Norwegia w pigułce.
Bergen & Hardangerfjorden

Bergen & Hardangerfjorden

Planując norweską wycieczkę dla naszych gości z Polski stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem. Jako, że z wizytą w Oslo byli już wcześniej, zależało nam tym razem na zaprezentowaniu im czegoś więcej i zapewnieniu odpowiednio dużej porcji wrażeń w ciągu zaledwie dwóch dni.

Rozważaliśmy wiele możliwości zarówno jeśli chodzi o poszczególne miejsca, jak i sposoby dotarcia do nich. Uwielbiane przez nas Bergen stało się jednym z pierwszych, oczywistych wyborów. Początkowy pomysł zakładał przejazd pociągiem na trasie Oslo – Bergen (Bergensbanen) oraz słynną kolejką Flåmsbana, wizytę w miejscowości Flåm nad Aurlandsfjordem i rejs po Nærøyfjorden.
Z uwagi na ograniczenia czasowe zdecydowaliśmy się jednakże na przelot z Oslo do Bergen, przeznaczenie pierwszego dnia na zwiedzanie „Bramy do Fiordów”, a drugiego na całodzienny rejs po fiordzie Hardanger z przystankiem w miejscowości Eidfjord i zwiedzaniem okolic.

Hardangerfjorden

W Bergen wylądowaliśmy rano, więc mieliśmy cały dzień na zwiedzanie miasta.
Pogoda przez większość czasu była typowo bergeńska, ale deszcz nie przeszkodził nam w zrealizowaniu założonego planu. O miejscach, które warto zobaczyć w Bergen i okolicach pisałam szczegółowo we wcześniejszych wpisach, więc tym razem ograniczę się do krótkiego podsumowania oraz zdjęć z naszej siódmej wizyty w tym mieście.

Pierwszym miejscem na naszej liście był drewniany kościół klepkowy (Fantoft Stavkirke) położony 6 km poza centrum Bergen. Jadąc z lotniska do centrum miasta skorzystaliśmy kolejki miejskiej (Bybanen), wysiedliśmy na stacji Fantoft, a następnie udaliśmy się spacerem do miejsca docelowego.

Bergen Fantoft
Bergen Fantoft

Po dotarciu do centrum Bergen zjedliśmy śniadanie w Godt Brød – jednej z naszych ulubionych norweskich piekarni „odhaczając” jednocześnie kolejny punkt z naszej listy – degustację popularnych cynamonowych drożdżówek (znanych w Oslo pod nazwą kanelboller, zaś w Bergen jako skillingsboller) oraz bułek skoleboller – wypełnionych kremowym nadzieniem.

Godt Brød
Godt Brød
Godt Brød

Po krótkiej przerwie przyszła pora na zaprezentowanie naszym gościom Bergen z góry.
Kolejką linową Ulriksbanen wjechaliśmy na wysokość 643 m n.p.m. podziwiać najpiękniejszą panoramę Bergen, zaś po powrocie do centrum udaliśmy się zobaczyć największą atrakcję miasta – starówkę Bryggen wpisaną na Listę Dziedzictwa UNESCO w 1979 roku.

Ulriken
Ulriken
Ulriken
Ulriken

Bergen
Bryggen
Bryggen
Bryggen

Z Bryggen udaliśmy się w kierunku bergeńskiej twierdzy (Bergenhus Festning), we wnętrzu której znajduje się Håkonshallen z połowy XIII wieku, która w średniowieczu była najbardziej okazałą salą w całej Norwegii, gdzie odbywały się między innymi koronacje królów.

Håkon's Hall

Håkon's Hall

Bergenhus Festning odglądaliśmy jednakże tylko z zewnątrz, zaś naszym kolejnym naszym celem był słynny bergeński targ rybny (Fisketorget), na którym podziwialiśmy najrozmaitsze gatunki ryb i owoców morza oraz inne norweskie specjały. Nasi goście nieco sceptycznie byli nastawieni do serwowanych na miejscu przekąsek, ale Czytelników możemy zapewnić, że warto jest skusić się przynajmniej na kanapkę ze świeżymi krewetkami i łososiem albo bergeńską zupę rybną.

Fisketorget
Fisketorget

Zwieńczeniem pierwszego dnia w Bergen był wjazd kolejką Fløibanen na wzgórze Fløyen – najczęściej odwiedzane z osławionej siódemki gór otaczających miasto. Z tarasu widokowego po raz wtóry oglądaliśmy panoramę Bergen – tym razem z wysokości około 320 m n.p.m.

Fløyen
Fløyen
Fløyen
Fløyen

Drugi dzień zaplanowanej przez nas wycieczki spędziliśmy przede wszystkim na rejsie po fiordzie Hardanger.
Wcześnie rano wyjechaliśmy autobusem z Bergen na terminal promowy w Norheimsund, gdzie czekał na nas prom firmy Norled płynący do miejscowości Eidfjord.

Hardangerfjord ma 179 km długości i jest drugim najdłuższym fiordem norweskim (najdłuższy to Sognefjord) oraz trzecim najdłuższym fiordem na świecie. Jego głębokość to ponad 800 metrów, a najdłuższe ramię to Sørfjorden.
Trwająca prawie sześć godzin (w obie strony) podróż, pomimo dość pochmurnej pogody, była naprawdę malownicza. Podczas rejsu podziwialiśmy zapierające dech w piersiach krajobrazy z głęboko wciętymi w ląd fiordami, zaśnieżonymi górami, majestatycznymi wodospadami, szkierowymi wysepkami, latarniami i uroczymi drewnianymi chatkami.

Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden
Hardangerfjorden

Przepłynęliśmy również pod mostem Hardangerbrua, który został oddany do użytku w 2013 roku i obecnie jest najdłuższym mostem wiszącym w Norwegii (1380 m). Jest to równocześnie trzeci co do długości most tego typu w Europie, a także jeden z najdłuższych mostów wiszących na świecie – choć do słynnego mostu Øresund łączącego ze sobą Danię i Szwecję trochę mu brakuje…

Hardangerbrua
Hardangerbrua
Hardangerbrua

Poza podziwianiem widoków i robieniem zdjęć, był też czas na małą drzemkę i kolejną typową norweską przekąskę – gofry z brunostem (norweskim brązowym serem) i dżemem.

Po dopłynięciu do miejscowości Eidfjord zwiedziliśmy Hardangervidda Natursenter – Centrum Hardangervidda, który jest największym parkiem narodowym w Norwegii i największym górskim płaskowyżem w północnej Europie.

Eidfjord
Hardangervidda natursenter
Hardangervidda natursenter
Hardangervidda natursenter

Z Hardangervidda Natursenter pojechaliśmy w kierunku doliny Måbødalen docierając do punktu widokowego znajdującego się nad najbardziej znanym wodospadem w Norwegii – Vøringsfossen (145 metrów wysokości).

Vøringsfossen
Vøringsfossen

Rejs po Hardangerfjorden zakończyliśmy wieczorem, ale po dotarciu z powrotem do Bergen, udaliśmy się jeszcze na spacer wzdłuż przystani oraz błądząc przytulnymi uliczkami najstarszej części miasta. Przy okazji namówiliśmy naszych gości na spróbowanie najbardziej znanego norweskiego street food testując tym samym najlepsze (podobno) hot-dogi w mieście serowane w budce Trekroneren. Parówki z renifera (reinsdyrpølse) z musztardą i sosem z czerwonych borówek (zamiast ketchupu) były naprawdę wyśmienite. Nie jestem miłośniczką tego typu przekąsek, ale to były zdecydowanie najlepsze norweskie pølse, jakie jadłam.

Bergen
Bergen
Bergen
Bergen
Bergen
Bergen

Pomimo tego, że w Bergen byliśmy już wielokrotnie, bardzo miło spędziliśmy czas prezentując rodzinie nasze ulubione miejsca (zabrakło tylko trekkingu po siedmiu wzgórzach ;), zaś rejs po Hardangerfjorden okazał się strzałem w dziesiątkę i z przyjemnością wybralibyśmy się ponownie na podobną wycieczkę.

6 Comments

  1. marcelina
    20 września 2017

    Taka wycieczka powinna skusić każdego na odwiedzenie Norwegii
    Mimo że tylko wirtualnie, ale fajnie jest wyruszyć z wami w trasę i zobaczyć przepiękne widoki

    Odpowiedz
    1. Marta
      26 września 2017

      Zapraszamy

      Odpowiedz
  2. Emi
    26 września 2017

    Ale widoki…😍 będzie trzeba w końcu wybrać się do Norge…na razie za rok Islandia

    Odpowiedz
    1. Marta
      26 września 2017

      Super plan

      Odpowiedz
  3. Icedream.is
    2 października 2017

    Hejka! A my właśnie od jakiegoś czasu ciągle myślimy, żeby nie przelecieć się na kilka dni do Bergen. Tak bardzo podoba nam się to miasto na zdjęciach, że chyba właśnie tam wkrótce się wybierzemy! No i w ogóle super, że trafiliśmy na Twój blog! Jesteśmy totalnie zakręceni na punkcie Skandynawii :))).

    Odpowiedz
    1. Marta
      3 października 2017

      Fajnie, że wpadliście. Myślę, że jesteśmy równie bardzo zakręceni

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *