Hawaje – Wyspa Hawai’i.
Narodziny stanu Aloha.

Hawaje

„Jedźcie na Big Island, będziecie świadkami narodzin ziemi.” – to zdanie przemówiło do nas, gdy zastanawialiśmy się, którą z wysp hawajskich powinniśmy dodatkowo odwiedzić. Wybór nie był prosty, gdyż każda z nich jest wyjątkowa. Zdecydowaliśmy jednak, że musimy zobaczyć jak powstał ten rajski zakątek, więc lecimy na Hawai’i, zwaną Big Island.

Z krateru Halema’uma’u wulkanu Kilauea od momentu rozpoczęcia ostatniej erupcji w 1983 cały czas wydobywa się lawa. Innym niezwykłym wulkanem jest Mauna Kea, który jest najwyższą górą świata jeśli zmierzyć ją od podstawy w oceanie. Na jego szczycie osiedliła się Poliahu – bogini śniegu.

W odróżnieniu jednak od wulkanów stożkowych, które w sposób niekontrolowany i gwałtowny wyrzucają lawę niczym z komina, dom Pele to wulkan tarczowy, który charakteryzuje się brakiem gwałtownych erupcji, a z jego wnętrza wydobywa się rzadka i bardzo gorąca lawa. Zobaczenie tego niezwykłego zjawiska jest głównym celem naszej wizyty na Wielkej Wyspie.

Narodziny ziemi

Po niespełna godzinnym locie liniami Hawaii Airlines przybywamy do Hilo – miasta będącego stolicą wyspy i od razu doświadczamy uczucia gorąca oraz dużej wilgotności powietrza. Częste opady deszczu w okolicach miasta sprawiają, że Hilo nazywane jest „mokrym miastem”.

Hawaje

Wielka Wyspa jest niezwykłym miejscem z uwagi na ogromną różnorodność krajobrazu oraz unikatem w skali światowej z uwagi na fakt występowania na niej aż dwunastu stref klimatycznych. Rzeczywiście coś w tym musi być, bo zmiany temperatur, różnice ciśnień i duża wilgotność powietrza pomieszana z ciepłem bijącym spod ziemi sprawia, że od czasu do czasu robi mi się trochę ciężko i słabo.

W dalszą drogę wyruszamy wynajętym vanem. W drodze do bogini Pele mijamy plantacje bananów, kawy i orzeszków. Przy drodze dostrzegamy tabliczkę ostrzegającą, aby uważać na hawajskie gęsi nene – stałych mieszkańców wulkanicznych zboczy i ptasiego przedstawiciela Hawajów.

Hawaje

Hilo z uwagi na dużą obecność tropikalnych roślin nazywane jest „Orchideową Stolicą Świata”. Odwiedzamy więc znajdującą się w okolicy plantację tych eleganckich kwiatów w “Akatsuka Orchid Gardens”, jak również największą przetwórnię na świecie orzechów makadamia “Mauna Loa Macadamia Nut Factory”. Na przydrożnym straganie kosztujemy po raz pierwszy takich oryginałów owocowych jak passion friuts, starfruit oraz guawy.

Kierując się na północ od stolicy wyspy docieramy do Akaka Falls State Park, gdzie mamy w planach zobaczyć dwa wodospady skryte w sercu lasu tropikalnego. Wyznaczoną drogą podążamy gęsiego po ścieżkach parku otoczonych zewsząd przez tropikalną roślinność lasu deszczowego. Przyglądamy się imbirowi i bananom, kolorowym kwiatom orchidei i helikonii. Spacerując pośród otaczających nas ze wszystkich stron liści bambusa, paproci, długich, zwisających pnączy czujemy się jak w dżungli. Spośród bujnych, tropikalnych zarośli wyłania się Wailuku River. Wędrówka doprowadza nas do wodospadu Akaka Falls, którego wody spadają pionowo do głębokiego urwiska. Nie mamy wątpliwości, że jest to najwyższy wodospad na Hawajach.

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Znajdujący się nieopodal wodospad Rainbow Falls okazuje się już mniej imponujący, chociaż wygląda on z pewnością bardziej efektownie o poranku, gdy pojawia się tutaj tęcza.

Hawaje

Wyspa Hawai’i jest również wyjątkowa z uwagi na plaże o przeróżnej barwie piasku – od białej, przez żółtą, zieloną, do zupełnie czarnej, niczym wulkaniczna lawa.

Kierując się na wschód docieramy do Punalu’u Black Sand Beach – jednej z najsłynniejszych czarnych plaż. To otoczone palmami kokosowymi miejsce całe pokryte jest czarnym piaskiem wulkanicznym, na którym już z daleka dostrzegamy cztery duże, zielone żółwie morskie, na które Hawajczycy mawiają honu uważane są za symbol szczęścia i długowieczności. Nieopodal stoi tabliczka informująca, że należy zachować dystans i nie zbliżać się zbytnio do towarzyszy. Honu leżą sobie leniwie nie zwracając na nas uwagi. Bierzemy z nich przykład i odpoczywamy chwilę wpatrując się w połyskujący, gorący piasek, który zalewany przez fale pięknie wygląda w promieniach słońca.

