Kawa z mlekiem i mlekiem
na pożegnanie zimy

Hiszpańska kawa Leche leche Pewnej zimy udałam się na tygodniowy urlop na jedną z Wysp Kanaryjskich – Fuerteventurę. Ciepły, relaksujący klimat, wszechobecna przestrzeń i cisza pozwoliły na odpoczynek, a cały wypad okazał się ciekawszy niż się spodziewałam, także pod względem kulinarnym
Miło wspominam wiele przysmaków kuchni Guanczów – kozi ser Queso, ziemniaki gotowane w łupinkach tzw. papas arrugadas z pikantnym sosem mojo, marmoladę z kaktusa, lody z dodatkiem mąki goffio.

Kuchnia kanaryjska to także pyszne wina (np. pochodzące z regionu La Geria na wyspie Lanzarote) oraz rum na miodzie (rom miel) podawany z bita śmietaną i szczyptą cynamonu.

W deszczowy i senny początek wiosny wracam pamięcią do ciepłych, hiszpańskich klimatów i mam ochotę na pobudzający i rozgrzewający napój, który dodaje energii i zapewnia chwilę wytchnienia – kawę cortado leche y leche.

Café cortado to hiszpańskie espresso z dodatkiem gorącego, spienionego lub skondensowanego mleka. Café con leche to z kolei duża kawa pół na pół z mlekiem. Kanaryjska wariacja na ten temat to właśnie Cortado leche y leche, czyli espresso z dwoma rodzajami mleka – zwykłego i skondensowanego. Mocne, aromatyczne, słodkie i mleczne. Serwowana jest zazwyczaj w małej szklance z metalową obręczą i uchwytem.

Odkrycia tej pysznej kawy dokonałam właśnie podczas pobytu na Fuerteventurze na szczycie góry Tegú znajdującej się pomiędzy Valle de Santa Inés i dawną stolicą wyspy – Betancuria. Wysokość nie była imponująca, bo zaledwie 645 m, ale widok jaki rozpościerał się z punktu widokowego Mirador Morro Velosa obejmował rozległą panoramę północnej części wyspy z licznymi stożkami wulkanicznymi. Silny wiatr z jakim musiałam zmagać się na szczycie sprawił, że było zdecydowanie chłodniej niż w niższych partiach wyspy. Decyzja była niemal natychmiastowa – skryć się i ogrzać nieco w jedynym, znajdującym się tam budynku – restauracji Morro Velosa. Otwarto pod koniec lat 90. a jej cechą charakterystyczną jest to, że wyglądem przypomina dawną rezydencję Cesare’a Manrique – znanego i cenionego na Wyspach Kanaryjskich artysty.
Lokal oferuje przekąski oraz napoje, a przede wszystkim kanaryjską kawę.

Kolejka do baru nie była zbyt długa dzięki czemu już po kilku minutach mogłam delektować się wyrazistą i słodką kawą nadal ciesząc się widokiem rozciągającym się za oknami restauracji. Pamiętam, że miałam wówczas ochotę sączyć tą kawę bez końca.

W chłodny poranek (lub wieczór jeśli ktoś lubi) miło jest usiąść w domu z filiżanką takiej właśnie kawy.
Moją wersję cortado leche y leche sporządzam wlewając na spód szklanki trochę słodkiego skondensowanego mleka (2 łyżki), następnie delikatnym strumieniem wlewam zaparzone wcześniej mocne espresso. Resztę szklanki wypełniam zwykłym, gorącym mlekiem (w proporcjach 1:1), które wcześniej dla lepszego efektu można odrobinę spienić.

Na koniec otrzymamy efektownie wyglądającą kawę z jaśniejszą – mleczną i ciemniejszą – kawową warstwą. Kawa, za sprawą skondensowanego mleka powinna być już wystarczająco słodka, więc dodatkowy cukier jest zbędny. Dla lepszego efektu wizualnego wierzch można posypać odrobiną zmielonego cynamonu albo czekolady.

Qué aproveche!

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Na zakończenie kilka zdjęć z wyspy Fuerteventura.

Sotavento de Jandía – Rozległa połać piasku oddziela ocean oraz położone w oddali wzgórza. Ogrom przestrzeni i kojący błękit oceanu robi wrażenie.

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Panorama o smaku leche leche. Widok z punktu widokowego Mirador Morro Velosa na na północną część wyspy.

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Ogromne połacie piasku w Parque Natural de Corralejo.

Kawa Leche leche

Puste drogi Fuerteventury.

Kawa Leche leche

Kawa Leche leche

Morro Jable – miasteczko znajdujące się na półwyspie Jandía.

Kawa Leche leche

5 Comments

  1. Ania
    9 sierpnia 2012

    Przepiękne zdjęcia i…jutro na śniadanie robię cortado leche y leche!!!

    Odpowiedz
  2. Med
    13 października 2012

    znowu nabrałam ochoty na leche leche, a Parque Natural de Corralejo jest przepiękny!

    Odpowiedz
  3. Tola
    10 grudnia 2014

    Ech, piękne zdjęcia:) Właśnie wróciłam w niedzielę i już tęsknię za tym księżycem otoczonym turkusem oceanu…:) No i za leche y leche:) Trafiłam tu właśnie szukając przepisu, bo wczoraj kupiłam szklaneczki do przyrządzania tej kawki w domu:)

    Odpowiedz
  4. Monika
    26 marca 2016

    Właśnie jestem na Fuerteventurze w Costa Calma i pije to Leche y Leche. Po dniu wędrówki do laguny Sotavento plażą i kąpieli w Oceanie miło się zrelaksować. A piliscie ten rum z bitą śmietaną?

    Odpowiedz
    1. Marta
      31 marca 2016

      Wspaniale! Piliśmy i polecamy

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *