Smaki Oslo.
Kawa u najlepszego baristy.

Kawa

Norwegowie pochłaniają jej ogromne ilości kawy i od wielu lat znajdują się w czołówce narodów spożywających najwięcej czarnego trunku na świecie (w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Większość pije kawę czarną, jasno paloną, bez żadnych dodatków, kilka razy dziennie.
Norwegia jest zatem rajem dla kawoszy, a w Oslo bez większych problemów znajdziemy lokal, w którym napijemy się naprawdę świetnej kawy.

Czytaj dalej

Sylwestrowe trufle marcepanowe

Marcepanowe trufle

Słodycze i wypieki wykonane z marcepanu są zdecydowanie bardziej popularne w Norwegii niż w Polsce. Norwegowie zjadają monstrualne ilości marcepanowych figurek, batoników, ciast z marcepanem i innych słodkości.

Chwilę zajęło mi zrozumienie tego fenomenu, ale stopniowo przekonałam się do smaku tej słodkiej, migdałowej masy i obecnie lubię ją pod każdą postacią. Oczywiście uważam, że dużo lepszy i zdrowszy od tego dostępnego w sklepach jest „prawdziwy” marcepan wykonany w domu.

Czytaj dalej

Fiskesuppe.
Norweska zupa rybna

Fiskesuppe - norweska zupa rybna

Zupa rybna należy do moich ulubionych norweskich dań, a jednocześnie uważam, że jest najsmaczniejszą ze wszystkich zup. Nie potrzebowałam dużo czasu, żeby ją polubić, chociaż stało się to wcale nie tak dawno, gdyż pierwsza okazaja ku temu nadarzyła się podczas lunchu z moim przyszłym norweskim pracodawcą.
Spotkanie zakończyło się z resztą pomyślnie i dlatego też właśnie to danie zawsze przywołuje u mnie pozytywne wspomnienia związane z początkami norweskiej emigracji.

Najbardziej znaną norweską zupą rybną jest ta pochodząca z Bergen – Bergensk fiskesuppe, ale różne wersje tego dania są popularne w całej Norwegii. Niektóre przepisy wykorzystują tylko ryby o białym mięsie, zaś inne również łososia, jak również rozmaite owoce morza. Zupę serwuje się najczęściej ze świeżą bagietką i masłem.

Czytaj dalej

Kragerø.
Perła wśród nadmorskich miast

Kragerø

Norweski malarz Edvard Munch nazwał Kragerø „perłą wśród nadmorskich miast”. Christian Krohg stwierdził natomiast: „To miasto powinno być malowane”.

Atmosfera Kragerø i jego piękne położenie od dawna inspirują wielu artystów, jak również sprawiają, że to urocze miasteczko jest popularnym celem wizyt turystów z Norwegii i z zagranicy. Odwiedzenie Kragerø mieliśmy w planie od całkiem dawna, zaś w miniony weekend wreszcie udało nam się tam wybrać z krótką wizytą

Czytaj dalej

Krokskogen. Kongens Utsikt, Mørkgonga, Gyrihaugen

Krokskogen

Weekend w Oslo plus dobra pogoda oznacza dla nas zazwyczaj spacer celem eksploracji (Oslo)marki czyli terenów leśno-górskich otaczających norweską stolicę. Najczęściej wybieramy najpopularniejszą i najbardziej dostępną część zwaną Nordmarka, o której pisałam już wielokrotnie.

W poprzedni weekend zrobiliśmy jednakże wyjątek u wybraliśmy się nieco poza Oslo do nieznanej nam jeszcze części Oslomarki o nazwie Krokskogen.

Czytaj dalej

Snitter fest.
Przyjęcie w norweskim stylu.

Snitter

Kiedy opowiedziałam w pracy, że planuję urządzić skromne przyjęcie z okazji norweskiego święta narodowego 17. maja, moje koleżanki od razu podrzuciły mi pomysł przygotowania popularnych w Norwegii przekąsek snitter.

Takie rozwiązanie jest idealne dla osób dysponujących ograniczoną ilością czasu i przestrzeni w kuchni (czyli takich jak my ale posiadających za to grono znajomych, którzy chętni są wpaść na imprezę
Snitter to po prostu niewielkie kanapki wykonane z cienko pokrojonych kromek chleba. W Norwegii serwuje się je często na rozmaitych spotkaniach i uroczystościach rodzinnych.

Czytaj dalej

Muffiny wytrawne
z wyspy Hovedøya

Muffiny wytrawne

Na początku maja rozpoczęliśmy na dobre sezon piknikowo-grillowy. Popłynięliśmy na wyspę Hovedøya, gdzie spotkaliśmy się z grupą kilku znajomych i urządziliśmy małą ucztę. O grillowaniu w norweskim stylu oraz wyspy na Oslofjordzie pisałam już wcześniej, zaś dziś pora na przepis, który zdecydowałam się opublikować na specjalne życzenie uczestników grilla

Wytrawne, bezglutenowe muffiny o smaku pizzy, które upiekłam jako dodatek do przysmaków z grilla, które bardzo wszystkim przypadły do gustu. Pasują do różnego rodzaju mięs i sałatek oraz mogą stanowić alternatywę dla typowego pieczywa.

Czytaj dalej

Ålesund.
Secesyjna perła na wodzie

Ålesund, Aksla, Sukkertoppen

Ålesund, tak jak wiele innych norweskich miast, cechuje przepiękne położenie – na kilku wyspach połączonych ze sobą mostami oraz podwodnymi tunelami. Dużo mniej typowa jest natomiast zabudowa Ålesund…

Centrum miasta zdominowane jest przez ceglane budynki w secesyjnym stylu. Kolorowe kamienice, o indywidualnym charakterze, często z dekoracyjnymi basztami i wieżyczkami przywodzą klimat romantycznych baśni…

Osobliwy styl tutejszej architektury to następstwo wielkiego pożaru, który miał miejsce w 1904 roku i był jednym z największych w Norwegii. Ogień zniszczył wówczas około 850 domów, a około 10.000 ludzi straciło cały swój dobytek. Ogień szalał przez kilkanaście godzin, ale jakimś cudem tylko jedna osoba straciła życie. Ålesund otrzymało wówczas pomoc z całego kraju oraz z zagranicy – szczególnie od cesarza niemieckiego Wilhelma II, który zdecydował się wesprzeć odbudowę miasta w modnym wówczas stylu secesji.

Czytaj dalej

Aurland.
Aurlandsfjorden i Stagestein

Aurland, Aurlandsfjorden i Stagestein

Do Aurland – niewielkiej, norweskiej miejscowości położonej nad Aurlandsfjorden, zawitaliśmy przejazdem kilka lat temu podczas naszej podróży wzdłuż Sognefjorden największego norweskiego fiordu.
Aurland od pierwszych chwil nas zauroczyło i stało się jednym z tych miejsc w Norwegii, które chcemy odwiedzić ponownie.

Drogę od Aurland prowadzącą z miejścowości Flåm oddalonej zaledwie 8 kilometrów planowaliśmy początkowo pokonać pieszo korzystając ze szlaku Historisk Fjordpark, a następnie trasy w kierunku farmy Otternes, ale ostatecznie skorzystalśmy jednak z autobusu. Po dotarciu na miejsce zakwaterowaliśmy się w jednej z chatek na Lunde Camping, około 1,5 km od centrum Aurland i wyruszyliśmy na małą wędrówkę po okolicy.

Czytaj dalej

27 stycznia 2014.
Lysaker. Norwegia

27 stycznia 2014. Lysaker. Norwegia

Zapomniałabym kompletnie o 27 stycznia – mojej małej choć bardzo ważnej rocznicy. Na szczęście otrzymałam dzisiaj pewien niespodziewany i przemiły mail od jednej z czyteniczek bloga, który przypomniał mi, że mam co dzisiaj powspominać…

Moja znajoma napisała do mnie, aby się poradzić i podzielić pozytywną wiadomością, ponieważ otrzymała zaproszenie na pierwszą rozmowę w sprawie pracy w Oslo. Zawsze cieszą mnie miłe maile od osób zainteresowanych Norwegią, ale ten ucieszył mnie szczególnie, bo wiem, że moja znajoma planuje przeprowadzkę już od jakiegoś czasu, wytrwale uczy się norweskiego i stara się znaleźć pracę w swoim zawodzie. Dzięki swoim staraniom otrzymała właśnie pierwszą szansę – propozycję spotkania i zawalczenia o swoje marzenia… Odpisałam na wspomnianego maila i dotarło do mnie, że przecież jest dzisiaj 27 stycznia.

Czytaj dalej