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Po krótkim odpoczynku w towarzystwie żółwi wyruszamy w kierunku Hawajskiego Parku Wulkanicznego. Podczas przejazdu obserwujemy z okien samochodu wydobywające się spod ziemi gorące opary. Takie miejsca przy drodze w ramach bezpieczeństwa są specjalnie ogrodzone. Po ostatniej erupcji wulkanu Kilauea części dróg wciąż nie odbudowano, jedynie zeszlifowano trochę lawy i teraz zastępuje ona asfalt. Na zalanych przez lawę terenach dostrzec można drobne zielone rośliny i nowe, pojedyncze domy. W oddali widzimy potężną chmurę dymu wydobywającą się krateru Halema’uma’u, która niesamowicie wygląda na tle jasnego nieba.

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Po dotarciu do Hawaii Volcanoes National Park (Park Narodowy Hawajskich Wulkanów) idziemy się posilić w Volcano House – najstarszym hotelu na Hawajach, wybudowanym w 1941 roku. Następnie odwiedzamy Thomas A. Jaggar Museum – muzeum, noszące imię profesora geologii i założyciela Hawajskiego Obserwatorium Wulkanicznego. Ekspozycje wyjaśniają nam wiele szczegółów technicznych dotyczących aktywności sejsmologicznej, źródeł jej powstawania oraz sposobów wykrywania i analizy. W muzeum oglądamy obraz przedstawiający wizerunek groźnej bogini Pele.

Hawaje

Jej dom – wulkan Kilauea uważany jest za święty podobnie jak jego skały. Hawajczycy wierzą, że kawałki wulkanicznej skały posiadają moc i powinny znajdować się w swoim miejscu. Zgodnie z tym wierzeniem skał należących do bogini Pele nie można zabierać z jej domu – wyspy Hawai’i. W miejscowym muzeum jest wiele listów od osób, które po zabraniu kawałka wulkanicznej skały doświadczyły serii nieszczęść i były zmuszone oddać Pele to, co zabrały.

Wraz z zachodem słońca uzbrojeni w obowiązkowe latarki wyruszamy w kierunku punktu obserwacyjnego, z którego podziwiać można dymiący krater wulkanu Kilauea. Stąpamy ostrożnie wytyczonym szlakiem omijając wybrzuszenia, szczeliny i inne przeszkody naturalne. W miejscu widokowym znajduje już sporo osób – od rodzin z dziećmi po profesjonalnych fotografów. Wszyscy czekają na nastanie ciemności, która sprawi, że gniew Pele będzie widoczny w całej okazałości. Widok wydobywającej się z wulkanu lawy na tle nocnego nieba jest niesamowitym doświadczeniem, które można opisać jako mieszankę zachwytu i podziwu dla sił natury. To niesamowite, że wszystkie wyspy archipelagu zawdzięczają swoje powstanie aktywności wulkanicznej dna Pacyfiku.

Hawaje

Hawaje

Hawaje

Obawiając się gniewnej Pele nie zabieramy nic z wyspy poza wspomnieniami, które pozostaną w naszym sercu. Big Island to piękne miejsce, w większości pozbawione tłumu turystów i natrętnego handlu charakterystycznego dla Waikiki.

Szykując się do opuszczenia Hawajów odczuwamy ogromny niedosyt. Doświadczyliśmy zaledwie skrawka tego, co można tutaj przeżyć, a przecież pozostają jeszcze do zwiedzenia następne, równie piękne Hawajskie wyspy – Maui, Kauai, Molokai, Lanai…

***

Fragment relacji został opublikowany w miesięczniku Podróże (nr 7/2012)
Wersja online relacji “Hawaje. Narodziny stanu Aloha” na portalu Podroze.pl

Hawaje

8 Comments

  1. peregrino
    15 maja 2013

    jak zawsze podziwiam Twoje pióro i fantastyczne zdjęcia .. wspaniale się Ciebie czyta .. Życzę wielu równie inspirujących podróży :^)

    Odpowiedz
    1. Marta
      15 maja 2013

      Bardzo dziękuję

      Odpowiedz
  2. Pola
    17 maja 2013

    Odkryłam ostatnio, że uwielbiam oglądać wulkany – MAGIA
    Czy na tej wyspie było chłodno??

    Odpowiedz
    1. Marta
      17 maja 2013

      Masz na myśli oglądanie ich „na żywo”?
      Na Big Island można podobno zaobserwować aż dwanaście różnych stref klimatycznych, więc myślę, że temperatura zależy od miejsca, w którym się znajdujemy, a pogoda może bardzo zaskoczyć. Z tego co pamiętam w rejonie, po którym podróżowaliśmy, było raczej gorąco, ale czuć było, że powietrze jest bardziej suche i jakby cięższe niż na O’ahu – z uwagi na lawę płynącą pod powierzchnią i gorące opary wydobywające się na powierzchnię.

      Odpowiedz
      1. Pola
        17 maja 2013

        Nie, na zdjęciach tylko, czarują mnie jak inna planeta
        A o temperaturę pytałam, bo na zdjęciacj jesteś w długich spodniach, a jakoś Hawaje nie kojarzą się z chłodem…

        Odpowiedz
  3. N.
    8 sierpnia 2013

    Czytam i patrzę, czytam i patrzę… Wspaniała relacja, wspaniałe zdjęcia i niewątpliwie – to musiała być wspaniała podroż!

    Odpowiedz
    1. Marta
      9 sierpnia 2013

      Dzięki
      Tak, podróż była pod wieloma względami wyjątkowa…

      Odpowiedz
  4. Aga
    17 września 2013

    Czy możesz mi przesłać na e-mail jakieś info na co uważać co ze sobą zabrać i jaki transport wybrać
    Wybieram sie na hawaje

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *