Fiskesuppe.
Norweska zupa rybna

Fiskesuppe - norweska zupa rybna

Zupa rybna należy do moich ulubionych norweskich dań, a jednocześnie uważam, że jest najsmaczniejszą ze wszystkich zup. Nie potrzebowałam dużo czasu, żeby ją polubić, chociaż stało się to wcale nie tak dawno, gdyż pierwsza okazaja ku temu nadarzyła się podczas lunchu z moim przyszłym norweskim pracodawcą.
Spotkanie zakończyło się z resztą pomyślnie i dlatego też właśnie to danie zawsze przywołuje u mnie pozytywne wspomnienia związane z początkami norweskiej emigracji.

Najbardziej znaną norweską zupą rybną jest ta pochodząca z Bergen – Bergensk fiskesuppe, ale różne wersje tego dania są popularne w całej Norwegii. Niektóre przepisy wykorzystują tylko ryby o białym mięsie, zaś inne również łososia, jak również rozmaite owoce morza. Zupę serwuje się najczęściej ze świeżą bagietką i masłem.

Najlepszą jak dotąd zupę rybną jadłam jak dotąd akurat nie w Bergen, ale w miejscowości Kragerø – na południu Norwegii. W Oslo (a dokładniej pod) polecanym przeze mnie miejscem na spróbowanie zupy rybnej jest właśnie lokal, o którym wspominam na początku wpisu.

Moja ulubiona zupa rybna to taka, która ma kremową, aksamitną konsystencję, słodko-kwaśny, lekko ostry smak i zawiera dużo świeżych dodatków – szczególnie dorsza, łososia i krewetek. Przygotowując domową wersję starałam się, aby jak najwierniej odpowiadała tej, którą lubię najbardziej. Zachęcam do spróbowania i przekonania się, że jest to najlepsza zupa na śwecie

Bergen
Bergen

Bergen

Norweska zupa rybna z w Bergen
Bergen

Kragerø
Kragerø

Kragerø

Norweska zupa rybna z restauracji w Kragerø
Fiskesuppe - norweska zupa rybna z Kragerø

Przepis na norweską zupę rybną

/na ok. 4 porcje/

Składniki:

  • 200g filetów z łososia
  • 200g filetów z dorsza
  • 100g obranych krewetek
  • 1 por
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1 cytryna
  • 2 łyżki mąki
  • 200 ml mleka
  • 200 ml śmietanki kremówki 30% do zup
  • 400 ml bulionu rybnego (z jednej kostki)
  • 100 ml białego wina (opcjonalnie)
  • sól + pieprz
  • 1 łyżeczka suszonego chilli (opcjonalnie)
  • świeży szczypiorek (lub koperek)
  • 30 g masła do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Filety rybne oraz krewetki zalej wodą, posól i zagotuj (wystarczy kilka minut). Ugotowane krewetki i rybę wyjmij na talerz, podziel na mniejsze kawałki i usuń ewentualne ości.
  2. Obierz i pokrój na plasterki marchewkę i pora. Posiekaj drobno czosnek.
  3. Rozgrzej na patelni masło i podsmaż lekko warzywa (pora i marchewkę) na średnim ogniu -przez kilka minut.
  4. Przygotuj bulion zalewając kostkę rybną zagotowaną wodą. Dodaj do wywaru podduszone warzywa, wyciśnięty sok z cytryny, posiekany czosnek, wino, mleko oraz mąkę i wymieszaj całość.
  5. Wymieszaj w szklance śmietankę z kilkoma łyżkami gorącego bulionu, a następnie wlej ją do zupy i dokładnie wymieszaj. Dopraw całość solą, pieprzem i papryczką chilli.
  6. Na koniec dodaj do zupy kawałki ugotowanej wcześniej ryby oraz krewetki i podgrzewaj całość jeszcze przez kilka minut.
  7. Gotową zupę podawaj posypaną posiekanym szczypiorkiem lub koperkiem, z dodatkiem świeżego pieczywa lub norweskim płaskim chlebkiem flatbrød.

