Nowy Jork.
Miasto, które nigdy nie zasypia.

NYC

Marzyłam o podróży do wielu miejsc, ale nigdy nie ciągnęło mnie jakoś specjalnie do Nowego Jorku, jak również trudno mi było zrozumieć osoby, które zachwycają się różnymi miastami w USA.

Pewnego dnia pomyśleliśmy jednak, że skoro nasze amerykańskie wizy jeszcze są ważne, a przeloty z Norwegii do NYC są cenowo bardzo atrakcyjne, to może warto pomieszkać przez tydzień w Stolicy Świata i zobaczyć na własne oczy wszystkie miejsca znane nam dotąd jedynie z telewizji, zdjęć albo relacji innych osób.

Czytaj dalej

Tosty z masłem orzechowym i dżemem

Tosty z masłem orzechowym i dżemem

Każda okazja jest dobra, aby zjeść coś słodkiego. Zgadzacie się? Dzisiaj blog Przepisy z podróży obchodzi swoje trzecie urodziny.

W zeszłym roku świętowałam w ulubionej kawiarni w Oslo, wcześniej przygotowałam tort tiramisu, zaś dzisiaj, dla odmiany, postanowiłam przyrządzić słodkie śniadanie.

Dzisiejszy przepis nawiązuje jednocześnie do naszej ostatniej podróży do Nowego Jorku.

Ze wspomnianego wypadu nie przywiozłam wielu pamiątek kulinarnych, ale na jedną rzecz musiałam się skusić – masło orzechowe z dodatkiem oleju kokosowego. Jest to produkt często obecny w mojej kuchni, gdyż kromka chleba chrupkiego z masłem orzechowym pełni u mnie rolę przekąski.

Czytaj dalej

Nowy Jork kulinarnie.
Najlepszy „pizza slice”, słynne chińskie kluski i sernik idealny.

Nowojorskie smaki

Nowy Jork oferuje bogactwo smaków, zapachów i doznań kulinarnych, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że okazał się on dla nas rajem pod tym względem.
Podczas tygodniowej wizyty wiele razy Nowy Jork nas rozczarował (ale o tym już więcej napiszę w relacji)…

Na szczęście nie było aż tak źle, gdyż trafiliśmy również na takie smaki, które nas zachwyciły oraz znaleźliśmy kilka miejsc, do których z przyjemnością byśmy wrócili na kolejny pyszny posiłek.

Czytaj dalej

Nowojorska zapowiedź

Nowojorska zapowiedź

Przed kolejnymi emigracyjnymi wyzwaniami, które czekają na nas w tym roku, zdecydowaliśmy się wybrać na krótki urlop – tym razem nieco dalej…
I tak oto, od wczorajszego wieczora jesteśmy w Nowym Jorku

O podróży do Big Apple rozmawialiśmy długo, gdyż uważamy, że jest to jedno z tych miejsc, które może się podobać albo nie, ale przynajmniej raz w życiu wypada je zobaczyć. Wiele osób twierdzi, że Nowy Jork można albo pokochać, albo znienawidzić, więc tym bardziej ciekawa jestem, jakie będą nasze odczucia – czy po tygodniu spędzonym w mieście, które nigdy nie śpi, zatęsknimy za małym, spokojnym Oslo czy też wręcz przeciwnie

Jak wiadomo, w tym roku zima wyjątkowo uprzykrza życie mieszkańcom Nowego Jorku i sąsiednich stanów. Temperatury na poziomie -20 stopni przerabialiśmy już podczas ostatniego pobytu w Sztokholmie, więc mrozu się nie boimy, aczkolwiek mam nadzieję, że pogoda nie wpłynie szczególnie na nasz plan zwiedzania

Przygotowałam podstawową listę miejsc, na których zależy mi najbardziej oraz zrobiłam mały „research” co i gdzie warto zjeść.
Jeśli macie jakieś doświadczenia w tym temacie, możecie coś doradzić albo… odradzić to zachęcam do komentowania.

Czytaj dalej

Podróż sentymentalna

Łosoś ze szpinakiem i nachos

Dzisiaj mija sześć lat od pewnego wyjątkowego dnia oraz kolacji, która stała się dla nas inspiracją do stworzenia dania będącego wciąż jednym z naszych ulubionych posiłków.
Wspomniana kolacja miała miejsce w dniu naszego ślubu w szczególnym dla nas miejscu – na Hawajach, a konkretnie restauracji Hula Grill Waikiki.

Jak wskazuje nazwa lokalu, jest on położony w Honolulu czyli turystycznym centrum wyspy O’ahu, ale wcale nie jest to w tym przypadku żadną wadą. Przyjazny i dość skromny charakter tego miejsca wymykał się typowo turystycznej klasyfikacji, chociaż my mieliśmy wrażenie, że takie mieszane uczucia budzi cała wyspa.
Restauracja nie była dla nas anonimowa bowiem „testowaliśmy” ją kilka razy w porze śniadaniowej, gdzie spożywanie naleśników lub omletów, sączenie kawy i spoglądanie na ocean było czystą przyjemnością. Tak to wyglądało kilka lat temu i mam nadzieję, że nie zmieniło się za bardzo. Liczymy też na to, że dane nam będzie jeszcze tam kiedyś wrócić…
Czytaj dalej

Hawaje – Wyspa Hawai’i.
Narodziny stanu Aloha.

Hawaje

„Jedźcie na Big Island, będziecie świadkami narodzin ziemi.” – to zdanie przemówiło do nas, gdy zastanawialiśmy się, którą z wysp hawajskich powinniśmy dodatkowo odwiedzić. Wybór nie był prosty, gdyż każda z nich jest wyjątkowa. Zdecydowaliśmy jednak, że musimy zobaczyć jak powstał ten rajski zakątek, więc lecimy na Hawai’i, zwaną Big Island.

Z krateru Halema’uma’u wulkanu Kilauea od momentu rozpoczęcia ostatniej erupcji w 1983 cały czas wydobywa się lawa. Innym niezwykłym wulkanem jest Mauna Kea, który jest najwyższą górą świata jeśli zmierzyć ją od podstawy w oceanie. Na jego szczycie osiedliła się Poliahu – bogini śniegu.

Czytaj dalej

Hawaje. W stanie Aloha

Hawaje

Czy warto przemierzyć tysiące kilometrów, aby znaleźć się w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na świecie, które większości kojarzy się głównie z plażą Waikiki, tańcem Hula i surfingiem?

Co jeszcze można zobaczyć, czego posmakować i co poczuć w stanie Aloha? Na te pytania planowaliśmy sobie odpowiedzieć wybierając się w tą podróż.

Budzimy się o 2:30 w nocy. Mimo, że październikowa, chłodna noc nie zachęca do wyjścia, musimy opuścić nasze mieszkanie punktualnie. Czas zlatuje niespodziewanie i kilka minut po godzinie 5:00 niczym „zombie” nawiedzamy warszawskie lotnisko.

Przed nami 24 godziny i ponad 13,5 tysiąca kilometrów prowadzących na środek Pacyfiku.
Tam właśnie znajdują się Hawaje, „okruchy lądu, rzucone w bezmiar Pacyfiku” – jak je określił Mark Twain – archipelag wysp będących najbardziej wyizolowanym skrawkiem lądu na świecie. Na miejsce naszego pobytu wybraliśmy O’ahu. Jest ona trzecią co do wielkości wyspą Archipelagu Hawajskiego, jedną z najbardziej zaludnionych i najczęściej odwiedzaną.

Czytaj dalej

Kokosowe wspomnienia i hawajski deser haupia

Hawajski, kokosowy deser haupia

Mieszkańcy wysp Pacyfiku nazywają palmę kokosową „drzewem życia”, a kokos „lekarstwem na wszelkie choroby”.
Ten wyjątkowy owoc jest również jednym z moich ulubionych (lubię wszystko co ma zapach i smak kokosa), więc uznałam, że nadeszła pora na garść kokosowych faktów oraz wspomnień, jak również przepis na jeden z hawajskich deserów.

Kokosy są owocami rosnącymi na palmach kokosowych, które występują naturalnie w południowej Azji, w Malezji oraz Polinezji. W Stanach Zjednoczonych spotkać je można na Florydzie i Hawajach.

Orzechy kokosa posiadają podróżniczą naturę. Mogą one sobie swobodnie i długo dryfować po wodach oceanu, pokonując bardzo duże odległości. Kiedy zostaną wyrzucone na brzeg zaczynają kiełkować, a ich naturalnym środowiskiem rozwoju są piaszczyste, tropikalne plaże.
Czytaj dalej

Łososiowy masaż z Hawajów czyli Lomi-lomi salmon

Lomi lomi salmon

Z czym większości osób kojarzy się określenie lomi lomi?
Słowo to w języku hawajskim oznacza masaż, zaś najczęściej używane jest obecnie do określenia zabiegu, którego ojczyzną są Hawaje.

Jednakże określenie lomi lomi ma również związek z pewnym wyjątkowym hawajskim daniem. Lomi lomi salmon (znany także jako Lomi salmon) to sałatka przyrządzana z surowego solonego łososia, pomidorów, słodkiej cebuli i opcjonalnie odrobiny papryczki chili.

Nazwa potrawy nawiązuje do metody jej przygotowania, gdyż składniki po pokrojeniu w kostkę są mieszane ręcznie w sposób przypominający wykonywanie masażu.

Lomi lomi salmon jest tradycyjną przystawką serwowaną na hawajskiej uczcie Lu’au, ale również na codziennych imprezach i spotkaniach.
Hawajska uczta obfituje w wiele innych tradycyjnych dań takich jak: Poi, Kalua Pig, Laulau, Saimin, Huli huli chicken.

Czytaj dalej