyw i ryb. Japońska przyprawa cieszy się również dużą popularnością w USA, szczególnie na zachodnim wybrzeżu i na Hawajach. Polecam ją do hawajskiego poke, przekąski spam musubi oraz grillowanego łososia (furikake salmon).

Czytaj dalej

Hawajskie ciasto mochi

Hawajskie ciasto mochi

Uwielbiam sposób w jaki Hawajczycy łączą w swojej kuchni wpływy azjatyckie i zachodnio-europejskie. Jeśli chodzi o jedzenie oznacza to zazwyczaj wyłącznie pozytywne rzeczy. Dobrym przykładem jest hawajskie poké – przypominające nieco rozsypane sushi (chirashi sushi) albo spam musubi kojarzące się z japońskim onigiri. Hawajską odpowiedzią na japońskie mochi – deser ze słodkiej mąki ryżowej (mochiko), jest natomiast maślane ciasto butter mochi cake.

Czytaj dalej

Kopenhaga. Druga szansa

Kopenhaga

W październiku zeszłego roku daliśmy Kopenhadze drugą szansę i spędziliśmy kilka dni w duńskiej stolicy. Tym samym udało nam się odwiedzić wszystkie nordyckie kraje i wyrobić sobie zdanie na temat wielu północnych miast. Niektóre ze stolic bardzo przypadły nam do gustu i dlatego byliśmy w nich wielokrotnie (Sztokholm, Reykjavik), zaś inne niczym szczególnym nas nie urzekły (Helsinki). W Kopenhadze byliśmy po raz pierwszy kilka lat temu, ale mieliśmy wówczas do dyspozycji zaledwie kilkanaście godzin – zdecydowanie za mało, żeby zaprzyjaźnić się z tym miejscem. Na drugą wizytę przeznaczyliśmy więc kilka dni, co miało nam pozwolić na nieśpieszne spacery po mieście i zasmakowanie w lokalnej kuchni.

Czytaj dalej

Okonomiyaki. Japoński naleśnik

Okonomiyaki. Japoński naleśnik

Okonomiyaki to potrawa kuchni japońskiej określana często mianem japońskiej pizzy, aczkolwiek moim zdaniem bardziej przypomina wytrwanego naleśnika lub placka. Podstawą dania jest ciasto naleśnikowe oraz kapusta, zaś pozostałe składniki mogą się od siebie różnić w zależności od wariantu. Ta dowolność znajduje odzwierciedlenie w nazwie dania: „okonomi” oznacza „to, co lubisz / chcesz”, zaś „yaki” – grillowany / smażony.

Czytaj dalej

Reykjavík. Zimowe wspomnienia

Reykjavík

Rok 2017 postanowiliśmy zwieńczyć podobnie jak poprzedni – przedłużonym weekendem w Reykjaviku. Tym razem mieliśmy jeszcze większe szczęście do pogody niż rok temu, gdyż piękniejszej zimowej aury do włóczenia się po islandzkiej stolicy nie mogliśmy sobie wymarzyć. Nieco mniej szczęścia mieliśmy jeśli chodzi o aktywność zorzy polarnej nad Islandią, ale pomimo nienajlepszej prognozy, zorza wpadła się z nami przywitać i dała całkiem ładny występ na północnym niebie.

Czytaj dalej

Marynowany camembert po czesku

Marynowany camambert

Jak być może pamiętacie, po wspomnianej w poprzednim wpisie wizycie w stolicy Danii, wpadliśmy jeszcze na kilka dni do Pragi – tak dla kontrastu ;). Dało nam to doskonałą okazję do spróbowania kilku tradycyjnych czeskich dań takich jak m.in. utopenci, smažený sýr, guláš, knedlíky… Wszystko było smaczne, aczkolwiek z tego typu kuchnią na dłuższą metę byśmy się raczej nie polubili. Spośród różnych lokalnych specjałów, jeden z nich – nakládaný hermelín, przypadł nam jednak szczególnie do gustu. Tuż po powrocie z podróży rozpoczęliśmy eksperymenty z domową wersją tej popularnej przekąski.

Czytaj dalej