Fiskesuppe - norweska zupa rybna

Fiskesuppe - norweska zupa rybna

11 Comments

  1. Arkadiusz
    21 października 2016

    Fajny przepis na pożywne danie dla rodziny. Gratuluje pomysłu i pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  2. Marcelina
    21 października 2016

    Kiedyś na święta robiono u mnie w rodzinie zupę rybną, ale nie wyglądała tak apetycznie jak Twoja – pysznie i jeszcze znalazły się krewetki

    Odpowiedz
  3. Beata
    21 października 2016

    Niestety zupa rybna nie jest moją ulubioną, ale mój mąż i córka bardzo ją lubią, więc postawiam ją zrobić:) Zwłaszcza, że wydaje się całkiem prosta. Dzięki za przepis, Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
  4. Svensson
    22 października 2016

    Marto wstydziłabyś się, bulion z kostki? bulion rybny dosyć prosto gotuje się bo z resztek po rybie , które zwykle wyrzucamy (oczy i wnętrzności idą do śmietnika) i z warzyw podobnie jak na rosół, a więc marchewka, pietruszka – korzeń, cebula oraz biała część pora a wystarczy to wszystko – tak oczywiście w skrócie – pogotować około 20 minut.
    Ten bulion to jeden minus ;), a drugi i to taki poważny dotyczy tego, że zbyt rzadko piszesz na blogu, zwłaszcza o Norwegii – od razu napiszę, że ideał to byłby jeden wpis tak dajmy na to codziennie
    Aha i tak na koniec jeszcze małe pytanie. Czy czytałaś kryminały z Harrym Hole autorstwa Jo Nesbø? (wiem, wiem nagle odkryłem Amerykę, ale lepiej późno niż wcale). Jeśli czytałaś jego książki, to napisz jak wrażenia, a i czy Nesbø jest popularny wśród samych Norwegów.

    Odpowiedz
    1. Marta
      22 października 2016

      Z bulionem masz rację. Lenistwo. Przy najbliższej okazji powstrzymam się przed pójściem na łatwiznę, przygotuję własny wywar i porównan efekty
      Jeśli chodzi o częstotliwość nowych wpisów to również się zgadzam – powinny się pojawiać zdecydowanie częściej. Niełatwo jest mi godzić regularne pisanie na blogu z innymi norwesko-blogowymi „projektami”, nad którymi ostatnio staram się trochę popracować. Za dużo pomysłów, a za mało czasu…
      Nesbø jest oczywiście bardzo popularny. W Oslo można się nawet wybrać na wycieczkę śladami pisarza. Czytałam kiedyś „Hodejegerne” – bardzo mi się podobało. Muszę jednak przyznać, że jeśli chodzi o kryminały to najczęściej sięgam po książki Arnaldura Indriðasona – z uwagi na odpowiednio mroczny, islandzki klimat, ale ze względu na prostotę stylu – bardzo dobrze mi się czyta książki Indriðasona tłumaczone na norweski.

      Odpowiedz
  5. rabarbarowo
    28 października 2016

    Piękne zdjęcia, a zupka wygląda bardzo apetycznie

    Odpowiedz
  6. zwidokiemnaobelisk_blog
    28 października 2016

    Zupa zupą, ale widoki

    Odpowiedz
  7. Ewa
    19 grudnia 2016

    Rzeczywiście trochę mi ta zupa przypomina fińską łososiową, ale ta jest dużo bogatsza. Nawiasem mówiąc te zdjęcia z krewetkami strasznie narobiły mi ochoty na taką zupkę

    Odpowiedz
    1. Irena
      23 grudnia 2016

      I ja również zakochałam się w tej zupie i tak samo w Norwegii a dokładniej w Tonsbergu. Zupę do tego ugotował Pan domu z pochodzenia Polak. Właśnie idąc za wspomniniami, na wigilijnycm stole oprócz barszczu będzie zupa rybna Gro i Jarka Christofersen.

      Odpowiedz
  8. Kasia
    6 maja 2017

    A co z tym mlekiem?

    Odpowiedz
    1. Marta
      7 maja 2017

      Dodajemy do zupy Właśnie to uzupełniłam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *