Wyspy Owcze. Tórshavn

Tórshavn

Lot z Bergen na Wyspy Owcze to zaledwie godzina i kwadrans spędzony w powietrzu, ale gdy pierwsze z wysp archipelagu pojawiają się gdzieś w oddali szybko można dostrzec, że praktycznie każda z nich ma towarzysza, mianowicię mgłę/chmurę (nazewnictwo dowolne). Wokół pogoda może być piękna, bezchmurna, słoneczna, ale wystarczy że jedna z „owczych” gdzieś się wynurzy z oceanu i już nie jest sama.
Nie ma czasu na samotność. A może jest?

Podczas lądowania na Farojach od razu przypominają mi się słowa Eivør Pálsdóttir, na której koncercie w Oslo byliśmy zaledwie kilka dni przed przyjazdem na Owcze. Farerska piosenkarka wyjaśniając nazwę utworu „Í Tokuni” nawiązała wówczas do mgły zalegającej często nad Wyspami Owczymi wyjaśniając (niby żartobliwie), że leżące na środku Atlantyku Faroje gromadzą nad sobą całą mgłę. Po tygodniu pobytu zrozumieliśmy, co Eivør miała na myśli, zaś wspomniany utwór z płyty „Slør” od razu przywodzi na myśl mgliste farerskie krajobrazy.

Czytaj dalej

Smak Oslomarki.
Czego spróbować w leśnej chatce.

Smak Oslomarki. Czego spróbować w leśnej chatce.

Oslomarka sprawia, że Oslo jest miastem wyjątkowym.
Niewiele europejskich miast jest otoczonych przez tak duży obszar zielony (1700 km kw.) wliczając archipelag wysp na Oslofjordzie i tereny leśno-górskie a od strony lądu. Oslomarka zapewnia możliwości rekreacji i wypoczynku o każdej porze roku, a dodatkowo jest wyjątkowo łatwo dostępna (zaledwie 15 minut z centrum miasta).

Czytaj dalej

Lody z japońską herbatą matcha, miętą i ciasteczkami oreo

Lody z japońską herbatą matcha, miętą i ciasteczkami oreo

Od kilku dni mamy w Oslo piękną, upalną i słoneczną wiosnę. Oznacza to, że na dobre rozpoczął się już sezon na lody, a my mamy w planie przetestować kilka nowych lodziarni w norweskiej stolicy. W Oslo nie brakuje miejsc, gdzie można kupić pyszne desery, jednak jak dotąd nie znalazłam niestety miejsca, które oferowałoby lody o smaku zielonej herbaty.

W rozmaitych słodkościach z dodatkiem matcha rozsmakowaliśmy się podczas wizyty w Japonii, zaś herbaciane lody znalazły się na drugim miejscu naszych ulubionych japońskich deserów. Na pierwszym jest nieprzerwanie zielona czekolada i dlatego też domowe czekoladki z matcha przygotowuję regularnie przynajmniej raz w miesiącu. Jestem również miłośniczką matcha latte, którą traktuję jako alternatywę dla kawy.

Czytaj dalej

Hummus z batatów z kokosem i kurkumą

Hummus z batatów

Słodkie ziemniaki określane w Nowej Zelandii jako kūmara stanowiły jeden z podstawowych składników diety Maorysów, jak również innych mieszkańców Wysp Pacyfiku zanim w ten rejon świata zawitały statki i okręty kolonistów brytyjskich.
W kraju Kiwi występują one w wielu odmianach, a wszechstronność ich zastosowania jest ogromna, o czym mieliśmy się okazję przekonać kilka lat temu podczas naszej nowozelandzkiej podróży.

Czytaj dalej

Hawajski kurczak huli-huli

Lody z matcha

Aloha! Dawno nie było na blogu nowych przepisów inspirowanych Hawajami, ale muszę przyznać, że ten urokliwy zakątek świata stanowi dla mnie cały czas bogate źródło kulinarnych (i nie tylko) inspiracji.
Na mojej liście przepisów do wypróbowania mam wciąż sporo hawajskich dań i deserów takich jak np.: hawajskie naleśniki, loco moco oraz ciasto ananasowe (Pineapple Upside-Down).

W miniony weekend przyszła wreszcie pora na kurczaka huli-huli (huli-huli chicken), zaś po raz kolejny inspiracji dostarczył mi przepis znajdujący się na stronie Centrum Kultury Polinezji, które zresztą odwiedziliśmy będąc na hawajskiej wyspie O’ahu.

Czytaj dalej

Owoce Madery i mus z marakui

Portugalski krem z marakui

Ostatnie wizyty w kawiarni Pastel de Nata w Oslo, o której wspominałam nieco wcześniej, zainspirowały mnie do wypróbowania kolejnych portugalskich przepisów. Tym razem postanowiłam powspominać smaki Madery – wyspy wiecznej wiosny, królestwa kwiatów i owoców.

Jedną z największych atrakcji Funchal – stolicy wyspy jest targ miejski Mercado dos Lavradores położony w centrum Sona Velha (Starego Miasta). To jedno z najwspanialszych tego typu miejsc, na jakim kiedykolwiek byłam, zaś największe wrażenie zrobił na mnie wówczas ogromny wybór świeżych, egzotycznych owoców.

Czytaj dalej